Reklama

Św. Norbert przyjechał na kołdrze

Ks. proboszcz Otton Szymków przenosi do bazyliki odrestaurowany relikwiarz skrzynkowy - trumienkę św. Seweryna 

    fot. Paweł Lachowicz

Strzelno, Św. Norbert, obrazy, relikwiarze
     Św. Norbert przyjechał na kołdrze
     Odrestaurowane obrazy i relikwiarze wystawione są w sali muzealnej nad kaplicą św. Barbary w pomieszczeniu dawnego skarbca. Odbiór wykonanych prac odbył się w obecności ks. proboszcza Ottona Szymków i wojewódzkiego konserwatora zabytków, delegatury w Bydgoszczy, Andrzeja Wojnickiego.

Odrestaurowany obraz Męczeństwa Norbertanek Witowskich wraca do Skarbczyka Św. Barbary

     fot. Paweł Lachowicz

Odrestaurowany obraz św. Norberta wraca do strzeleńskiej bazyliki

     fot. Paweł Lachowicz

     W ramach konkursu Małe Projekty realizowanego przez LGD Sąsiedzi wokół Szlaku Piastowskiego parafia pw. Świętej Trójcy w Strzelnie otrzymała wsparcie na prace konserwatorskie i restauratorskie historycznych obiektów ruchomych znajdujących się na wyposażeniu bazyliki.
     Projekt Konserwacja i restauracja obiektów ruchomych z historycznego wyposażenia bazyliki pw. Świętej Trójcy w Strzelnie zakłada przeprowadzenie pełnych prac konserwatorskich i restauratorskich znajdujących się w bazylice obrazów św. Norberta, Męczeństwa Norbertanek Witowskich, Sądu Piłata z cyklu stacji Drogi Krzyżowej oraz czterech relikwiarzy, dwóch relikwiarzy św. biskupa Seweryna oraz dwóch relikwiarzy w formie trójbocznych obelisków.
     22 lipca konserwatorzy Joanna Siemińska-Goluch i jej mąż Andrzej Goluch z Pracowni Konserwacji Dzieł Sztuki w Łodzi przywieźli na strzeleńskie Wzgórze św. Wojciecha odrestaurowane obiekty. Kołdra na podłodze samochodu amortyzowała wstrząsy.
     Ze względu na pociemniałe warstwy wtórnych przemalowań i werniksów oraz liczne ubytki warstw technologicznych zabytki te nie pozwalały na ich ekspozycję oraz dostrzeżenie ich wysokiej wartości artystycznej, a dalsze postępowanie procesów zniszczeń, którym ulegały, groziło ich nieodwracalnym zniszczeniem.
     Obraz św. Norberta - zdaniem konserwatorów - wydaje się być młodszy niż jest to zapisane. - A to ze względu na identyfikację pigmentów - mówiła konserwator. Najprawdopodobniej pochodzi z XVIII wieku. Został przez konserwatorów oczyszczony i uzupełnione zostały ubytki zaprawy i warstwy malarskiej. W związku z tym, że podkład obrazu św. Norberta był drewniany, a płótno pracuje, podkład ten został zmieniony na krosno. - Obraz był nabity na deskę. Przebity był przez lico i nieruchomo umieszczony. To spowodowało pofalowania i pęknięcia. Zdjęliśmy go z tej deski i założyliśmy na krosno ruchome - powiedziała konserwator Goluch. Obraz jest namalowany specjalnie do rozmiaru ramy. Ciekawostką jest to, że jest on w prostokącie i malarz wiedząc, jakie fragmenty będą niewidoczne przeznaczył je jako paletę dobierając na nich kolory do malowanego obrazu.

Reklama

Konserwator Joanna Siemińska-Goluch prezentuje odnowione relikwiarze w formie trójbocznych obelisków

    fot. Paweł Lachowicz

     Renowacji doczekał się też obraz przedstawiający Męczeństwo Norbertanek Witowskich. Na obrazie po odkryciu przemalowań odkryte zostały napisy. Dwa podpisy pod postaciami sióstr. Opisują one, jakie postaci są widoczne na obrazie. Jedną postacią jest Bronisława Zwierzeniecka, drugą Weronika Strzeleńska. - Po przemalowaniu obraz miał gładkie tło w kolorze brudnego różu i pod tym były ukryte napisy. Nie uzupełnialiśmy jednego, ponieważ z tych fragmentów, które zostały, nie sposób było to zrobić - powiedziała konserwator Joanna Goluch. Ponadto konserwator twierdzi, że obraz ten jest o 100 lat starszy niż podają białe karty. - Raczej jest on XVII-wieczny i najprawdopodobniej pochodzi z innego kościoła - dodał Andrzej Goluch.

Reklama

     Proboszcz parafii ks. Otton Szymków uważa, że obraz ten powinien zawisnąć w głównej nawie kościoła. - Dlatego, że nie mamy tam nic z Norbertanek. Jest tam jedno miejsce, a że jest ładnie wykonany, może tam zawisnąć. Nie będzie rzucał się w oczy, a że nie jest mały, to też nie będzie ginął - powiedział ks. Otton.
     Relikwiarze nie sprawiały problemów restauratorskich z tym, że jeden skrzynkowy musiał mieć dorobioną postać, a drugi nóżki. - Są to nóżki, które są kulami, posiadają pazury i wszystkie ustawione są do przodu - powiedziała konserwator Goluch.
     Na strzeleńskie Wzgórze św. Wojciecha powrócił też odrestaurowany obraz Sądu Piłata z cyklu stacji Drogi Krzyżowej. Widoczny jest na nim napis w wersji oryginalnej: STA: I iEZUS NA ŚMIERĆ OD PEŁATA DEKRETOWANY. Obraz odnowiony został sproszkowanym szkłem bazaltowym tzw. smaltą. Swego czasu materiał ten był droższy od złota. - Zrobiliśmy tak dlatego, że znaleźliśmy ślady na ramie i jesteśmy pewni, że tak właśnie było oraz ze względu na trochę ludowy charakter tego obrazu - mówiła konserwator. Obraz przedstawiający stację drogi krzyżowej zdaniem konserwatorów pochodzi sprzed 1780 r.
     Całkowity koszt zadania wynosi 65.323,59 zł, z czego 50.000 zł pochodzi z dotacji udzielonej przez LGD, a pozostała część 23,46%, czyli 15.323,59 zł pochodzi ze środków własnych parafii.
     Partnerami w realizacji zadania jest tygodnik Pałuki i Ziemia Mogileńska oraz strzeleński oddział PTTK.

Paweł Lachowicz
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1171 (30/2014)

Reklama

 

Przejdź do forum.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości