Krzysztof Dereziński fot. Roman Wolek
Trzemeszno, burmistrz, wybory
Trzech kandydatów na burmistrza
Zmiana wizerunku gminy, posiadanie pomysłu na gminę a także dobra znajomość języka niemieckiego - to atuty, którymi m.in. chcą zachęcić do oddania na nich głosu.
Tadeusz Bartz fot. Roman Wolek
Marek Gotowała fot. Roman Wolek Ciekawie zapowiadają się najbliższe wybory samorządowe zaplanowane na 16 listopada, jeśli chodzi o wybór burmistrza Trzemeszna. Mimo że zostało do nich jeszcze trochę czasu wiadomo już, że co najmniej 3 kandydatów chce w nich zmierzyć się w walce o fotel burmistrza. Jest to i tak jak na razie nikła liczba, w porównaniu z rekordowymi wyborami w 2006 r. kiedy to na burmistrza Trzemeszna kandydowało aż 11 osób. W poprzednich wyborach o fotel burmistrza kandydowało 5 osób: poprzedni i obecny burmistrz Krzysztof Dereziński, były wieloletni burmistrz Marek Gotowała, były wiceburmistrz i komendant powiatowy policji w Mogilnie Zygmunt Nowaczyk, dyrektor OSiR Mariusz Kowalczyk oraz Benedykt Nitka.
Zygmunt Nowaczyk, Mariusz Kowalczyk i Benedykt Nitka twierdzą, że z całą pewnością nie będą kandydować ponownie na burmistrza w listopadowych wyborach.
Za to z całą pewnością kandydować będą Krzysztof Dereziński i Marek Gotowała.
- Pewne rzeczy są jeszcze niezałatwione, więc chciałbym je dokończyć. Włożyłem wiele wysiłku i zdrowia przez te 8 lat w pełnienie tej funkcji. Nie ustrzegłem się błędów, ale uważam, że miasto i gmina zmieniły swój wizerunek. Niekandydowanie byłby błędem - mówi o powodach ponownego kandydowania burmistrz Dereziński. Dodaje, iż musiał zmagać się w obecnej kadencji z nieoczekiwanymi okolicznościami, szczególnie jeśli chodzi o sprawę szkół. Podkreśla również, że nigdy nie było takiej nienawiści wobec jego osoby, z jaką spotyka się teraz w anonimowych wpisach w internecie oraz poprzez różne donosy. Burmistrz przewiduje, że podczas kampanii spodziewa się dalszej napastliwej nagonki na swoją osobę.
Krzysztof Dereziński rozpatruje dwie możliwości jeśli chodzi o to z jakiego komitetu wyborczego będzie kandydował. Może to być jego własny komitet lub też ze stowarzyszenia Wielkopolanie.
- Zawsze kandydowałem na burmistrza. Jedynie raz nie mogłem, bo podobno byłem przestępcą. Mam swój pomysł na tę gminę. Pewne rzeczy zrobiłbym inaczej, choć nie mówię że lepiej - deklaruje Marek Gotowała i dodaje, iż prawdopodobnie będzie kandydował na burmistrza z listy Stowarzyszenia Ziemia Gnieźnieńska.
Trzecią osobą, która zapowiada zgłoszenie swojej kandydatury na burmistrza jest Tadeusz Bartz z Zielenia (gm. Trzemeszno). Obecnie jest on rencistą po przekazaniu gospodarstwa rolnego synowi.
Uzasadnia, iż jego atutem w walce o fotel burmistrza jest doświadczenie w samorządzie i bardzo dobra znajomość języka niemieckiego więc jak twierdzi, będzie będzie mógł bez tłumacza utrzymywać dobre kontakty z dwiema dużymi niemieckimi firmami działającymi na terenie gminy. Na burmistrza chce startować z tworzonego obecnie komitetu o nazwie Zielona Gmina.
Tadeusz Bartz początkowo także 4 lata temu zapowiadał start w wyborach na burmistrza. Był kandydatem trzemeszeńskiego koła Unii Pracy. Jednak po nieporozumieniach w sprawie utworzenia wspólnej listy z SLD, zrezygnował wtedy z kandydowania.
Roman Wolek
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1174 (33/2014)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze