Marek Gotowała od wtorku ma prawomocny wyrok skazujący go na 1 rok i 2 miesiące więzienia w zawieszeniu na 2 lata oraz 2.000 zł grzywny
fot. Roman Wolek
Trzemeszno, burmistrz, sąd, apelacja, uchwała
Trzemeszno bez burmistrza
Marek Gotowała, po tym jak Sąd Okręgowy odrzucił jego apelację, przestał być burmistrzem Trzemeszna. Radni w ciągu miesiąca muszą teraz podjąć uchwałę o wygaśnięciu jego mandatu. Jest to już tylko czysta formalność.
APELACJE ODRZUCONE
Przedwczoraj, we wtorek 28 czerwca odbyła się ostatnia rozprawa w Wydziale IV Odwoławczym Sądu Okręgowego w Poznaniu w sprawie burmistrza Trzemeszna Marka Gotowały oraz trzech urzędników UMiG. Wcześniej otrzymali oni wyroki pozbawienia wolności w zawieszeniu za udział w fałszowaniu dokumentacji. Sąd Okręgowy nie uwzględnił argumentacji podnoszonej w odwołaniach od wyroków i uznał, że rozpoznanie sprawy przeprowadzone przez Sąd Rejonowy w Gnieźnie było prawidłowe. Zebrane dowody w pełni wskazują na to, że oskarżenie popełnili zarzucane im przestępstwa czyli działając w porozumieniu, na polecenie burmistrza Marka Gotowały sfałszowali dokumentację przekazaną do Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Według sądu, fakt ten jest ewidentny i nie podlega dyskusji. Jak uznał sąd kierowniczą rolę pełnił w tej sprawie burmistrz. Sąd Okręgowy nie zgodził się jedynie z taką argumentacją sądu pierwszej instancji, że burmistrz Trzemeszna dokonał czynu ciągłego. Według Sądu Okręgowego burmistrz popełnił jeden czyn, ale okoliczność ta nie ma wpływu na wysokość kary. Sąd nie uznał także argumentacji prokuratury o zwiększanie kary dla burmistrza.
WYROKI SĄ PRAWOMOCNE
Tym samym Sąd Okręgowy odrzucił apelację skazanych i podtrzymał wyrok wydany wcześniej przez Sąd Rejonowy w Gnieźnie.
* Burmistrz Marek Gotowała został skazany na 1 rok i 2 miesiące więzienia w zawieszeniu na 3 lata i 2.000 zł grzywny.
* Kierownik Działu Inwestycyjno-Gospodarczego Paweł P. na 1 rok więzienia w zawieszeniu na 2 lata i 400 zł grzywny.
* Była skarbnik gminy Aleksandra W. na 8 miesięcy więzienia w zawieszeniu na 2 lata i 400 zł grzywny.
* Inspektor Urszula F. na 5 miesięcy więzienia w zawieszeniu na dwa lata.
* Najniższy wyrok otrzymała Lubomira K. która dobrowolnie poddała się karze. Została ona skazana na 3 miesiące pozbawienia wolności w zawieszeniu na 2 lata.
Skazani muszą także pokryć koszty procesu w Sądzie Rejonowym oraz procesu odwoławczego w Sądzie Okręgowym. Zasądzone wyroki są prawomocne.
Skazani mogą wystąpić jedynie o zastosowanie środka nadzwyczajnego czyli o kasację wyroków, ale według Sądu Okręgowego nie istnieją przesłanki, aby w tym przypadku było można ten środek nadzwyczajny zastosować.
SFAŁSZOWANIE ZAŁĄCZNIKA
Burmistrz oraz urzędnicy skazani zostali za to, że działając w porozumieniu sfałszowali dokumentację dostarczoną do SAPARD, RIO i Urzędu Wojewódzkiego. Fałszerstwo polegało na wykreśleniu firmy Paroc z Załącznika nr 5 do uchwały Rady Miasta. Załącznik mówił m.in. o partycypacji firmy Paroc w budowie nowej kwatery wysypiska śmieci. Gdyby pozostawiono załącznik w takiej formie jak przyjęli wcześniej radni, czyli pozostał by zapis mówiący o udziale firmy Paroc, konieczne byłoby dołączenie do dokumentacji umowy cywilno-prawnej zawartej między gminą a firmą. Gmina jednak takiej umowy nie posiadała. Część radnych bezskutecznie domagała się wcześniej od burmistrza podpisania umowy z firmą Paroc.
Sfałszowanie dokumentacji oraz fakt toczenia się postępowania w sądzie było powodem wycofania się SAPARDU z pomocy finansowej dla gminy w wysokości 1,14 mln złotych na budowę nowej kwatery wysypiska odpadów komunalnych.
EWA B. UNIEWINNIONA
Zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa złożyła w prokuraturze była przewodnicząca Rady Miasta Danuta Bartz-Jurgawka. Oskarżeni zostali burmistrz Trzemeszna Marek Gotowała oraz 4 urzędników: Paweł P., Aleksandra W., Lubomira K. i Urszula F.. W czasie trwania postępowania na emeryturę przeszło dwóch oskarżonych pracowników ratusza: Aleksandra W. oraz Lubomira K. W odrębnym postępowaniu toczyła się sprawa Inspektora ds. Rady Miasta Ewy B. z uwagi na to, że występowała ona w tej sprawie jednocześnie jako pokrzywdzona i oskarżona. W trakcie fałszowania dokumentacji podrobiono podpis Ewy B. Później jednak Ewa B. wysłała odpis podrobionych dokumentów do Regionalnej Izby Obrachunkowej oraz Urzędu Wojewódzkiego. Sąd Rejonowy skazał Ewę B. na karę 5 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na 2 lata. 31 marca tego roku Sąd Okręgowy Ewę B. uniewinnił.
WYKREŚLONY UDZIAŁ PAROCA
Do sfałszowania Załącznika nr 5 do uchwały Rady Miasta doszło 16 września 2002 roku. Z zeznań złożonych przez oskarżonych wynika następujący przebieg zdarzeń.
16 września Paweł P. poinformował burmistrza, że Załącznik nr 5 do uchwały budżetowej konieczne będzie usunięcie zapisu o współudziale firmy Paroc w budowie składowiska odpadów komunalnych. Spowodowane to było brakiem umowy cywilnoprawnej z firmą Paroc. W związku z tym, burmistrz Marek Gotowała wydał polecenie Pawłowi P., wykreślenia z załącznika nr 5 do uchwały Rady Miasta zapisu o partycypacji firmy Paroc.
Po wyjściu od burmistrza Paweł P. poszedł do skarbnika Aleksandry W. i poinformował ją o konieczności zmiany dokumentu. Aleksandra W. dokonała zmiany dokumentu w swoim komputerze, a następnie zmieniony dokument przyniosła do biura Rady Miasta, aby podpisała go Ewa B. Inspektor Rady Miejskiej Ewy B. nie było jednak tego dnia w pracy. Zastępowała ją Urszula F. Urszula F. nie wyraziła zgody na to, aby sfałszować podpis Ewy B. Zgodziła się jednak przystawić pieczątkę, zaświadczając tym samym zgodność zmienionego dokumentu z oryginałem. W międzyczasie do biura weszła Lubomira K. i zgodziła się podrobić podpis Ewy B.
Sfałszowany dokument Aleksandra W. przekazała Pawłowi P. Następnie Paweł P. całość dokumentacji wraz ze sfałszowanym załącznikiem do uchwały, zawiózł do biura SAPARD w Agencji Rozwoju i Modernizacji Rolnictwa w Poznaniu.
URZĘDNICY OSKARŻENI
Prokuratura Rejonowa w Gnieźnie oskarżyła:
* Burmistrza Marka Gotowałę o to, że wykorzystując uzależnienie służbowe od siebie kierownika Działu Inwestycyjno-Gospodarczego Pawła P. oraz skarbnik gminy Aleksandrę W. polecił tym osobom sporządzenie odpisów dokumentów poświadczających nieprawdę w celu uzyskania pomocy z SAPARD.
* Paweł P. oskarżony został o to, że wykonał polecenie burmistrza i posłużył się podrobionymi dokumentami w Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa.
* Aleksandrę W. oskarżono o to że wykonała polecenie burmistrza i Pawła P. i przygotowała teksty dokumentów, w których pominęła partycypację w kosztach budowy wysypiska firmy Paroc oraz wspólnie z Urszulą F. i Lubomirom K. podrobiła podpis Ewy B. oraz niezgodnie z prawdą poświadczyła zgodność odpisów dokumentów z oryginałem.
* Urszula F. oskarżona została o to, że działając w porozumieniu z Pawłem P. i Aleksandrą W. przykładając pieczęć potwierdziła zgodność dokumentów z oryginałem.
* Lubomirę K. oskarżono o to że działając w porozumieniu z Aleksandrą W. i Urszulą F. podrobiła podpis Inspektora Rady Miejskiej Ewy B.
ZAMACH NA WŁADZĘ STANOWIĄCĄ PRAWO
Sprawa przed Sądem Rejonowym w Gnieźnie toczyła się przez blisko 9 miesięcy. Dwukrotnie termin rozprawy był odraczany. Pierwszy raz na wniosek burmistrza ze względu na to, że nie został zachowany termin powiadomienia o rozprawie. Za drugim razem rozprawa także się nie odbyła, gdyż zachorowała oskarżona Aleksandra W. Również za trzecim razem burmistrz próbował odroczyć termin rozprawy, ale prowadząc sprawę sędzia Monika Smaga-Leśniewska uznała to za celowe przedłużanie procesu. W swojej mowie końcowej prokurator Piotr Gruszka podkreślił, że konieczność zmiany dokumentów nie wynikała z pośpiechu i braku czasu, ale z zaniedbań leżących po stronie oskarżonych. Według prokuratury, istniała możliwość zwołania nadzwyczajnej sesji Rady Miasta, aby zmienić treść uchwały. - Znamienne jest, że tego przestępstwa dopuścili się pracownicy administracji publicznej, którzy w szczególności powinni mieć świadomość co do wagi dokumentów. Dlatego myślę, że należy ich traktować w sposób szczególny, inaczej niż zwykłego człowieka z ulicy. Poza tym w tym przypadku nastąpił zamach władzy wykonawczej na władzę stanowiącą prawo. Rada Miasta stanowi prawo, a organ wykonawczy powinien wykonywać to prawo a nie kształtować w dowolny sposób - mówił w swojej mowie końcowej w ostatnim dniu procesu prokurator Piotr Gruszka. Oskarżenie w swoich mowach końcowych podkreślali, że działali dla dobra gminy i prosili o uniewinnienie. Wyrok w tej sprawie zapadł 21 kwietnia 2004 roku. Sąd uznał burmistrza oraz urzędników winnymi zarzucanych im czynów i wymierzył wszystkim kary pozbawienia wolności w zawieszeniu.
WZAJEMNE OSKARŻENIA
Burmistrz Marek Gotowała oraz wszyscy urzędnicy (z wyjątkiem Lubomiry K., która dobrowolnie poddała się karze) odwołali się od wyroków Sądu Rejonowego w Gnieźnie. Rozprawa odwoławcza toczyła się w Sądzie Okręgowym w Poznaniu. Obrońcą burmistrza w rozprawie odwoławczej został prawnik gminy i prawnik Starostwa Powiatowego w Mogilnie Wojciech Manikowski. W apelacji złożonej przez obrońcę burmistrza zawarto stwierdzenia, że burmistrz nie wydał żadnego polecenia zmiany załącznika uchwały RM oraz, że w ogóle nie brał on udziału w tworzeniu tego dokumentu. W apelacji tej zapisano także, że zeznania mówiące o tym że polecenie w tej sprawie wydał burmistrz, to pomówienia ze strony Pawła P. i byłej skarbnik Aleksandry W. W swoich apelacjach zarówno Wojciech Manikowski jak i obrońca urzędników Edmund Dobecki dowodzili, że załącznik do uchwały Rady Miasta nie może być traktowany jako dokument. Jak pisaliśmy powyżej Sąd Okręgowy nie podzielił tej argumentacji, odrzucił apelacje obrońców i podtrzymał wyroki wydane przez Sąd Rejonowy.
BĘDZIE NOWY BURMISTRZ
Uprawomocnienie się wyroków jest równoznaczne z tym, że Marek Gotowała nie może już pełnić funkcji burmistrza. Zgodnie z prawem osoba, która skazana została prawomocnym wyrokiem nie może być prezydentem miasta, burmistrzem lub wójtem. Tydzień wcześniej Marek Gotowała przyjmował gratulacje i życzenia od współpracowników oraz radnych z okazji 15 rocznicy pełnienia funkcji burmistrza.
Mimo, że do końca kadencji pozostało już tylko ponad rok czasu, konieczne będzie przeprowadzenie w gminie Trzemeszno wyborów uzupełniających na fotel burmistrza. Od czasu uprawomocnienia się wyroku czyli od 28 czerwca Rada Miasta musi w przeciągu 30 dni podjąć uchwałę o wygaśnięciu mandatu burmistrza. Do czasu złożenia ślubowania przez nowego burmistrza, funkcję burmistrza będzie sprawowała osoba wyznaczona do tego przez Prezesa Rady Ministrów.
CZY JEST JESZCZE BURMISTRZEM?
Nie udało nam się do końca ustalić czy burmistrz przestaje pełnić swój urząd od momentu uprawomocnienia się wyroku czy od momentu podjęcia uchwały przez Radę Miasta o wygaśnięciu mandatu.
- Burmistrz sprawuje swój urząd jeszcze przez maksymalnie 30 dni. Do czasu, aż Rada Miasta podejmie stosowną uchwałę - powiedziała nam Nina Zebel, kierownik działu administracyjnego. Podobnie uważa przewodniczący Rady Miasta Krzysztof Dereziński, ale jak powiedział Pałukom będzie jeszcze w tej sprawie rozmawiał z nadzorem prawnym Urzędu Wojewódzkiego i komisarzem wyborczym.
Jednak w Wydziale Prawnym i Nadzoru Wielkopolskiego Urzędu Wojewódzkiego w Poznaniu powiedziano reporterowi Pałuk, że burmistrz przestaje pełnić swoją funkcje w momencie uprawomocnienia się wyroku a uchwała RM ma tylko charakter deklaratoryjny i tylko utwierdza ten fakt.
NADAL PRACUJE
Wczoraj, 29 czerwca, czyli na drugi dzień po uprawomocnieniu się wyroku burmistrz Marek Gotowała normalnie przyszedł do pracy i urzędował w swoim gabinecie Urzędu MiG. Przyjmował w swoim gabinecie interesantów. Nam nie udało się niestety porozmawiać z burmistrzem. W sekretariacie poinformowano nas, że burmistrz jest teraz bardzo zajęty. Próbowaliśmy poprosić o poświęceniu nam choć chwili czasu, ale pracownik ratusza obsługujący sekretariat stwierdził, że burmistrz musi teraz podpisać ważne dokumenty. Do tej pory sytuacja taka nigdy nie miała miejsca, reporter zawsze był przez burmistrza przyjęty. Dowiedzieliśmy się że burmistrz może będzie mógł z nami porozmawiać po 14:00. Niestety, ze względu na czas oddania artykułu do druku nie doszło do spotkania.
MAŁO CZASU NA ZMIANY
- Dla gminy niedobrze się stało, że wybory odbędą się pod koniec kadencji. Działania nowego burmistrza będą więc albo kontynuacją obecnych działań bądź przyjmie on nową strategię dla gminy, którą będzie trudno w tak krótkim czasie zrealizować - powiedział Pałukom przewodniczący komisji rewizyjnej RM Benedykt Nitka. Jak nas poinformował przewodniczący RM Krzysztof Dereziński, sesja, na której podjęta ma zostać uchwała o wygaśnięciu mandatu burmistrza odbędzie się prawdopodobnie 28 lipca.
Roman Wolek
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 698 (26/2005)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze