Plus - ożywienie życia na wsi, minus - angażowanie prestiżu gminy w kręgi zbożowe
Sukcesy i porażki Jacka Kraśnego
Jacek Kraśny został burmistrzem Mogilna w momencie przełomowym dla gminy. Pokonał rządzącego miastem przez ponad 20 lat Stanisława Łaganowskiego. Trzeba pamiętać jednak o tym, że mieszkańcy, którzy w II turze wyborów 10 listopada 2002 r. oddawali głosy na Jacka Kraśnego, czynili to raczej na zasadzie negacji dotychczasowych rządów kandydata SLD i PSL. Mieszkańcy postawili na hasło Idą nowi ludzie.
KRĘGI ZBOŻOWE W WYLATOWIE
Na początek chciałbym wspomnieć o tym, co nie przysporzyło chwały urzędującemu burmistrzowi Jackowi Kraśnemu. Moim zdaniem zupełnie niepotrzebnie Wydział Promocji kładł tak duży nacisk w promocji gminy na Wylatowo i uczynił z kręgów zbożowych sztandarową wartość. Gdy wyprowadzono z komputera naczelnika Rafała Lukstaedta słynny już plik (opublikowany potem w Pałukach), który przewidywał różne akcje oraz imprezy w Wylatowie, m.in. przyjazd tam byłego prezydenta USA Billa Clintona, budowę obserwatorium kosmicznego, sali kinowej, kręcenie filmów przez największe gwiazdy, to rzecz została doprowadzona do absurdu. Gdy jeszcze okazało się, że gmina Mogilno chce się dołożyć do budowy pomnika UFO gdzieś w Lubelskim, to zaangażowanie prestiżu gminy w te wątpliwe akcje stało się już groteskowe. Burmistrz, jak i naczelnik Lukstaedt byli ciągle przez radnych atakowani za wylatowskie pola. Z upływem lat emocje wokół Wylatowa opadły, ale także zaangażowanie gminy zmalało. Większą uwagę w tej chwili przykłada się już do innych walorów turystycznych gminy, jak chociażby mogileńskiego klasztoru pobenedyktyńskiego.
OBIECALI W PRZYMIERZU
Co obiecywało Przymierze i jego lider Jacek Kraśny w kampanii wyborczej 2002 r. i co zostało z tych obietnic zrealizowane? Przyjrzeliśmy się niektórym obietnicom.
* Niezwłoczne stworzenie w gminie terenów atrakcyjnych dla inwestorów i pilne sprowadzenie firm zdolnych zaoferować nowe miejsca pracy.
Tereny takie nie powstały. Gdy radny Wspólnoty Leszek Duszyński zgłaszał pomysł poszerzenia granic Mogilna, by tym samym miasto pozyskało nowe tereny pod inwestycje i stało się bardziej atrakcyjne i konkurencyjne wobec Gniezna czy Inowrocławia, usłyszał z ust zastępcy burmistrza Przemysława Majcherkiewicza, że w obecnych granicach miasta jest około 300 ha wolnych, uzbrojonych terenów pod inwestycje.
Burmistrz Kraśny pozyskał jedynie od Agencji Nieruchomości Rolnych kilka hektarów terenów pod przyszłą rozbudowę wysypiska komunalnego w Szerzawach.
Burmistrz zainteresowany był sprowadzeniem do Mogilna włoskiej firmy, która miała wybudować przy wysypisku w Szerzawach linię do sortowania śmieci. Radni nie wyrazili jednak na to zgody i po publikacji przez Pałuki zdjęć z zakrapianej imprezy z tańcami witającej Włochów na terenie muzeum w Chabsku, przegłosowali stanowisko, by burmistrz rozmawiał o przyszłym sortowaniu śmieci nie tylko z inwestorem włoskim, ale także z inwestorami polskimi. Do dziś sprawa nie została rozwiązana.
Właściwie sukcesem zakończyło się tylko sprowadzenie do Mogilna firmy Cichewicz, produkującej kotły. Zakład ruszy niebawem w Marcinkowie.
- Wprowadzenie ulg i zwolnień dla przedsiębiorców tworzących nowe miejsca pracy oraz dla rozpoczynających własną działalność.
Takie ulgi uchwałą Rady Miejskiej zostały wprowadzone.
- Powstrzymanie masowego odpływu z miasta i gminy młodych, wykształconych ludzi poprzez oferowanie im atrakcyjnego zatrudnienia w istniejących i nowo tworzonych miejscach pracy.
Wyjazdu młodych ludzi za pracą nie udało się burmistrzowi powstrzymać. Najbardziej atrakcyjnym miejscem pracy było zatrudnienie w Urzędzie Miejskim i jego agendach, z czego wielu ludzi, zwłaszcza związanych blisko z władzą skorzystało. Najgłośniejszym zatrudnieniem było przyjęcie do pracy w ratuszu żony przewodniczącego komisji rewizyjnej Jacka Kończala.
- Utworzenie Międzygminnego Funduszu Poręczeń Kredytowych i Powiatowego Centrum Rozwoju Przedsiębiorczości.
Fundusz Poręczeń Kredytowych nigdy nie powstał. Powiatowe Centrum Rozwoju Przedsiębiorczości działało przez jakiś okres czasu na początku kadencji i potem działalność zamarła.
- Bieżące śledzenie i maksymalne wykorzystanie dostępnych środków z województwa, Skarbu Państwa, Unii Europejskiej.
Gmina pozyskała z funduszy Unii Europejskiej 19,5 mln zł na rozwiązanie sanitarnych problemów dorzecza Noteci. Projekt Mogilna okazał się najlepszy. Po odwołaniu się burmistrza Janikowa od decyzji, konkurs został unieważniony, a w nowym rozdaniu nie otrzymaliśmy już żadnych pieniędzy. Ostatecznie wśród radnych nie było woli, by dochodzić swych racji przed sądem z tytułu utraconych unijnych środków. Cała sprawa wydaje się, że wymaga jednak w przyszłości dokładnego zbadania, bo to w jaki sposób odebrano gminie pieniądze - które już były zaplanowane w budżecie - jest delikatnie mówiąc dziwny i niepokojący.
Pozyskano za to pieniądze z Urzędu Marszałkowskiego na projekty Odnowy Wsi i remonty oraz modernizacje i wyposażenie wiejskich świetlic.
Minione 4 lata to prawdziwy boom aktywności mieszkańców wsi w takich wioskach jak Kwieciszewo, Wylatowo, Żabno czy Żabienko. Jak grzyby po deszczu powstawały i powstają stowarzyszenia we wsiach, a radni przyjmują uchwałami kolejne plany rozwoju sołectw. W Czarnotulu, Kwieciszewie i Gębicach przy współpracy z Pocztą powstały wiejskie centra informatyczne z komputerami, dostępem do Internetu. Powstają strony internetowe tych miejscowości, stowarzyszenia uczestniczą w wieloetapowych programach finansowanych przez Urząd Marszałkowski aktywizujących wieś.
Burmistrza należy pochwalić za przygotowywane projekty, bez których w przyszłości gmina Mogilno nie miałaby żadnych szans na pozyskiwanie pieniędzy ze środków unijnych. Przygotowano bądź w przygotowaniu są projekty kanalizacji osiedla ul. 900-lecia i przyległych uliczek czy modernizacji ul. Powstańców Wlkp. oraz budowa hali widowiskowo-sportowej za stadionem sportowym.
- Upowszechnienie agroturystyki poprzez pozyskiwanie środków z funduszy unijnych i współpracę z innymi wzorowo prowadzonymi gospodarstwami agroturystycznymi oraz reklamę w kraju i za granicą.
W tej materii nic nie zostało zrobione.
- Poprawa ekologii na wsi.
W tej sprawie burmistrz Kraśny może pochwalić się kilkoma inwestycjami. Przede wszystkim zbudowano kolektor sanitarny z Wieńca do Padniewka i dalej do Kopczyna, z Dąbrówki do Mogilna. Zbudowano kolektor sanitarny z Bielic do Gębic. Burmistrz po ogłoszonym przetargu podpisał umowę na budowę oczyszczalni ścieków w Gębicach, która ma zostać wybudowana do połowy przyszłego roku. Oddano do użytku także sieci wodociągowe w Wybudowaniu Kwieciszewskim oraz Wieńcu, zmodernizowane zostało ujęcie wody w Palędziu Dolnym.
Trzeba jednak zwrócić uwagę, że większość z tych inwestycji wykonywana była w 2006 r., a więc w ostatnim roku kadencji burmistrza Kraśnego.
Także w mieście w tym roku wybudowano kolektor w ul. Słowackiego i Dworcowej oraz są przymiarki do budowy kolektora w ul. Mickiewicza. Błyskawicznie wybudowano także nitkę kolektora w ul. Ustronie, gdzie wybudował się wiceburmistrz Przemysław Majcherkiewicz.
- Przywrócenie otoczeniu jeziora charakteru miejsca rodzinnego wypoczynku.
Niewiele w tej materii zostało zrobione. Oczyszczony jedynie został z krzaków i gałęzi teren spacerowy od Harcówki do cmentarza. Przy pomoście na wysokości Harcówki można było także wypożyczać kajaki i rowery wodne.
- Pilne rozpoczęcie remontów i budowy dróg osiedlowych w zaniedbanych od lat częściach miasta.
Z realizacją tego wniosku nie było najlepiej. Nowe nawierzchnie zyskują osiedlowe uliczki, na których jeszcze za czasów kadencji Stanisława Łaganowskiego kładziono nawierzchnię brukową. Większość inwestycji robionych było w zachodniej części miasta, np. chodnik przy ul. Kilińskiego. Burmistrz Kraśny nie zapomniał jednak o ulicy, przy której mieszka i tam nowa nawierzchnia pojawiła się.
Gmina przeprowadziła również kompleksową modernizację oświetlenia ulicznego. Przy okazji pięknie oświetlone zostały mogileńskie zabytki, ratusz, fara i pomnik ks. Wawrzyniaka w parku. Mogilno za oświetlenie miasta zdobyło jedną z głównych nagród w skali kraju, a Philips wykorzystuje oświetlone Mogilno w kampanii reklamowej firmy.
- Wprowadzenie korekt do projektu budowy basenu.
Do pierwotnego projektu burmistrz dołożył rurę-zjeżdżalnię co zwiększyło koszty budowy, ale uatrakcyjniło korzystanie z basenu.
- Budowa obwodnicy Mogilna.
W kierunku konkretnej budowy nic nie zostało poczynione. Burmistrz zlecił jedynie wykonanie opracowania, które wskazuje na różne rozwiązania ruchu w mieście i mówi o ewentualnej drodze, która by omijała Mogilno przez Iskrę i za stadionem sportowym ul. Polną łączyłaby się z ul. Powstańców Wlkp. Pomysł napotkał od razu na opór społeczny mieszkających tam rodzin. Ten burmistrz i każda następna władza znajdzie się w tej sprawie między młotem a kowadłem, bo z jednej strony mieszkańcy centrum miasta chcą, by przez centrum nie przejeżdżały ciężkie samochody, a z drugiej strony nie ma szans na budowę drogi omijającej Mogilno, nie mówiąc już o obwodnicy.
Burmistrz Kraśny jest wielkim zwolennikiem budowy ronda w centrum miasta, które miałoby usprawnić ruch w centrum miasta. Nie wszyscy radni popierają ten pomysł, część jest za zamontowaniem tam świateł. Jak na razie nie doszło jednak, pomimo wielu ogłaszanych przetargów, do rozstrzygnięcia, który wykonawca przygotuje projekt takiego ronda. Inwestycja miałaby być sfinansowana z pieniędzy Wojewódzkiego Zarządu Dróg. Gmina miała zapłacić tylko za projekt. Jest to inwestycja, która oddala się jednak w czasie. Radni przeznaczyli w budżecie na ten cel 40.000 zł, okazało się to jednak za mało. Radni nie zgodzili się jednak, by tę sumę zwiększyć.
- Uruchomienie Domu Dziennego Pobytu dla osób starszych i nie-pełnosprawnych.
Ten zapis propozycji Przymierza i burmistrza pozostał tylko na papierze.
Uruchomiono za to w Mogilnie noclegownię dla ludzi bezdomnych, którą prowadzi M-GOPS. Po likwidacji jadłodajni św. Brata Alberta, która znajdowała się przy parafii pw. MBNP w Mogilnie, posiłki wydawane są przez M-GOPS.
Przy M-GOPS rozpoczęło także pracę Centrum Integracji Społecznej, a w ciągu kilku najbliższych dni będzie otwarte w M-GOPS Ognisko Wychowawcze.
- Pomoc w budowie tanich mieszkań.
Razem ze Spółdzielnią Mieszkaniową gmina wybudowała w Świerkówcu blok z 16 mieszkaniami komunalnymi socjalnymi. Pojawił się jednak problem założenia ksiąg wieczystych w mogileńskim sądzie na poszczególne mieszkania. Z podpisanego aktu notarialnego wynika, że gmina byłaby w jednej osobie jednocześnie właścicielem i dzierżawcą terenu, na którym stoi blok. Konieczny będzie nowy akt notarialny i nowe niepotrzebne wydatki na te cel.
Jacek Kraśny usiłował również przeforsować w Radzie Miejskiej kupno niedokończonego bloku w Marcinkowie. Radni nie wyrazili zgody, by przeznaczyć na ten cel pieniądze. Blok, jak ujawniły Pałuki, należy w tej chwili do Krzysztofa Kryszaka, szkolnego kolegi burmistrza ze szkoły w Bielicach.
Radni zgodzili się za to na przejęcie od powiatu mogileńskiego innego bloku w Marcinkowie, który pierwotnie miał służyć służbie zdrowia. Obecnie będzie przeznaczony na mieszkania.
Sport i rekreacja
Sport i rekreacja to zdecydowanie najmocniejsza strona kadencji burmistrza Kraśnego. Przede wszystkim burmistrz przeznaczył więcej pieniędzy na sport w budżecie gminy, a radni przegłosowali propozycje. Widać wyraźną poprawę w stanie obiektów sportowych. Stadion Pogoni został ogrodzony, nastąpiła wymiana murawy. Trwa w tej chwili rozpoczęty kilka tygodni temu kapitalny remont sali OSRiR (sala Sokoła).
Bezpieczeństwo.
Tutaj należy zwrócić przede wszystkim uwagę na lepsze wykorzystanie pracy strażników miejskich. Większy rygor w kontrolach przestrzegania prawa lokalnego przez mieszkańców (wywóz śmieci, podłączanie do kolektorów sanitarnych, itp.).
Minusem było to, że strażnicy wbrew prawu wyłapywali wałęsające się psy, a zgodnie z ustawą nie mogą tego robić. Po interwencji radnego Stochlińskiego uchwała o wyłapywaniu psów została podjęta i zajmuje się tym obecnie ZGK.
O TYM NIE BYŁO MOWY W PROGRAMIE WYBORCZYM
Chciałbym zatrzymać się tutaj na kilku sprawach, o których nie było mowy dosłownie w programie wyborczym Przymierza, ale odbiły się one dużym echem i wywołały dużo kontrowersji wśród mieszkańców.
MIEJSKIE TARGOWISKO
Przede wszystkim burmistrz zmienił lokalizację miejskiego targowiska. Za zgodą radnych po wielomiesięcznych negocjacjach przy protestach handlowców PSS-ów i handlujących na targu podpisał umowę o zamianie działek między bydgoską firmą Quatro Sys a gminą. My otrzymaliśmy od firmy Quatro Sys zmodernizowaną ul. Kasprowicza, parking przy kościele pw. MBNP oraz plac parkingowy, na który został przeniesiony targ. Quatro Sys otrzymało od gminy plac przy ul. Hallera, na którym zostanie wybudowany market Biedronka. W tej chwili komisja rewizyjna Rady Miejskiej na wniosek przewodniczącego Rady Jana Barteckiego przegłosowany przez całą Radę, sprawdza czy wielkości terenów podlegających zamianom zapisane w porozumieniu, uchwale Rady Miejskiej, umowie i akcie notarialnym - odpowiadają rzeczywistości. Komisja ma również sprawdzić, dlaczego miejsce handlu jest parkingiem, a nie miejskim targowiskiem. Decyzja o przeniesieniu targowiska była jedną z najtrudniejszych decyzji burmistrza. Bowiem z jednej strony powstanie nowego marketu uderza w mogileńskich handlowców, ale z drugiej strony pojawia się konkurencja i tańsze produkty dla mieszkańców. Zwiększyło się także poczucie bezpieczeństwa w obrębie ul. Hallera i ul. Piłsudskiego użytkowników dróg, pieszych, w tym dzieci chodzących do SP 3. Jacek Kraśny mówił reporterowi, że była to dla niego najtrudniejsza decyzja w tej kadencji, ponieważ sam jest przeciwny wpuszczaniu wielkogabarytowych sklepów do centrum miast.
KUPNO BUDYNKU PO BANKU
Kolejną sprawą, która odbiła się dużym echem w Mogilnie, była propozycja wpłaty przez gminę Mogilno 40.000 zł wadium, by móc uczestniczyć w przetargu na kupno budynku po Banku Gdańskim przy ul. Kościuszki. W budynku znalazłby siedzibę Urząd Gminy. Radni w ubiegłym roku skrytykowali pomysł, gdyż uznali, że jest więcej potrzeb społecznych, niż kupno banku i nie uchwalili pieniędzy na wadium. Niespodziewanie jednak w tym roku do sprawy wrócił radny Jan Thiede i zaapelował do burmistrza o zorientowanie się w możliwościach powrotu do tematu kupna budynku po banku.
SPRAWA NADPŁAT ZASIŁKÓW RODZINNYCH
Ta sprawa kładzie się cieniem na kadencji burmistrza. Chodzi o nadpłaty, jakie w kierowanej przez sekretarz gminy Mariolę Źrałkę komórce do spraw świadczeń rodzinnych zostały poczynione. Do dziś do końca nie wiadomo, jaka to była kwota nadpłat. Część pieniędzy gmina musiała z tego tytułu zwrócić jednak do Urzędu Wojewódzkiego.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze