Reklama

Trzeba oczyścić instalację

Trzemżal, instalacja, termomodernizacja, szkoła, obiekt
     Trzeba oczyścić instalację
     Po przeprowadzonej termomodernizacji szkoły miało być cieplej i taniej. Jednak już po 1,5 roku gmina musi dołożyć kolejne 10.000 zł, aby w szkole nie było zimno.

     MIAŁO BYĆ LEPIEJ
     Pod koniec 2010 r. zakończona została termomodernizacja budynku Zespołu Szkół w Trzemżalu. Okazuje się jednak, że już po 1,5 roku konieczne jest wpompowanie kolejnych pieniędzy, aby obiekt ten był właściwie ogrzewany.
     Zakres prac podczas remontu obejmował: docieplenie ścian zewnętrznych, ocieplenie stropodachów, wymianę stolarki okiennej i drzwiowej oraz modernizację instalacji centralnego ogrzewania. Prace wykonała firma Jack-Bud Jacka Grabowskiego z Poznania. Koszt wykonanej inwestycji to 293.315 zł.
     Gmina pozyskała na te inwestycje dofinansowanie z Wielkopolskiego Programu Operacyjnego z  priorytetu Środowisko przyrodnicze w ramach zadania Infrastruktura energetyczna przyjazna środowisku. Dofinansowanie wyniosło 85% kosztów inwestycji.
     Inwestycja ta miała doprowadzić budynek do wymogów w zakresie ochrony cieplnej poprzez doprowadzenie do oszczędności w zużyciu opału. Miało więc być cieplej i taniej. Okazuje się jednak, że planowany efekt nie do końca został osiągnięty, pomimo wysokich kosztów tej inwestycji.
     PŁUKANIA NIE BYŁO
     Mieczysław Chojecki, dyrektor ZS w Trzemżalu, już kilkakrotnie zwracał uwagę na niesprawne działanie instalacji centralnego ogrzewania.
     Sprawa ta poruszana była także na sesji Rady Miejskiej 4 lipca w Mijanowie. Przed sesją w czasie obrad komisji Mirosław Świerkot wyjaśniał, że w szkole w Trzemżalu występują problemy z instalacją centralnego ogrzewania, od kiedy podczas termomodernizacji w starą instalację zostały wpięte grzejniki o małych przekrojach rur. Jednak stara instalacja nie została wtedy oczyszczona i pierwsze tego efekty dało się odczuć w ostatnim sezonie grzewczym.
     - Te rury są strasznie zamulone i jak się spodziewamy, te brudy przeciekają do kaloryferów o wąskim przekroju i je zatykają - tłumaczył dyrektor ZOS.
     Radny Ludwig Macioł dziwił się, że wykonawca prac wymienił grzejniki i nie przepłukał rur, a później ktoś odebrał takie prace. Również Michał Michalak zastanawiał się, czy wykonawca nie ponosi za to żadnej odpowiedzialności.
     Krzysztof Szapował przypominał, że kiedyś podobny problem był w SP 1 w Trzemesznie i wtedy załatwiono tę sprawę metodą gospodarczą wykorzystując do tego palacza, który po kolei odkręcał grzejniki i je przepłukiwał.
     DOŁOŻYLI 10.000 ZŁ
     Według Pawła Piechowiaka, kierownika referatu inwestycyjnego UMiG w Trzemesznie, który kierował projektem termomodernizacji w szkole w Trzemżalu, sprawa ta została w niewłaściwy sposób przedstawiona na komisjach i sesji w Mijanowie.
     - Trzeba sprawdzić przyczynę, a nie przesądzać sprawę i wypowiadać się w taki krzywdzący sposób i niweczyć wysiłek włożony w przeprowadzenie termomodernizacji - komentuje Paweł Piechowiak. Według kierownika referatu inwestycji do projektu wykonania termomodernizacji trzeba było zapisać to, co było niezbędne, by osiągnąć jak największy efekt termomodernizacyjny przy jak najmniejszych nakładach. Gdyby pozapisywało się więcej zadań, to projekt mógłby przepaść i nie załapać się na      dofinansowanie.
     Paweł Piechowiak wyjaśnił nam, że być może instalacja powinna zostać wyregulowana i w tym celu należy zwrócić się do wykonawcy, tym bardziej, że jest jeszcze ważny okres gwarancji na wykonane prace.
     Jednak już na kolejnej sesji 10 lipca w zmianach budżetowych radni przyjęli m.in. przeznaczenie 10.000 zł na przeczyszczenie instalacji CO w szkole w Trzemżalu.

Roman Wolek
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1066 (29/2012)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości