Wicestarosta Szymon Grzywiński i dyrektor słupeckiego szpitala Iwona Wiśniewska nie mieli powodów do zadowolenia, gdy słuchali opinii wójta Jacka Misztala o możliwości dofinansowania przez gminę modernizacji szpitala fot. Roman Wolek
Orchowo, Słupca, szpital, rozbudowa
Szpitala, czołgu lub samolotu - gmina nie dofinansuje
Wójt Misztal jest przeciwny dokładaniu środków gminnych na rozbudowę szpitala w Słupcy. Radni chcą na razie ukryć swoją opinię w tej sprawie.
167,40 ZŁ ZA MIESZKAŃCA
14 czerwca podczas wspólnych obrad komisji oświaty i rolnictwa Rady Gminy w Orchowie po raz kolejny powrócono do sprawy modernizacji szpitala powiatowego w Słupcy. Prace te mają na celu dostosowanie placówki do wymogów NFZ. Szacowany koszt modernizacji to 27 mln zł. 17 mln zł ma sfinansować powiat słupecki z kredytu. Według planów władz powiatowych, reszta kosztów ma być rozłożona na gminy, mimo że sprawy związane z prowadzeniem i utrzymaniem szpitala to zadanie własne powiatu. Każda z gmin ma zapłacić 167,40 zł za jednego mieszkańca. W przypadku gminy Orchowo ma to więc być kwota 662.582,03 zł. Wszystkie gminy muszą do końca czerwca bieżącego roku podjąć uchwały intencyjne o przekazaniu środków w przyszłym roku. Inwestycja ma być zrealizowana na zasadzie solidaryzmu, więc albo wszystkie gminy mają się do tego przyłączyć, albo żadna. Ostateczna decyzja w sprawie dofinansowania modernizacji słupeckiego szpitala ma być podjęta przez orchowskich radnych 23 czerwca podczas sesji absolutoryjnej. Dla gminy Orchowo dysponującej skromnym budżetem oczekiwany przez powiat wkład na modernizację szpitala wynoszący 662.582 zł to ogromna kwota.
WÓJT JEST PRZECIW
Jak już informowaliśmy, wójt Jacek Misztal wystosował w tej sprawie oświadczenie, iż nie wyraża zgody na wsparcie rozbudowy szpitala powiatowego w Słupcy. Przedstawił argumenty przemawiające za podjęciem takiej decyzji. Są to:
* zadłużenie gminy Orchowo wynoszące 2.471.599 zł, co stanowi ponad 16% ogółu dochodów;
* roczna obsługa zadłużenia wynosząca blisko 550.000 zł;
* wysokie prawdopodobieństwo konieczności zwrotu przez gminę w 2016 lub 2017 r. nienależnie pobranych podatków od nieruchomości od PKP i Orange za lata 2009, 2010 i 2011 w kwocie blisko 250.000 zł;
* kwota pożyczek na planowane inwestycje w wieloletniej prognozie finansowej w 2016 r. wynosząca 1.460.669 zł i 432.000 zł na spłatę wcześniej pobranych pożyczek i kredytów;
* niewystarczająca subwencja oświatowa na funkcjonowanie Zespołu Szkolno-Przedszkolnego w Orchowie i konieczność dołożenia środków na ten cel w 2016 r. z budżetu gminy w wysokości 635.898 zł;
* konieczność corocznego przekazywania przez gminę środków na wypłatę dodatku uzupełniającego dla nauczycieli (prognozowana kwota na 2017 r. to około 100.000 zł);
* przewidziane w budżecie 2016 r. wydatkowanie kwoty 221.000 zł na edukację dzieci w niepublicznych przedszkolach w Bielsku, Różannie i Słowikowie;
* wymóg pilnej realizacji inwestycji budowy kanalizacji sanitarnej w Różannie, Myślątkowie, Siedluchnie i Rękawczynku, zgodnie z planem aglomeracji Orchowa, której szacunkowa wartość to około 3 mln zł (niezrealizowanie tej inwestycji do końca 2018 r. będzie skutkowało koniecznością zapłaty kar wynoszących rocznie około 100.000 zł);
* przynależność gminy Orchowo zgodnie z danymi Urzędu Marszałkowskiego Województwa Wielkopolskiego, jako jedynej gminy powiatu słupeckiego, do obszarów o najniższym stopniu rozwoju i pogarszających się perspektywach rozwojowych w województwie wielkopolskim;
* pilna konieczność zakupu koparko-ładowarki za około 280.000 zł na potrzeby prac realizowanych przez Urząd Gminy.
Elżbieta Gonicka, dyrektor ZS-P w Orchowie zaświadczyła, że ona sama, jak i inni mieszkańcy gminy są zadowoleni z opieki w słupeckim szpitalu fot. Roman Wolek
Radna Alicja Bartz dziwiła się, iż w uzasadnieniu uchwały przewodniczący RG zamieścił informację, że decyzja jest akceptowana przez ogół ludności fot. Roman Wolek PRZEWODNICZĄCY JEST ZA
Uzasadniając swoje stanowisko wójt podkreślił, że rozbudowa szpitala jest zadaniem własnym powiatu, a problem ten znany był władzom już od kilku lat. Według wójta, gmina Orchowo zadłużając się w celu wsparcia samorządu powiatowego nie będzie mogła tym samym wywiązać się z realizacji zadań własnych. Poniesienie dodatkowych zobowiązań uniemożliwi dalsze ubieganie się przez gminę Orchowo o fundusze zewnętrzne, zablokuje drogę do jej dalszego rozwoju oraz poprawy warunków życia jej mieszkańców.
Mimo takiego stanowiska wójta przewodniczący Rady Gminy Władysław Jakubowski na wtorkowe obrady komisji przygotował projekt uchwały w sprawie udzielenia pomocy finansowej powiatowi słupeckiemu w kwocie 662.570 zł na dofinansowanie rozbudowy szpitala w Słupcy. Jak zapisał w uzasadnieniu tej uchwały: Potrzeba rozbudowy szpitala jest powszechnie znana i akceptowana przez ogół społeczności lokalnej, dlatego za celowe uznano udzielenie takiej pomocy. Biorąc pod uwagę koszty rozbudowy placówki, a przede wszystkim z uwagi na to, że wśród pacjentów szpitala są i będą mieszkańcy gminy Orchowo, podjęcie uchwały w sprawie udzielenia pomocy finansowej jest uzasadnione społecznym zapotrzebowaniem.
CZEKALI TRZY GODZINY
Podczas obrad komisji przewodniczący RG tłumaczył, dlaczego podjął taką decyzję. Przypomniał o wydanym wcześniej oświadczeniu wójta i podkreślił, iż nie chce, aby odczytywać to jako konflikt między Radą a wójtem. Wyjaśnił, że wprowadził taką uchwałę, aby radni mogli się wypowiedzieć w tej sprawie w formie głosowania.
Radna Alicja Bartz dziwiła się, iż w uzasadnieniu uchwały przewodniczący RG zamieścił informację, że decyzja jest akceptowana przez ogół ludności. Pytała, czy przewodniczący przeprowadził jakieś konsultacje. Władysław Jakubowski wyjaśniał, że rozmawiał z mieszkańcami i wielu wypowiadało się za dofinansowaniem.
Radna Bartz tłumaczyła, że nie chce w niczym umniejszać szpitalowi w Słupcy, ale miesiąc temu w jej miejscowości, czyli Podbielsku, umierał człowiek, a karetka jechała do niego trzy godziny. Przyjechali stwierdzić zgon. Komentowała więc, że jakość usług nie zawsze jest zadowalający. Poza tym wiadomo, że gmina nie ma środków i musi zaciągnąć pożyczkę. Zastanawiała się, czy mieszkańcy tak często korzystają z tego szpitala. Jak twierdziła, ze względu na odległość korzystają ze szpitali w Strzelnie, Mogilnie lub nawet Inowrocławia.
TO NIE STRZELNO
Na obradach obecna była dyrektor słupeckiego szpitala Iwona Wiśniewska i wicestarosta słupecki Szymon Grzywiński.
Dyrektor szpitala tłumaczyła, że szkoda, iż na bieżąco nie mogła wyjaśnić sprawy dojazdu karetki. Wyjaśniała, że jeśli chodzi o Zespół Ratownictwa Medycznego zgłoszenia są przyjmowane przez dyspozytorów w Koninie. Oni decydują, jaką karetkę wysłać. Więc tę sprawę trzeba wyjaśnić z Koninem. Proponowała, aby całej sprawy nie opierać o przyjazd jednej karetki. Alicja Bartz dodała, iż analizowała urodzenia dzieci z gminy Orchowo. I w Słupcy było tylko jedno takie dziecko, bo kobiety wolą rodzić w Strzelnie. Argumentowała, że w szpital w Strzelnie włożono środki na modernizację, a teraz planuje się przenieść oddziały do Mogilna. Radna wyraziła obawę, że może się okazać, iż wyda się środki na szpital w Słupcy, a później może on także zostać przeniesiony np. do Konina.
Dyrektor Iwona Wiśniewska wyjaśniała, że w powiecie mogileńskim są dwa szpitale, więc próbuje się tam racjonalizować koszty, a w powiecie słupeckim jest tylko jeden szpital. Dodała, iż chce zadać pytanie wójtowi, bo bardzo zdziwiło ją oświadczenie wójta ponieważ, że uczestniczył on w spotkaniach w sprawie szpitala wraz z innymi wójtami, ale wtedy nie zgłaszał uwag co do solidarnego wnoszenia środków przez gminy.
MUSZĄ BYĆ PLANY „B” I „C”
Jacek Misztal odpowiedział, że żaden z wójtów nie powiedział wtedy, ani tak, ani nie. Wszyscy wójtowie słuchali informacji. To były rozmowy, ale nie było żadnego głosowania. Wójt Misztal ponownie odczytał ze swojego oświadczenia powody niewyrażenia zgody na dofinansowanie.
Tłumaczył, że w świadomości mieszkańców tkwi informacja, iż chodzi tu o kwotę kilku lub kilkunastu tysięcy zł pomocy dla szpitala. Przypominał, że jest to kwota 662.000 zł. Jak porównał, jest to równowartość 14 nowych samochodów z salonu albo dwóch nowych domów mieszkalnych.
- 662.000 zł, ja nie widzę możliwości w budżecie, żeby taką sumę w ogóle uzbierać z dochodów własnych. A poza tym to jest zadanie własne powiatu. Ja nie wierzę, żeby pan starosta nie miał planu B albo nawet placu C. Jak po prostu w to nie wierzę - mówił wójt.
Dyrektor słupeckiego szpitala argumentowała, że jeśli gmina wzięłaby kredyt na ten cel, to nie obciążyłby on tak bardzo gminnego budżetu. Zaznaczyła również, iż szpital wcale nie należy do zadań własnych powiatu.
MA BYĆ SOLIDARNIE
O tym, iż plany rozbudowy szpitala oznaczają naprawdę duże koszty i powinno to być finansowane z budżetu państwa przekonywał radny Stanisław Zawada i prosił, żeby nie obciążać tym gminy.
Decyzja, którą muszą podjąć radni, jest jedną z najtrudniejszych, komentowała radna Anna Kosiak. Według radnej, w zależności od tego, jak się przedstawi tę sytuację, mieszkańcy są za lub przeciw. Jeżeli mówi się o zamknięciu szpitala, są przeciw, ale jeśli się przedstawi sytuację finansową, że dofinansowanie będzie kosztem czegoś, mają już inne zdanie. Radna uważała, że trzeba rozważyć każdy aspekt, w tym także możliwości finansowe gminy. Dlatego zapytała starostę na ostatnich obradach, czy kwota mniejsza w jakiś sposób satysfakcjonuje powiat i otrzymała odpowiedź, że albo taka kwota, albo wcale. Dlatego ponowiła to pytanie do wicestarosty.
Wicestarosta Szymon Grzywiński tłumaczył, że jest to historyczne przedsięwzięcie, bo tak dużej inwestycji powiat jeszcze nie realizował. Przekonywał, iż trzeba sobie zdać sprawę, że szpital jest wspólnym dobrem i prosiłby, żeby nie rozważać czyim jest to zadaniem. Informował, że są dogadani z innymi samorządami, aby solidarnie tę inwestycję wykonać i trzeba zadać sobie pytanie, czy mieć czy też nie mieć szpital w powiecie i jeździć do innych miejscowości. - Jesteśmy jedną wielką samorządową rodziną i mam nadzieję, że rozumiemy swoje potrzeby i oczekiwania. Jesteśmy w stanie sobie wzajemnie pomagać - przekonywał wicestarosta.
Dyrektor szpitala informowała, że możliwość maksymalnego zadłużenia powiatu, po audycie przeprowadzonym przez banki, to 17 mln zł. I taką kwotę zadłużenia powiat od razu zadeklarował.
Dyrektor Zespołu Szkolno-Przedszkolnego w Orchowie Elżbieta Gonicka powiedziała, że czterokrotnie była w szpitalu w Słupcy, na trzech oddziałach jako pacjent i bardzo wysoko ceni opiekę lekarzy i pielęgniarek. Dodała, że przebywali tam wtedy też inni mieszkańcy gminy i też byli bardzo zadowoleni z opieki.
MOŻNA ZARYZYKOWAĆ
Może 1,5 roku temu inaczej podchodziłby do tej sytuacji, tłumaczył Władysław Jakubowski. Ale jak dodał, dzisiaj po doświadczeniach ponad rocznych, rodzinnych, zupełnie inaczej do tego podchodzi. Chodziło mu o możliwość codziennego dojazdu do szpitala. Wyjaśnił, że dojazd do Słupcy jest dużo łatwiejszy niż np. do szpitala w Gnieźnie czy Koninie. Przypomniał, że radnym został tylko tydzień na podjęcie decyzji w tej sprawie.
Ewentualne referendum w tej sprawie mogłoby pomóc w decyzji, ale nie ma na to czasu, rozważał radny Hieronim Adamczyk dodając, że chciałby mieć i szpital, i inwestycje w gminie.
Odpowiadając na pytanie wójta dyrektor Iwona Wiśniewska przyznała, że np. szpitale we Wrześni i Gnieźnie zdobyły środki zewnętrzne na rozbudowę i dostosowanie do wymagań. Wówczas szpital w Słupcy wymagał doposażenia, więc wtedy występowano o środki na ten cel.
Wójt proponował, że skoro szpital w Słupcy dobrze funkcjonuje, to aby wystąpić do państwa o wydłużenie terminu potrzebnego do dostosowania się słupeckiej placówki. Innego zdania niż wójt był Ryszard Świtek, który namawiał radnych, aby zaryzykowali i dofinansowali szpital, gdyż powinni być solidarni wobec powiatowej rodziny.
WSZYSTKO ALBO NIC?
Ryszard Szczepański zawnioskował, aby radni nie opiniowali uchwały w tej sprawie na komisji i pozostawili ten temat do sesji. Głosowali za tym jednogłośnie wszyscy radni.
Już po wyjściu przedstawicieli szpitala i władz powiatu wiceprzewodnicząca RG Stanisława Kryszak komentowała, że starosta stawia samorząd orchowski pod ścianą. Prawie 670.000 zł to duża kwota dla budżetu gminy i zastanawiała się, czy gmina mogłaby zaproponować niższą kwotę pomocy. - Oni nie mogą nam powiedzieć, że musicie dać wszystko albo wcale. Moim zdaniem wcale tak nie jest. Oni powinni być zadowoleni z każdych pieniędzy jakie gmina chce dać - mówiła radna Kryszak.
Podsumowując dyskusję wójt komentował, że pomimo tego co mówiła dyrektor szpitala uważa on, iż jest to zdanie własne powiatu i powiat powinien to dofinansować, a nie zwracać się do biednych gmin. Według wójta, jest to potężna inwestycja i jest masa niewiadomych. - Nie gminy powinny finansować szpitale. Tak samo może się do nas zwrócić potem szpital wojewódzki czy np. wojsko o zakup czołgu bądź samolotu, by gminy się złożyły. Są pewne określone zadania i niech każdy je realizuje. Ja, wszyscy urzędnicy, staramy się oszczędzać pieniądze, żeby ten budżet, zadłużenie utrzymywać na jakimś w miarę poziomie, żeby realizować swoje zadania. I teraz jeśli my zaoszczędzimy gdzieś tam 10.000 czy 15.000 zł, to po to, żeby na własne zadania je przeznaczyć, a nie na zadania innych podmiotów - prezentował swoje stanowisko wójt Misztal.
Roman Wolek
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1270 (24/2016)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze