W sobotę, 21 września na drodze krajowej nr 15 - wjazd do Strzelna od strony Mogilna doszło do wypadku, w którym śmierć na miejscu poniósł 15-letni chłopak.
Do zdarzenia doszło około 17.00. Na miejsce zadysponowane zostały 4 zastępy straży pożarnej z OSP w Strzelnie, Kwieciszewie i JRG z Mogilna. Przybyły też 4 Zespoły Ratownictwa Medycznego oraz przyleciały dwa śmigłowce LPR. Po dotarciu na wskazane w zgłoszeniu miejsce służby ratunkowe zastały dwa rozbite samochody, dostawczego opla vivaro i osobowego forda kia. Osobówką na poznańskich numerach rejestracyjnych podróżowały 3 osoby, rodzice i ich 15 – letni syn. Dostawczym oplem podróżowało dwóch mężczyzn. Po zderzeniu kierowca osobówki oraz mężczyźni z opla opuścili samochody o własnych siłach. Natomiast dwoje pasażerów forda kia – matka i syn uwięzieni byli w pojeździe. Strażacy rozpoczęli działania związane z wydobyciem z samochodu uwięzionych osób. Do tego konieczne było rozcięcie karoserii samochodowej. Jako pierwszego ewakuowali 15 – letniego chłopca, u którego wraz z ratownikami medycznymi przeprowadzili resuscytację krążeniowo – oddechową. Pomimo podjętych działań ratunkowych 15 – latka nie udało się uratować. Na skutek odniesionych obrażeń zmarł na miejscu. Drugą z wraku samochodu osobowego strażacy ewakuowali matkę chłopca, u której stwierdzili rozległe obrażenia ciała i w ciężkim stanie przetransportowana została śmigłowcem LPR do szpitala.
Jednocześnie udzielano też pomocy lżej rannym trzem mężczyznom.
Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że z nieznanych jeszcze przyczyn kierowca samochodu osobowego zjechał na przeciwległy pas i czołowo zderzył się z busem.
Dochodzenie w sprawie wypadku prowadzi strzeleńska policja pod nadzorem prokuratora.
Magdalena Lachowicz, fot. OSP Strzelno, JRG Mogilno
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze