Reklama

Szalet zniknął z Rynku

Rozbiórka miejskiego, nieczynnego szaletu przebiegła błyskawicznie

     fot. Paweł Lachowicz

Strzelno, szalet, Ewaryst Matczak, wc, centrum, miasto
     Szalet zniknął z Rynku
    Choć Ewaryst Matczak tłumaczył cały czas, że WC musi być rozbierane ręcznie, bo leży w strefie konserwatorskiej, ostatecznie wystarczył wjazd ciężkiego sprzętu, i w dwa dni po szalecie nie został ślad.

     W minionym tygodniu na Rynku w Strzelnie zostały rozebrane bardzo zniszczone, od 4 lat nieczynne szalety miejskie, które swoim wyglądem szpeciły centrum miasta.
    Przypomnijmy, że już wiosną 2009 r. władze samorządowe Strzelna nie mając pieniędzy na konieczny remont toalet znajdujących się na strzeleńskim Rynku, podjęły decyzję o ich zamknięciu. W tamtym czasie Powiatowy Inspektor Sanitarny Urszula Piwek-Brejecka wydała także zalecenia dotyczące stanu technicznego obiektu. Zwrócono wówczas uwagę na pojawiające się zawilgocenia i zagrzybienia obiektu.
     Nie było wtedy żadnych zastrzeżeń w kwestii utrzymania tam właściwego stanu czystości. Władze Strzelna nie mając środków na generalny remont toalet podjęły decyzję o ich zamknięciu.
     Decyzja ta wzbudziła wówczas sporo kontrowersji wśród mieszkańców Strzelna oraz okolicznych mieszkańców przyjeżdżających do tego miasta na codzienne zakupy. Nieżyjący już ówczesny radny Franciszek Pruczkowski proponował w październiku 2009 r., aby przeliczyć koszt rozbiórki toalet i postawienie nowych, pytał czy nie lepiej po prostu odnowić te, które jeszcze tam stoją. Mówił, że można by zagospodarować odpowiednio teren, sadząc wokół np. drzewka, ale żeby jednak toaletę pozostawić i ponownie otworzyć dla społeczności.
     Burmistrz Strzelna Ewaryst Matczak w rozmowie z naszym reporterem mówił wówczas, że rzeczywiście sprawa toalet na Rynku w Strzelnie jest skomplikowana.
     - Rozbiórka musi być prowadzona pod nadzorem konserwatora zabytków. Projekt na rozbiórkę tych ubikacji są to znaczne koszty - mówił Pałukom Ewaryst Matczak. Burmistrz zaproponował wtedy radnym, aby podjęli decyzję o rozbiórce wiążącą się z kosztami lub decyzję dotyczącą remontu obiektu. Decyzja w tej sprawie miała zapaść do końca 2009 roku. Minęły od tego czasu 4 lata, a toalety nadal straszyły na strzeleńskim Rynku.
     W marcu tego roku burmistrz twierdził już, że Urząd Miejski ma zgodę konserwatora zabytków na rozbiórkę szaletu. - Najprawdopodobniej nie będzie możliwości użycia do rozbiórki ciężkiego sprzętu, bo szalet znajduje się w strefie konserwatorskiej - zabytkowej i wszystko prawdopodobnie trzeba będzie rozbierać ręcznie - mówił burmistrz Matczak.
     Reporter naszej gazety dotarł do opracowanego projektu rozbiórki szaletu na strzeleńskim rynku. Projekt został opracowany 16 października 2012 r. przez Zakład Inżynierii Środowiska Jacka Miklasa z Inowrocławia. Z projektantów Michał Miklas zajął się częścią konstrukcyjną budynku, Sylwia Jankowska zajęła się projektem od strony architektury, a Jacek Miklas od strony instalacji sanitarnych.
     W projekcie zaznaczono m.in., że w związku z rozbiórką szaletów miejskich istniejące instalacje wodno-kanalizacyjne należy zdemontować. Ponieważ gmina Strzelno zainteresowana jest dalszą eksploatacją istniejącego przyłącza wodociągowego do budynku szaletów miejskich z wykorzystaniem wody do celów porządkowych i utrzymania zieleni, w obrębie przeznaczonego do rozbiórki budynku należy wykonać studnię wodomierzową.
     W minionym tygodniu gmina przystąpiła do rozbiórki szaletów. W dwa dni nie było już po nich śladu. Prace rozbiórkowe, jak powiedział nam sekretarz gminy Jarosław Marek, prowadzone były zgodnie z zapisami w opracowanym projekcie. Oprócz pracowników brygady remontowo-budowlanej strzeleńskiego Urzędu Miejskiego, w pracach pomagał właściciel strzeleńskiej firmy Usługi Sprzętowo - Transportowo - Handlowe Bogdan Truszyński, który dostarczył potrzebną koparkę oraz ciągnik z przyczepą, którym gruz z rozbiórki przewieziony został na plac po byłej Cegielni. Teren po rozbiórce został wyrównany, nawieziona została ziemia i niebawem posiana zostanie tam trawa. Zgodnie z projektem, w miejscu po szaletach nasadzone zostaną też drzewka, ale jak dodał Jarosław Marek, te prace wykonane zostaną dopiero na wiosnę.

Magdalena Lachowicz
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1125 (36/2013)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości