Reklama

Temat IV klasy w Rzeszynku zamknięty

Aneta Bemke, Jerzy Burzyński, Lidia Sucharska, Wanda Krzesińska i Marcin Czaplicki chcieli, by ośmioklasowa szkoła w Rzeszynku funkcjonowała od 1 września w strukturze organizacyjnej klas I-IV, a nie I-III. Temat został ostatecznie zamknięty - głosowanie przegrali.

     WNIOSEK RADNYCH
     Połączone komisje Rady Gminy w Jeziorach Wielkich zajmowały się wnioskiem 5 radnych dotyczącym ponownego rozpatrzenia uchwały z 16 lutego odnośnie nowej organizacji oświaty.
     Z uchwałą nie zgadzali się rodzice Szkoły Podstawowej w Rzeszynku. Uchwała dotyczyła przekształcenia placówki w ośmioklasową szkołę podstawową o strukturze organizacyjnej I-III. 7 marca na ręce przewodniczącego Dariusza Ciesielczyka wpłynęło pismo, pod którym podpisali się członkowie rady rodziców: Justyna Białecka, Anna Szurlej oraz radna Lidia Sucharska. Zwrócili się o zwiększenie organizacji szkoły do klas I-IV. Utworzenie klasy IV rodzice motywowali bliskością szkoły dla miejscowych uczniów, tym, że baza szkoły pozwala na realizację podstawy programowej w klasie IV, bogatą tradycją szkoły, współpracą ze środowiskiem lokalnym i bliskością Nadgoplańskiego Parku Tysiąclecia sprzyjającemu zdrowemu rozwojowi dzieci.
     Jak tłumaczyli urzędnicy, wcześniej niejednoznaczne było to, czy w ogóle IV klasę w Rzeszynku można utworzyć. Po pierwsze interpretacja przepisów prawa oświatowego była różna, po drugie priorytetem były przede wszystkim terminy w podejmowaniu uchwał. Ostatnią w sprawie dostosowania sieci szkół radni podjęli 20 marca.
     - Teraz mają państwo możliwość zmienienia tej uchwały, musicie państwo się zdecydować, co dalej z tym wnioskiem - mówiła sekretarz gminy Grażyna Leśniewska.
     NIE ODPOWIEDZIAŁ RODZICOM
     Elżbieta Liczbińska dopytywała, kto z radnych wnioskował za ponownym zajęciem się uchwałą z 16 lutego. Byli to: Lidia Sucharska, Aneta Bemke, Jerzy Burzyński, Wanda Krzesińska i Marcin Czaplicki.
     Radny Burzyński pytał przewodniczącego, czy rodzice otrzymali odpowiedź na swoje pismo. Dariusz Ciesielczyk tłumaczył: - Mieliśmy wrócić za miesiąc do tego tematu, teraz wróciliśmy do tego, nie mogliśmy odpowiedzieć na to pismo, bo nie podjęliśmy żadnej decyzji.
     Brak odpowiedzi oburzył radnego. W obronie przewodniczącego stanęła sekretarz Leśniewska tłumacząc: - Pan przewodniczący nie mógł odpisać rodzicom, ponieważ nie znał waszego stanowiska. W takiej samej sytuacji jest pan wójt. Jeżeli wypracujecie dziś jakieś stanowisko, to zapewniam pana, że zarówno pan przewodniczący, jak i pan wójt, rodzicom na tamto pismo odpisze.
     ROBICIE WOKÓŁ TEGO CHAOS
     Radny Burzyński dopytywał również, dlaczego w tej sprawie nie została zwołana komisja oświaty. Dariusz Ciesielczyk tłumaczył, że wolał, aby ten temat został przedyskutowany na wspólnym posiedzeniu komisji, bo komisja oświaty liczy tylko 5 osób, a potrzebna jest opinia całej Rady. Zwołanie komisji oświaty leży jednak w gestii przewodniczącej tej komisji. Przewodniczącą komisji oświaty jest radna Jolanta Toda.
     - Może ktoś powie, że pod względem etycznym to, co powiem, nie wypadnie zbyt fajnie, ale uważam na dzień dzisiejszy, że niezasadne jest tworzenie klasy IV w Rzeszynku. Taka jest moja opinia, wypowiadam się jako ja i jako przewodnicząca komisji oświaty. Nie widziałam potrzeby, żeby zwoływać komisje, nie było takiej potrzeby ze strony moich kolegów i koleżanek radnych, bo gdyby taka prośba była, to bym taką komisję zwołała - tłumaczyła.
     - Po co zwoływanie komisji? Przecież nie zamykamy tej szkoły. Robicie taki bałagan, trzeba było wcześniej zasygnalizować ten problem, robimy chaos wokół tego - grzmiała przewodnicząca.
     Radna Aneta Bemke tłumaczyła, że radni sygnalizowali ten problem już przed sesją 16 lutego. Wtedy jednak na powołanie dodatkowej wspólnej komisji nie zgodził się przewodniczący Dariusz Ciesielczyk.
     RADNY WNIOSKUJĄCY ANI ZA, ANI PRZECIW
     Radny Marcin Czaplicki swoją wypowiedzią wprowadził jeszcze większą konsternację wśród radnych. Radny podpisał się pod wnioskiem grupy radnych, ale dodał od razu, że podczas sesji z 20 marca zagłosował za taką siatką szkół, jaka obowiązywała wcześniej - czyli za klasami I-III w Rzeszynku. Od razu padło z sali pytanie ze strony radnej Elżbiety Liczbińskiej: - To po co się podpisywał? Marcin Czaplicki tłumaczył: - Gdyż od czasu podpisania do sesji minęło już trochę czasu, dzisiaj myślisz tak, jutro inaczej, różne przemyślenia (...) Widzę, że ma poparcie utworzenie IV klasy. Ta siatka szkół poparta przez Radę mi odpowiada również, IV klasa też mi odpowiada, ale ta bez IV klasy też mi odpowiada - tłumaczył zawile radny.
     Część radnych nie rozumiała takiego podejścia do sprawy. Skomentowała to ponownie przewodnicząca Toda. - Ja nie wiem, czy tak trudno podjąć decyzję. Niech każdy powie „tak, ja jestem za tym, żeby była klasa IV” lub „nie, ja nie jestem”. Zróbmy to tak, jak powinno być, a nie że rozmawiamy sobie na korytarzach, na marginesie. Czujmy się trochę odpowiedzialni za tę gminę, jesteśmy radnymi, niech ludzie będą dumni, że mają takich radnych - nawoływała przewodnicząca.
     TEMAT IV KLASY ZAMKNIĘTY
     Przeciw utworzeniu IV klasy w Rzeszynku był także radny Franciszek Pałucki.
     - Jak od razu mówiłem, że żadnej IV, ani innych następnych klas (...) W Rzeszynku to naprawdę trzeba uczyć indywidualnie dzieciaków i one nie mogą wyjść w inny świat? Straszenie, że pójdą do Racic... Dla mnie to żadne straszenie, czy pójdą tam, czy tu. Nic nie przemawia za tym, by ta IV klasa powstała, a przy tej IV klasie musieliby być nowi nauczyciele, to nie jest za darmo - mówił radny Pałucki. Przy utworzeniu IV klasy potrzebni byliby bowiem nauczyciele od poszczególnych przedmiotów, a takich w Rzeszynku nie ma.
     Sytuację z dojazdem nauczycieli komentował wójt Zbysław Woźniakowski. - IV klasa spowoduje to, że wszyscy nauczyciele będą musieli dojeżdżać. To ja się pytam - co to jest za związek nauczyciela ze szkołą, który wleci na godzinę czy na dwie. Zakładamy jeszcze, że to dziecko kończy IV klasę w Rzeszynku, idzie do V klasy do Jezior Wielkich i uczy się nieco na innym programie - nauczyciele mają do tego prawo. Wtedy robimy wielki bałagan dzieciom - tłumaczył.
     Dyskusję ucięła na końcu radna wnioskująca Aneta Bemke.
     - Ja chcę zakończyć tę rozmowę, bo wniosek staje się bezprzedmiotowy. Skoro 4 osoby zostają, żeby IV klasa została, no to nagle się nie stworzy 9 czy 8 osób, żeby w ogóle rozmawiać - tłumaczyła radna z Lubstówka.
     W głosowaniu za odrzuceniem wniosku było 10 radnych, za rozpatrzeniem 5 radnych wnioskujących.

Damian Stawski
Pałuki i Ziemia Mogileńska 1315 (17/2017)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości