Burmistrz Dereziński, zarzuty, mieszkaniec, Ostrowite
To nie jest niegospodarność
Krzysztof Dereziński wyjaśnia, że gmina dopiero stara się o nabycie z mocy prawa gruntów dzierżawionych firmie Mero-Merkur, a gdy uda się to załatwić, sprzeda te grunty w przetargu.
Burmistrz Krzysztof Dereziński jak zwykle na piśmie odpowiedział na pytania i interpelacje zadane na ostatniej zwykłej sesji Rady Miejskiej. Na sesji tej swoje pytanie w sprawie, o której już pisaliśmy zadał Marek Walczak, mieszkaniec Ostrowitego. Treść tego pytania dotyczy skargi, którą skierował on do Regionalnej Izby Obrachunkowej w Poznaniu. Informował w niej, że burmistrz bez przetargu wydzierżawił w Ostrowitem 33 ha gminnej ziemi firmie Mero-Merkur za 6.000 zł rocznie oraz grunty w Popielewie, gdy tymczasem firma ta wydzierżawia swoje grunty okolicznym rolnikom za 2.800 zł za jeden hektar. Mieszkaniec Ostrowitego szacuje, że przez takie działanie burmistrza gmina może rocznie tracić około 140.000 zł.
Regionalna Izba Obrachunkowa nie będzie jednak zajmować się tą sprawą. 1 kwietnia do przewodniczącego Rady Miejskiej Wiesława Pokorskiego dotarło pismo z RIO w Poznaniu, w którym instytucja ta przekazuję skargę Marka Walczaka na burmistrza do rozpatrzenia przez Radę Miejską.
Na sesji mieszkaniec powtórzył swoje zarzuty wobec burmistrza, które były treścią skargi do RIO.
- Proszę sobie to wszystko policzyć. To wszystko daje sumę, którą firma dała na wóz strażacki i ja bym się tym nie chwalił, bo oni te pieniądze dostali od gminy i jeszcze sobie odliczyli podatek dochodowy. Czy nasz burmistrz jest wiarygodny i dąży do dobra gminy? - pytał na sesji Marek Walczak.
W swojej pisemnej odpowiedzi burmistrz zaznaczył, że o grunty wydzierżawione w Ostrowitem w 2010 r. gmina wystąpiła do wojewody wielkopolskiego o stwierdzenie nabycia z mocy prawa. Wojewoda odmówił, więc gmina złożyła w tej sprawie odwołanie do Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Minister przekazał tę sprawę do ponownego rozpatrzenia. W związku z tym że przedmiotowe grunty rolne użytkowane były przez wiele lat przez RSP w Lubiniu gmina zawarła umowę dzierżawy z nowym użytkownikiem czyli firmą Mero-Merkur na okres jednego roku czyli do 31 sierpnia 2012 r., a kolejne umowy dzierżawy też na okres jednego roku. Jak wyjaśnia burmistrz, gmina miała na uwadze niezałatwioną komunalizację gruntów i liczyła na stosunkowo szybkie załatwienie sprawy.
Absolutnie nie podzielam pana uwag dotyczących zarzutu niegospodarności i nieprawidłowego postępowania w tej sprawie ze względów przytoczonych powyżej. Zawarcie umów na roczny okres świadczy o traktowaniu dzierżawy wyraźnie tymczasowo, bez preferowania tej firmy w kwestii dzierżawy. Liczyliśmy, że sprawa będzie załatwiona dużo wcześniej. Braliśmy pod uwagę także ewentualne zwroty pobranego czynszu za dzierżawę gruntów, dlatego też w tej sprawie została zasięgnięta opinia kancelarii prawnej „Leśny i Wspólnicy” z dnia 16 września 2013 r., która utwierdziła gminę w słuszności postępowania. Pragnę poinformować, że gmina Trzemeszno, gdy stanie się właścicielem wnioskowanych gruntów, położonych na terenie wsi Ostrowite przystąpi do trwałego obrotu tą nieruchomością poprzez sprzedaż w drodze przetargu ustnego nieograniczonego - wyjaśnił w swojej pisemnej odpowiedzi burmistrz Dereziński.
Roman Wolek
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1158 (17/2014)
Inne teksty na ten temat:
Odrzucona skarga Strażnika Teksasu z Ostrowitego
Szesnasty radny jest niepotrzebny
Skargę ma zbadać Rada
Zarzuca burmistrzowi działanie na szkodę gminy
Wycofał wszystkie skargi na burmistrza
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze