Mogilno
Szli i niszczyli groby na cmentarzu
Trójka młodych mieszkańców Stawisk po imprezie i pod wpływem alkoholu zniszczyła ogrodzenie cmentarza parafii św. Faustyny i groby na tzw. starym cmentarzu. Rozbiła także gablotę na nekrologi.
Tak wylądował zniszczony płot parafii św. Faustyny od strony strzelnicy i Stawisk fot. Paweł Lachowicz W poniedziałek rano 10 listopada grabarz pracujący na cmentarzu zaalarmował mogileńską policję. Gdy przeszedł się po cmentarzu zobaczył poniszczonych kilka grobów, w tym XIX-wieczny, rozwaloną tablicę informacyjną na nekrologi, która znajdowała się przy głównym wejściu na cmentarz. Były także wyraźne ślady tego, że ktoś obrzucił Pomnik Katyński kamieniami. Użył do tego kostek brukowych, z których niedawno było budowane zejście-schody między Mauzoleum Ofiar II Wojny Światowej, a Mauzoleum ks. Piotra Wawrzyniaka. Na schodach, jak i w obejściu mauzoleum leżało porozbijane szkło, a w krzakach butelki po wódce.
Nie wiemy, czy ktoś imprezował na cmentarzu, co w przeszłości często się zdarzało. Policja po przyjeździe zabezpieczyła ślady na cmentarzu, sprawdzała również monitoring na pobliskiej stacji benzynowej. Jak jednak ustaliliśmy, swoimi kanałami policja ustaliła, kto dokonał tego chuligańskiego i bandyckiego czynu na cmentarzu i to w przeddzień Święta Niepodległości.
Policja dotarła do 3 młodych mężczyzn. Policjanci nie chcą potwierdzić nam tej informacji, ale młodzi ludzie prawdopodobnie szli z imprezy w Stawiskach (miejscowość położona od cmentarza pół kilometra). Szli i niszczyli na cmentarzu co wpadło im pod rękę. Na cmentarzu św. Faustyny zniszczyli ogrodzenie, rozwalając część przęseł, potem przeszli na tzw. stary cmentarz.
Policja zatrzymała sprawców kilka godzin od dokonania zniszczeń.
Okazali się nimi 3 mieszkańcy Stawisk: 19-letni Piotr W., 19-letni Paweł W. i 18-letni Mateusz W. W chwili zatrzymania jeden z nich miał 0,46 promila alkoholu w wydychanym powietrzu, zaś drugi 0,71 promila alkoholu. Ogółem zniszczenia oszacowano na kwotę 3.800 zł. Zatrzymani złożyli wyjaśnienia na komendzie. Policja postawiła całej trójce zarzut uszkodzenia cudzej rzeczy w związku z chuligańskim wybrykiem, za co grozi kara od 3 miesięcy do 5 lat więzienia.
Policja wystąpiła także do prokuratury o dozór policyjny dla całej trójki. Przed oddaniem tego numeru do druku, decyzja prokuratury nie zapadła.
Marek Holak
Pałuki i Ziemia Mogileńska 874 (46/2008)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze