Reklama

Szeregowym pracownikom SPZOZ mówią o oszczędzaniu. P.o. dyrektora Jan Gessek zarabia 25.000 złotych brutto

Wysokość pensji p.o. dyrektora SPZOZ w Mogilnie ujawnił na sesji 26 września radny opozycji Bartosz Nowacki, w momencie, gdy poproszony o tę informację starosta Tomasz Krzesiński powiedział, że nie pamięta wysokości pensji jaką uchwalił Zarząd Powiatu i odpowie radnemu na piśmie. Nie wiadomo czy Jan Gessek wystartuje w konkursie na fotel dyrektora SPZOZ w Mogilnie. Jak podają "Nowości Dziennik Toruński" Jan Gessek wygrał właśnie konkurs na dyrektora Specjalistycznego Szpitala Miejskiego w Toruniu, a informacja ta ma być ogłoszono oficjalnie przez władze Torunia w przyszłym tygodniu.

KOMISJA KONKURSOWA

W czwartek 26 września, na sesji Rady Powiatu Mogileńskiego powołana została komisja konkursowa do wyboru dyrektora Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej w Mogilnie. W jej skład weszły 4 osoby: przewodnicząca komisji - wicestarosta Edyta Owsińska, lekarz Marcin Florczyk, członek Zarządu Powiatu Jerzy Łaganowski i radny, członek Rady Społecznej SPZOZ Paweł Jankowski.

Od 1 lipca p.o. dyrektora SPZOZ w Mogilnie jest Jan Gessek, były pracownik Ministerstwa Zdrowia i szef NFW w województwie kujawsko-pomorskim. Został powołany przez Zarząd Powiatu na okres 3 miesięcy, do 30 września. Jak wynika z uzasadnienia uchwały, w tym okresie miał zostać przeprowadzony konkurs na dyrektora SPZOZ.

Reklama

P.o. dyrektora SPZOZ w Mogilnie Jan Gessek odpowiada na pytania radnych powiatowych   fot. Marek Holak

TO JEGO PRYWATNA SPRAWA

Sesję 26 września poprzedzało wspólne posiedzenie wszystkich komisji. Radny opozycji Robert Musidłowski pytał: - Doszła do nas informacja, że wystartował pan w konkursie na dyrektora do innego szpitala i ten konkurs wygrał. Czy jest to prawda?

Jan Gessek uznał, że jest to pytanie z kategorii prywatnych. - Myślę, że uchylę się od odpowiedzi na to pytanie - mówił.

Radny Bartosz Nowacki dopytywał, czy zatem Jan Gessek będzie startował w konkursie na dyrektora SPZOZ w Mogilnie. - Cieszę się, że ma pan tak duże plany, aczkolwiek obawiam się, że te plany nie będą zrealizowane ze względu na to, że nie będzie pan jednak uczestniczył w restrukturyzacji naszej służby zdrowia. Być może nasze obawy są płonne - radny prosił o odpowiedź.

Reklama

Jan Gessek powiedział, że odnośnie startowania w konkursie musi rozważać każdą możliwość, nie może dzisiaj odpowiedzieć na pytanie o realizowanie planów w SPZOZ, bo ostateczna decyzja i tak należy do komisji konkursowej.

STAROSTA NIE PAMIĘTA, JAKĄ PENSJĘ UCHWALIŁ ZARZĄD

Bartosz Nowacki zapytał starostę podczas komisji, w jakiej wysokości w tej chwili dyrektor Gessek odbiera pensję, gdyż taką decyzję każdorazowo podejmuje Zarząd Powiatu.

- Panie radny, powiem szczerze, że nie pamiętam. Odpowiem panu na piśmie, mam takie prawo - tłumaczył starosta Tomasz Krzesiński. Radny Nowacki był zdziwiony taką odpowiedzią, bo uposażenie dyrektora to jest zazwyczaj jedna z ważniejszych uchwał jeżeli chodzi o służbę zdrowia. - Rozumiem, że pan starosta ma bardzo krótką pamięć, tak, że obawiam się o inne rzeczy - mówił radny Nowacki. Starosta ripostował, że poprzednia pani dyrektor miała swego zastępcę, który także pobierał jego zdaniem solidne wynagrodzenie a miał być tylko do czasu zakończenia budowy szpitala, a pracował cały czas. Dziś już został zwolniony i jest tylko dwóch dyrektorów.

Reklama

Radny Bartosz Nowacki (z prawej) ujawnił na sesji wysokość pensji Jana Gesska, a siedzący obok radny Robert Przepiórka nazwał wysokość pensji drastyczną podwyżką w stosunku do pensji poprzedniej dyrektorki SPZOZ   fot. Marek Holak

Godzinę później już na sesji Bartosz Nowacki poinformował, że pensja p.o. dyrektora SPZOZ Jana Gesska wynosi 25.000 zł brutto plus pochodne czyli około 30.000 zł.

- Zastanawiam się, pan dyrektor pełni obowiązki. Jaka będzie wypłata, jeżeli zostanie wybrany w konkursie. Przypomnę, że poprzednia wypłata (dyrektorki Ewy Bonk-Woźniakiewicz, przy. mah) to była około 12.500 zł brutto, a w tym momencie mamy dwukrotne zwiększenie - mówił. Radny uważał, że tłumaczenie z pensją zastępcy poprzedniej dyrektorki się nie broni, dlatego, że pracował on jeszcze przez ponad 2 lata w poprzedniej kadencji za czasów Zarządu Powiatu i starosty Krzesińskiego, a teraz został zwolniony tak naprawdę po około 3 miesiącach pracy już nowego p.o. dyrektora.

Reklama

Radny Nowacki miał nadzieję, że pensja p.o. dyrektora SPZOZ nie odbije się kosztem wypłat dla pracowników i restrukturyzacja przebiegnie pomyślnie.

BRONIŁ WYSOKOŚCI PENSJI DYREKTORA

Tak zarobki dyrektora komentował radny rządzącej ekipy Mateusz Lisiecki: - 25 tysięcy brutto? Chciałem tylko powiedzieć, że mimo wszystko nasz szpital jest szpitalem pierwszej referencji. Miał wcześniej 3 dyrektorów, tak naprawdę tych dyrektorów jest obecnie 2. Jest dyrektor medyczny i dyrektor główny, który będzie się zajmował wszystkimi tymi rzeczami. A jeżeli chodzi o tą wysoką stawką, którą pan Nowacki tak podkreśla, myślę, że to i tak nic do decyzji o nie budowaniu ZOL-u w 2021 roku, gdzie miało być 13 milionów a wyszło ponad 25.

Reklama

TO NIC INNEGO JAK KOMIN PŁACOWY

Radny opozycji Robert Musidłowski przypomniał, że od 2002 roku zasiadał razem z Tomaszem Barczakiem w różnych Radach, gdzie pełnili różne funkcje. Często w różnych gremiach rozmawiali o wynagrodzeniu dla byłych dyrektorów SPZOZ: Jerzego Krigera, Michała Ogrodowicza czy Marka Gotowały.

Radny mówił: - Ja wiem, że były inne czasy, ale nigdy w życiu na takie coś nie wpadł starosta mogileński Tomasz Barczak, aby uchwalić taki komin płacowy. Komin, który mną normalnie wstrząsnął, bo ja nie wiedziałem tego, nie doczytałem. To co dzisiaj tutaj Bartek Nowacki powiedział to jest nieprawdopodobne. Ja pytałem pana dyrektora na komisji zdrowia, która odbyła się latem, ile zarabiają pracownicy w SPZOZ-ie. Pan dyrektor odpowiedział, że niedużo, że jest to 4 tysiące z haczykiem lub trochę więcej. Stwierdziliśmy chyba nawet wspólnie, że jest to bardzo mało. W porównaniu do tego komina płacowego to jest zupełnie mało.

Reklama

Dla radnego Roberta Musidłowskiego, zarobek p.o. dyrektora SPZOZ to komin placowy   fot. Marek Holak

TAKIE SĄ STAWKI

Według starosty Tomasza Krzesińskiego pensja dyrektora to są stawki zarządcze, ogólnie obowiązujące na terenie całego kraju: - To nie jest nic dziwnego. Porównał ją do pensji prezesa spółki gminnej Mogilno Sport: - Pragnę tylko przypomnieć, że to jest niewiele mniejsza stawka jak prezes "Mogilno Sport". Niestety, takie mamy realia. Oczywiście, że was szokuje ta kwota.

Radny Musidłowski wskazywał, że dyrektor Gessek zarabia więcej od starosty. - Niestety takie stawki obowiązują - mówił starosta Krzesiński. Tym bardziej, że SPZOZ zatrudnia 500 osób.

Reklama

Radny rządzącej większości Tomasz Barczak zauważył, że w Pałuckim Centrum Zdrowia też trzeba było podnieść pensję. - Ja państwu powiem, że już teraz ludzie nie chcą zarabiać 10.000 złotych. Tak to się stało, tak to poszło. Bo jeżeli pielęgniarka zarabia i taki lekarz, to dyrektor musi też zarabiać dobrze i dlatego w tym kierunku w całym kraju poszło. Że takie są stawki, to nie jest nic aż takiego wielkiego i nadzwyczajnego. Tak to niestety wygląda i tak to się płaci w służbie zdrowia - przekonywał przewodniczący Rady Powiatu Tomasz Barczak.

TO JEST KRZYWDZĄCE DLA SZEREGOWYCH PRACOWNIKÓW

Reklama

Radny opozycji Robert Przepiórka zauważył, że prezes Mogilno Sport na chwilę obecną zarabia 15.000 zł brutto i nie ma dodatków. - Zgadzam się, że zarobki byłego prezesa (Roberta Michalskiego, przyp. mah) były nadmuchane. Moim zdaniem decyzja obecnego burmistrza była jak najbardziej słuszna. Jeżeli podmiot jest w trudnej sytuacji, to się nie rozrzuca pieniędzy. Działanie Zarządu Powiatu i rzucanie od razu takiej kwoty, to też jest nie tak. Z jednej strony mówimy o oszczędzaniu, a z drugiej strony podwajamy pensję - twierdził radny Przepiórka.

Uważał, że to jest drastyczna podwyżka pensji dyrektora SPZOZ: - To jest krzywdzące przede wszystkim dla tych szeregowych pracowników, którym się mówi, że restrukturyzacja, oszczędzamy, a z drugiej trony dyrektorowi daje się takie wynagrodzenie.

Reklama

DRUGA OBRONA DYREKTORA

Mateusz Lisiecki po raz drugi bronił dyrektora: - Myślę, że osoba z takim doświadczeniem jak pan dyrektor Gessek, która była dyrektorem w Ministerstwie Zdrowia, która była dyrektorem NFZ-u, przychodząc do szpitala i tak zarabia dużo mniej niż zarabiała. Czy to jest krzywdzące? Myślę, że krzywdzące byłoby wynagradzanie przez poprzednią dyrekcję szpitala niektórych pracowników, a niektórzy nie mieli nic.

JAK POKAŻĄ SIĘ KWIATKI?

Także członek Zarządu Powiatu Jerzy Łaganowski odniósł się do wysokości wynagrodzenia poprzedniej dyrektorki SPZOZ: - To oceni audyt kontrolny. Do mnie już, do zarządu dotarły pewne sprawy i jesteśmy zbulwersowani. Ja nie jestem upoważniony, żeby o tych sprawach mówić, ale te kwiatki wyjdą, jak audyt kontrolny zostanie przeprowadzony i okaże się końcowy efekt.

Reklama

Szef powiatowego PiS-u Jerzy Łaganowski miał do radnych opozycji propozycję: - Jeżeli macie państwo kandydata, który tą przysłowiową Stajnię Augiasza wyczyści za 5 tysięcy, czekamy na propozycje. Nie ma sprawy.

GDZIE BYŁ PANA NADZÓR?

Bartosz Nowacki był zaskoczony tą wypowiedzią. W poprzedniej kadencji Jerzy Łaganowski był przecież wicestarostą odpowiedzialnym za służbę zdrowia. - Pytam się. Przez te 2 i prawie pół roku jaki był nadzór nad panią dyrektor, jeżeli tam widzi pan jakieś kwiatki teraz. Pytam się, gdzie był pana nadzór 2,5 roku - mówił radny Nowacki.

Jerzy Łaganowski ripostował: - My bezpośrednio sprawozdań nie dostawaliśmy. Jeżeli chcieliśmy jakąkolwiek informację, to dostawaliśmy cyfry - jak sama pani dyrektor mówiła - takie jak przekazuje do NFZ-u, które nie mówiły nic. Nie mówiły nic o stanie faktycznym. A tego typu czy zatrudniano wuja, brata czy ciotkę, syna, to już kompletnie nic, Tak, że no trochę umiaru w tym... .

KIERUNEK TORUŃ

Robert Musidłowski życzył na sesji dyrektorowi SPZOZ w Mogilnie Janowi Gesskowi powodzenia i użył takiego określenia "w nowym szpitalu". Co miał na myśli?

Jak informują Nowości Dziennik Toruński, Jan Gessek brał udział w konkursie na fotel dyrektora Specjalistycznego Szpitala Miejskiego im. Mikołaja Kopernika w Toruniu i ten konkurs wygrał. Oficjalnie władze Torunia mają to ogłosić 1 października.

Marek Holak

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 02/10/2024 12:42
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości