Reklama

To zasługa Józefa Grzechowiaka

85 lat OSP Kołodziejewo
     To zasługa Józefa Grzechowiaka
     Mieszkaniec Kołodziejewa nie dość, że w 1925 r. powołał do życia Ochotnicza Straż Pożarną, to jeszcze założył przy niej orkiestrę dętą, w której grał na puzonie.

Portret założyciela i pierwszego prezesa OSP w Kołodziejewie Józefa Grzechowiaka namalowany przez artystę malarza Konrada Szarego, który znajduje się w remizie strażackiej w Kołodziejewie

     Ochotnicza Straż Pożarna w Kołodziejewie została powołana w 1925 r. z inicjatywy mieszkańca Kołodziejewa Józefa Grzechowiaka, jako organizacja spiesząca na ratunek w razie pożaru lub innych klęsk żywiołowych. Skupiała 25 druhów strażaków. Siedzibą jednostki był parterowy budynek sąsiadujący z ogrodem przy budynku poczty.

Prezesi OSP Kołodziejewo w latach 1925-2010:
- od 1925 do 1928 - Józef Grzechowiak,
- od 1928 do 1939 - Władysław Mąka,
- od 1945 do 1966 - Józef Kozioł,
- od 1966 do 1974 - Edward Loks,
- od 1974 do 1982 - Andrzej Saran,
- od 1982 do 1986 - Roman Powałowski,
- od 1986 do 1989 - Władysław Krajewski,
- od 1989 do 1990 - Adam Kozioł,
- od 1990 do 1991 - Józef Wilk,
- od 1991 do 2001 - Władysław Krajewski,
- od 2001 do 2002 - Ryszard Mikołajczak,
- od 2002 do 2006 - Zbigniew Pęziak,
- od 2006  - Mirosław Kaźmierski. (mal)

    Na początku istnienia straż nie posiadała żadnego sprzętu. W 1928 r. OSP została wyposażona w pompę ręczną tzw. sikawkę w zaprzęgu konnym. Od 1925 r. założono przy jednostce strażacką orkiestrę dętą. Józef Grzechowiak grał na puzonie, kowal Zalewski na perkusji, kołodziej Wincenty Malicki na klarnecie. Orkiestra dęta brała udział w uroczystościach wiejskich oraz pochodach organizowanych 11 listopada, upamiętniających odzyskanie niepodległości oraz 27 marca przy obchodach kolejnych rocznic urodzin Marszałka Józefa Piłsudskiego. W latach międzywojennych dobytek całej wsi od zmroku do rana pilnowany był przez stróża wyposażonego w trąbkę, który w razie zauważonego pożaru lub kradzieży trąbił na alarm. Ostatnim stróżem we wsi w latach 50. ubiegłego wieku był Piotr Wiśniewski.
     Ochotnicza Straż Pożarna w Kołodziejewie należała do najbardziej cenionej i szanowanej organizacji w środowisku. Poza ratowaniem dobytku, gaszeniem pożarów, wyjazdami na ćwiczenia i zawody, brała czynny udział w organizacji uroczystości we wsi. Szczególnie paradnie obchodzono kolejne rocznice uchwalenia Konstytucji 3 maja oraz przypadające 4 maja wspomnienie patrona strażaków św. Floriana.
     Do straży przed wojną oprócz Polaków należeli także Niemcy, którzy zostali we wsi po odzyskaniu przez Polskę niepodległości. Przed II wojną po wprowadzeniu w 1937 r. ubezpieczeń gospodarczych m.in. od kradzieży i ognia oraz wypłaty odszkodowań za utracone mienie, w Kołodziejewie miała miejsce fala pożarów w wyniku podłożenia ognia. Spłonęły trzy stodoły i obora z całym inwentarzem, drewniany wiatrak do przemiału zboża i pusta obora. Od dnia wkroczenia niemieckiego najeźdźcy do Kołodziejewa, 8 września 1939 roku, remiza strażacka stała się miejscem przesłuchań i tortur. Przywożono tutaj Polaków z Dębiny, Dębowa, Sędowa, Pałuczyny i z samego Kołodziejewa. Okrutną daninę złożyli członkowie kołodziejewskiego społeczeństwa za swoje zaangażowanie w polskich organizacjach, ginęli rozstrzelani pod lasem lub wywiezieni zostali do obozów koncentracyjnych.
     1 grudnia 1944 r. utworzono Główny Inspektorat Pożarnictwa w Ministerstwie Administracji Publicznej, pierwszy w historii pożarnictwa polskiego organ administracji państwowej. W okresie po II wojnie światowej straż kołodziejewska korzystała z motopompy firmy MEC, pochodzącej z wyposażenia jednostki z czasu okupacji niemieckiej. Dopiero w 1960 r. Gromadzka Rada Narodowa w Kołodziejewie zakupiła samochód pożarniczy dodge 3/4 pochodzący z demobilu. W użytkowaniu jednostki OSP był również wóz marki Mercedes. Kolejny wóz bojowy został pozyskany z Komendy Powiatowej Straży Pożarnej w Mogilnie. Straż wyposażona była początkowo w jedną, później zaś w dwie motopompy polonia M 800 PO-3 o wydajności 800 l/min napędzane silnikiem dwusuwowym o dwóch cylindrach, chłodzonym wodą, wykorzystywanym również w popularnym samochodzie syrena. To tymi motopompami (polonia M PO-3) druhowie strażacy ratowali zalane domostwa i dobytek mieszkańców Kołodziejewa podczas powodzi w 1979 r. Poziom wody był wtedy tak wysoki, że uniemożliwiał przejazd samochodów osobowych obecną ul. Szkolną w Kołodziejewie w okolicach sali wiejskiej.
     Z zachowanych dokumentów z 1979 r., wynika, że w skład zarządu OSP w Kołodziejewie w tym trudnym ze względu na występującą powódź roku przedstawiał się następująco Andrzej Saran - prezes, Józef  Bąk - naczelnik OSP, Edward Loks i Edmund Powałowski - członkowie Zarządu OSP.
     W 1986 r. zawiązano Społeczny Komitet Budowy Remizy OSP w Kołodziejewie. Przewodniczącym został Piotr Sasak.
     Wsparcia idei budowy nowej siedziby udzielili: naczelnik miasta i gminy Janikowo Stanisław Lenc oraz sekretarz Urzędu Miasta i Gminy Janikowo Krzysztof Dobrychłop i inspektor budownictwa Kazimierz Woźniak. 28 marca 1986 r. dokonano uroczystego wmurowania aktu erekcyjnego pod budowę nowej remizy OSP. Po 3 latach budowy pomimo wielu trudności w zaopatrzeniu w materiały remiza została przekazana do użytku 22 lipca 1989 r. 6 maja 2000 r. nastąpiło uroczyste wręczenie jednostce sztandaru z wizerunkiem św. Floriana i przekazanie nowego wozu bojowego. Okazją do tego stało się 75-lecie powstania jednostki OSP w Kołodziejewie, która obecnie liczy 21 czynnych członków, 2 honorowych i 1 poniżej lat 18.

Reklama

Magdalena Lachowicz
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 960 (27/2010)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości