Reklama

Trzemeszeńscy radni przyznali pośmiertne medale. Wśród uhonorowanych Władysława Adryanowa i Teodor Kupś

Trzemeszeńscy radni podczas sesji Rady Miejskiej 28 grudnia podjęli uchwałę o przyznaniu pośmiertnie Medalu Honorowego Gminy Trzemeszno. Wyróżniono nimi lokalnych artystów rzeźbiarzy - Władysławę Adryanową i Teodora Kupsia.

Na wniosek Rady Kultury Gminy Trzemeszno po wyrażeniu pozytywnej opinii przez kapitułę Honorowego Obywatelstwa Gminy Trzemeszno oraz Medalu Honorowego Gminy Trzemeszno w składzie: burmistrz Krzysztof Dereziński, przewodniczący Rady Miejskiej Benedykt Nitka, przewodnicząca komisji społecznej Rady Miejskiej Renata Buzała, przewodniczący Gminnego Komitetu Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa w Trzemesznie Dariusz Jankowski, dyrektor Domu Kultury w Trzemesznie Mariusz Zieliński oraz przedstawiciel Rady Działalności Pożytku Publicznego, Rada Miejska przyznała pośmiertnie Medal Honorowy Gminy Trzemeszno dwojgu zasłużonym mieszkańcom gminy: Teodorowi Kupsiowi i Władysławie Adryanowej - rzeźbiarzom zasłużonym w dziele propagowania kultury i sztuki ludowej.

- Kontynuując szczytną ideę odznaczania pośmiertnie Medalem Honorowym Gminy Trzemeszno trzemesznian, którzy swoją pracą, działalnością społeczną oraz twórczością artystyczną zasłużyli się dla Gminy Trzemeszno, rekomenduję Radzie Miejskiej Trzemeszna uhonorowanie osoby, która przez swoją uznaną twórczość na trwałe zapisała się w historii naszej Małej Ojczyzny - czytamy w uzasadnieniu wniosku, który wpłynął do Rady Miejskiej.

Reklama

Rada Kultury Gminy Trzemeszno z przewodniczącą Małgorzatą van Brenk, przy aprobacie wiceburmistrza, a zarazem przewodniczącego Gminnego Komitetu Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa w Trzemesznie - Dariusza Jankowskiego, pismem z 30 grudnia 2019 roku złożyła wniosek o przyznanie Teodorowi Kupsiowi (1940-2020) i Władysławie Adryanowej (1915-1997) medalu za zasługi dla gminy Trzemeszno. - Podzielając zasadność wniosku oraz szczytną intencję inicjatywy upamiętnienia, wyrażam przekonanie o potrzebie przypominania i przedstawiania dorobku lokalnych artystów zasłużonych dla kultury - napisał we wniosku Dariusz Jankowski.

Kapituła Honorowego Obywatelstwa Gminy Trzemeszno oraz Medalu Honorowego Gminy Trzemeszno na wniosek Rady Kultury Gminy Trzemeszno, na posiedzeniu 7 grudnia 2022 roku zaopiniowała pozytywnie i zarekomendowała Radzie Miejskiej Trzemeszna przyznanie pośmiertnie Medalu Honorowego Gminy Trzemeszno - Teodorowi Kupsiowi i Władysławie Adryanowej.

Reklama

Obecnych na sesji 11 radnych jednogłośnie przyjęło uchwałę. W sesji nie uczestniczyli radni: Maciej Dalewski, Grzegorz Koperski, Daniel Bisikiewicz i Marcin Jakubiak.

BIOGRAMY ZASŁUŻONYCH

Teodor Kupś, syn Józefa i Konstancji, urodził się 10 maja 1940 r. w Kruchowie (gm. Trzemeszno). Dorastał w środowisku wiejskim, wyuczył się zawodu kowala i spawacza. Początkowo pracował w Państwowym Ośrodku Maszynowym w Mogilnie, następnie Państwowym Gospodarstwie Rolnym Rudki. Od lat 70. XX wieku aż do śmierci mieszkał w Trzemesznie. W 1982 r. przeszedł na rentę i poświęcił się pasji rzeźbienia w drewnie, którą odkrył w sobie w wieku 18 lat. Nastolatkowi wzorce artystyczne ukształtowała rzeźbiarka ludowa Władysława Adryanowa. Stąd wykonane prace cechuje realizm, oddanie szczegółów postaci osadzonych na pograniczu Wielkopolski i Kujaw, widziane z perspektywy rodzimych Pałuk. Dominującymi tematami, które wybierał artysta, były przedstawienia sakralne, rzeźby Chrystusa Frasobliwego, Madonny z Dzieciątkiem Jezus oraz postacie świętych. Natchnienie czerpał z otoczenia. Drugi nurt rzeźb obrazuje ludzi prostych, ze wsi i z miasta. Eksponuje ich codzienne i odświętne stroje, wykonywane zawody. Obok rolników, rzemieślników czy wędrowców powstała galeria muzykantów ze swoimi instrumentami. Oddzielny typ prac stanowią płaskorzeźby. Głównym surowcem było drewno surowe, a w ostatnich latach jego twórczości ozdobione żywymi kolorami. Teodor Kupś nie zaniechał swojej pasji, traktując rzeźby jak swoje dzieci.

Reklama

Chociaż nie zinwentaryzowano jego prac i wciąż powstawały nowe, ich liczba jest ogromna. Artysta prezentował rzeźby na wystawach zbiorowych i indywidualnych. Wśród sukcesów wymienić należy udział m.in. w wystawie pokonkursowej Pałucka Twórczość Ludowa, Wiosna na Pałukach - Szubin 1981, Święty Wojciech - Lednica 1997, wystawy czasowej Dziekanowice 2008, plenerowej w Rezerwacie Archeologicznym Świątki, grajkowie, demony - Giecz 2014 oraz wystawie retrospektywnej poświęconej całokształtowi jego twórczości -Trzemeszno 2019.

Teodor Kupś zmarł 2 października 2020 roku w Trzemesznie. Pochowany został na miejscowym cmentarzu parafialnym. - Cieszy nas, że interesujące wielu dzieła sztuki ludowej bronią się same. Są ozdobą kolekcji prywatnych i muzeów, jak: Wielkopolski Park Etnograficzny w Dziekanowicach, Muzeum Etnograficzne w Toruniu, Muzeum Okręgowe w Bydgoszczy, Muzeum Ziemi Pałuckiej w Żninie, Muzeum Ziemi Mogileńskiej w Chabsku, Muzeum Pierwszych Piastów na Lednicy i Muzeum Regionalne w Trzemesznie. Jego kunszt rzeźbiarski uznano, zamieszczając biogram artysty w Katalogu Sztuki Polskiej czy książce Rzeźbiarze Ziemi Gnieźnieńskiej 2017 - podsumowała Małgorzata van Brenk.

Reklama

Władysława Adryanowa urodziła się 4 marca 1915 r. w Wierzbiczanach w byłym powiecie gnieźnieńskim, zamieszkała w Kruchowie (gm. Trzemeszno). Ukończyła 4 oddziały szkoły powszechnej w Lubochni, pow. Gniezno. Mimo przejawiających zdolności i chęci do nauki, nie mogła ukończyć wyższych klas, gdyż od młodych łat zatrudniona była w gospodarstwie domowym, a także przy cięższych pracach rolnych i hodowlanych. Jej matka umarła młodo, kiedy Władysława miała niecałe dwa łata. W czasie I wojny światowej ojciec został powołany do wojska i walczył na różnych frontach. Po zakończeniu wojny, kiedy wrócił do domu, ożenił się po raz drugi. Władysława Adryanowa w swoim życiorysie pisze, że w tych pierwszych latach było im w domu bardzo ciężko. W 1938 roku wyszła za mąż i zamieszkała u męża w Kruchowie. Wspólnie z mężem pracowała na 4-hektarowym gospodarstwie rolnym. Około 1941 roku, mając już 26 lat zaczęła rzeźbić. Niewątpliwie, uczyniła to pod wpływem ojca, który przejawiał w tym kierunku zdolności i zamiłowanie. Władysława Adryanowa pamiętała, że jej ojciec zrobił dwoje skrzypiec, z których jedne kilka lat temu zostały zakupione do zbiorów Muzeum Instrumentów Muzycznych w Poznaniu. Wykonywał też nakładane kapliczki, kasety, rzeźbione pudełeczka, ramki do fotografii. Miały być też jakieś rzeźby figuralne, ale te nie zachowały się. Ojciec Adryanowej - Władysław Andrzejewski zmarł w 1942 r. właśnie wówczas, gdy rzeźbiarka zaczynała samodzielnie tworzyć. Wspominała, że rzeźba interesowała ją od młodych lat. Zawsze z dużym zaciekawieniem oglądała figury świętych w różnych kościołach a najbardziej w kościele parafialnym „bo były takie piękne". Te rzeźby były dla niej wzorem. Potrafiła do nich nawiązać, jej rzeźby znajdują się obecnie w kościele parafialnym w Kruchowie na miejscu starych rzeźb zniszczonych w czasie II wojny światowej. W swej pracy rzeźbiarskiej, szczególnie w pierwszym okresie korzystała też z innych wzorów. Były to oleodruki i różne figurki gipsowe przeważnie o treści religijnej, oddające naturalistycznie kształt i koloryt przedstawianych postaci. Z tego okresu zachowały się niewielkie, owalnego kształtu płaskorzeźby przedstawiające Matkę Boską karmiącą, Chrystusa w Ogrójcu, Serce Jezusowe dość dokładnie skopiowane z oleodruków. Nie należy się dziwić, że zaczęła rzeźbić w tym właśnie naturalistycznym stylu. Decydowały o tym nie tylko wzorce i miejscowa tradycja, ale również i odbiorca. Tylko takie prace mogły znaleźć uznanie we własnym środowisku. Obdarzona nieprzeciętną wrażliwością głęboko przeżyła zamknięcie kościoła po wprowadzeniu rygorów okupacyjnych przez Niemców, a będąc świadkiem, gdy niemiecki zarządca chłostał polskiego wyrostka, wykonała w drewnie płaskorzeźbę Bicie Leona. Praca przedstawiająca to wydarzenie trafiła do Muzeum Regionalnego w Trzemesznie. Gdy spłonął kościół w Kruchowie, podjęła się prac rzeźbiarskich na rzecz odbudowywanej świątyni. Powstały stacje drogi krzyżowej, figury świętych i inne. Mąż Józef, jako cieśla, z niedopalonego drewna wykonał kilkumetrowy krzyż, do którego Adryanowa wyrzeźbiła Chrystusa Ukrzyżowanego. Pozostałe resztki drewna małżonkowie wykorzystali, tworząc krucyfiks, obecnie przechowywany jak relikwia przez siostrzenicę. Rzeźbiarka odręcznie poświadczyła, iż jest to drewno ze spalonego w 1955 roku kościoła w Kruchowie. Kontynuowaniem nurtu było przyjęcie zlecenia na rzecz parafii w Gościeszynie. Okazały delikatny relief Ostatnia Wieczerza zdobi obecnie ołtarz główny kościoła. Dziełem rzeźbiarki jest także procesyjny krzyż wykonany dla tej świątyni.

W latach 60. XX wieku artystka zostaje odkryta jako samorodna rzeźbiarka ludowa. Następuje drugi okres twórczości dla muzeów, dla Cepelii, Desy i coraz liczniejszej grupy kolekcjonerów prywatnych nabywających rzeźby bezpośrednio u twórczyni. Brała udział początkowo w regionalnych konkursach i wystawach pałuckiej sztuki ludowej w Kcyni, Żninie, Szubinie, Bydgoszczy, Toruniu, potem w konkursach i wystawach międzywojewódzkich i ogólnopolskich. Na konkursie Rzeźba ludowa Polski Północnej (Sopot 1972) otrzymała III nagrodę. W konkursie Wojsko polskie w rzeźbie ludowej (Warszawa 1975) zdobyła również III nagrodę. Jej prace zostały zaklasyfikowane na wystawy pokonkursowe Mikołaj Kopernik w sztuce ludowej (Toruń 1973) i Wielcy Polacy, ich życie i dzieła w rzeźbie ludowej (Toruń 1975). Ponadto rzeźby Adryanowej były eksponowane na wystawach polskiej sztuki ludowej w NRD i Rumunii.

Reklama

Ten drugi okres muzealno-cepeliowski charakteryzuje się znacznym rozszerzeniem tematyki jej  rzeźb. Twórczyni, mając dobrze opanowany warsztat rzeźbiarski, potrafiła sprostać każdemu zamówieniu organizatorów różnorodnych konkursów. Z dużą swobodą rzeźbiła świątki, ale i postacie historyczne oraz typy wiejskie. Rzeźbiła Mikołaja Kopernika, Emilię Plater, Jana Matejkę, Marię Skłodowską-Curie, Tadeusza Kościuszkę i innych bohaterów narodowych, pisarzy, uczonych, a równocześnie postacie wiejskie: chłopa z dzbanem, chłopa z fajką lub laską, starą kobietę z książką do nabożeństwa lub z różańcem, kobietę w stroju pałuckim, kobietę z dzieckiem itp. Wszystkie te figurki posiadają prostą kompozycję, są modelowane statycznie i symetrycznie, są starannie i ładnie wykończone z subtelną polichromią. Wśród tej grupy figurek wyróżniają się zgrabne i ładne miniatury uli oraz właściwe ule figuralne. W niektórych rzeźbach wprowadzała bardziej zróżnicowane kompozycje. Dotyczy to głównie rzeźb o tematyce sakralnej. Sama wyznała, że takie rzeźby jak Chrystus Frasobliwy, Pieta, Ukrzyżowanie, Zdjęcie z krzyża są trudne do wykonania z powodu różnego układu ciała, pozycji rąk i nóg, wyrazu twarzy. Należy pamiętać, że twórczyni szczególnie w rzeźbie sakralnej starała się wiernie odtwarzać pierwowzory, którymi były rzeźby bądź obrazy widziane w kościołach lub na różnego rodzaju reprodukcjach. Rzeźbiła przeważnie w drewnie miękkim: lipie, topoli, ale wykorzystuje także inne gatunki surowca. Miała komplet zagranicznych dłut rzeźbiarskich, które otrzymała od krewnych. Posługiwała się także zwykłymi nożykami, piłką, siekierą, pilnikami, papierem ściernym, szkłem. Do malowania służyły jej farby wodne i olejne oraz pokosty. Udział we wspomnianych wyżej konkursach i wystawach sztuki ludowej przyczynił się do licznych zakupów jej rzeźb przez muzea etnograficzne oraz inne instytucje i stowarzyszenia kulturalne i regionalne. Największy zbiór prac Adryanowej posiadają Muzeum Etnograficzne w Toruniu, Muzeum Ziemi Pałuckiej w Żninie, i Muzeum w Gdańsku-Oliwie. Wykonane przez nią interesujące dzieła sztuki ozdabiają kolekcje prywatne w kraju i w Europie, a także w Australii czy Japonii, zdobią kościoły w Kruchowie i Gościeszynie. Prace jej zakupiły także muzea w Krakowie, Płocku, Gdańsku-Oliwie, Otrębusach, Toruniu, Bydgoszczy, Żninie, Trzemesznie. Otrzymała kilka nagród i wyróżnień, była stypendystką Kujawsko-Pomorskiego Towarzystwa Kulturalnego i członkinią Stowarzyszenia Twórców Ludowych.

Rzeźbiarka pasję i podstawy warsztatu przekazała Teodorowi Kupsiowi i Eugeniuszowi Jędrzejczakowi. Ostatnie miesiące życia spędziła w Trzemesznie, gdzie zmarła 11 lipca 1997 roku. Pochowana została na parafialnym cmentarzu w Kruchowie.  

Reklama

Małgorzata van Brenk, jako osobę godną odebrania zaszczytu przyznanego pośmiertnie Władysławie Adryanowej medalu, wskazała Janinę Jędrzejczak z Trzemeszna. - Siostrzenica i wychowanka zasłużonej dla regionu rzeźbiarki jest kustoszem jej pamięci - nadmieniła.  

Magdalena Lachowicz, 29 XII 2022

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości