Reklama

Tęsknią za wiatrakami

Orchowo, sesja, Rada Gminy, elektrownia wiatrowa, wpływy, podatki
     Tęsknią za wiatrakami
      Według części orchowskich samorządowców wpływy podatkowe z elektrowni wiatrowych, to jedyna szansa dla gminy na zwiększenie przychodów budżetowych.

     24 września na sesji Rady Gminy w Orchowie po raz kolejny powrócił temat budowy elektrowni wiatrowych. Przypomnijmy, że jeszcze w 2007 r. firma Windbud zamierzała postawić do końca następnego roku 32 wiatraki na terenie gminy Orchowo. Później liczba wiatraków, które miałyby zostać wybudowane, regularnie spadała. Wpływ miały na to protesty grupy mieszkańców przeciwstawiających się tym planom. Przeciwnicy wiatraków uważali, że budowa elektrowni wiatrowych stwarza wiele zagrożeń dla środowiska. Uważali m.in., że elektrownie wiatrowe powinny być budowane na obszarach zdegradowanych przyrodniczo i nie posiadających zachowanych w znacznym stopniu walorów krajobrazowo-przyrodniczych. W związku z tymi protestami 31 stycznia 2010 r. w gminie Orchowo przeprowadzono referendum w sprawie budowy elektrowni wiatrowych. Uczestnicy referendum odpowiadali na pytanie: Czy pan(i) jest za powstaniem na terenie gminy Orchowo parków siłowni wiatrowych? Frekwencja wyniosła 34,98%. Uznane więc ono zostało za ważne, gdyż powinno wziąć w nim udział co najmniej 30% mieszkańców uprawnionych do głosowania. Za powstaniem na terenie gminy parku elektrowni wiatrowych głosowało 689 osób, czyli 63,62%. Przeciwko budowie wiatraków zagłosowały 394 osoby, czyli 36,38%.
     Na ostatniej sesji odpowiadając na pytania radnych wójt Jacek Misztal wyjaśniał, że prace związane z opracowaniem miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego dla terenów, gdzie miałyby powstać wiatraki, zostały aneksem przedłużone do 30 czerwca 2016 r.
     Radny Andrzej Kinowski ubolewał nad przedłużającymi się formalnościami w tej sprawie. Jak stwierdził, gminie grozi marazm i upadek, jeśli nie powstaną elektrownie wiatrowe.
     Wójt nie zgadzał się z taką argumentacją uzasadniając, że z tego co słyszał, to za jeden wiatrak do kasy gminne może wpłynąć tylko około 50 lub 60 tys. zł. Wyjaśniał, że przy np. 9 elektrowniach wiatrowych gmina może więc zyskać tylko około 450.000 zł, a dzięki wzrostowi dochodów może stracić mniej więcej tylko środków z subwencji wyrównawczej, więc według wójta nic na tym nie zyska, a inwestycja ta może dodatkowo skłócił społeczeństwo.
     Grzegorz Mikuła przypominał, że w referendum ponad 60% osób było za budową wiatraków.
     Władysław Jakubowski podkreślał, że w gminie potrzeb jest mnóstwo, a dochody maleją, więc należałoby się zastanowić, co może przyczynić się do zwiększenia budżetu gminnego, jeśli nie wiatraki.

Roman Wolek
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1233 (39/2015)

Reklama

 

Przejdź do forum.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości