Reklama

Trzemeszno: upamiętnili byłego kierownika szkoły Kazimierza Lacha

18 września w Szkole Podstawowej nr 1 im. Jana Kilińskiego w Trzemesznie odsłonięto tablicę pamięci Kazimierza Lacha (1898-1941), nauczyciela i kierownika Szkoły Powszechnej nr 1 w Trzemesznie, uczestnika kampanii wrześniowej zamordowanego w obozie koncentracyjnym Mauthausen-Gusen.

INICJATYWA

Społeczność Szkoły Podstawowej nr 1 już w marcu wystąpiła z inicjatywą upamiętnienia kierownika szkoły, Kazimierza Lacha, który kierował trzemeszeńską podstawówką od 1938 roku do wybuchu II wojny światowej.

Uczniowie podczas przygotowanej prezentacji multimedialnej w bardzo ciekawy sposób przedstawili sylwetkę bohatera tego dnia fot. Paweł Lachowicz

Zawiązał się komitet organizacyjny, a dyrektorka Szkoły Podstawowej nr 1 Justyna Stankowska i nauczycielka historii Jolanta Sroczyńska-Pietz pomysł przedstawiły ówczesnemu burmistrzowi Trzemeszna Krzysztofowi Derezińskiemu i Gminnemu Komitetowi Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa. Pomysł zyskał akceptację władz miasta. Od tego momentu rozpoczęły się przygotowania do uroczystości, a głównym punktem było odsłonięcie pamiątkowej tablicy pamięci Kazimierza Lacha, która z jego imieniem i nazwiskiem oraz informacją o jego zamordowaniu znalazła swoje miejsce na obelisku przed budynkiem szkoły.

Reklama

Uczestnicy uroczystości fot. Paweł Lachowicz

SPOTKANIE Z RODZINĄ

W związku z uroczystością na początku września przez kilka dni w trzemeszeńskiej podstawówce gościli przedstawicieli rodziny Kazimierza Lacha, którzy przybyli z Poznania, Skórzewa i Zielonej Góry: wnuczkę Elżbietę Piątkowską, wnuka Wiesława Kupidurę oraz prawnuczkę Danutę Jóźwiak. Spotkanie stało się okazją do zwiedzenia szkoły i ciekawych rozmów. Goście obejrzeli starą kronikę szkolną, w której od 1938 roku wpisów dokonywał Kazimierz Lach. Jego rodzina przekazała szkole cenne pamiątki, wśród nich kopie dokumentów i zdjęć związanych z Kazimierzem Lachem.

Reklama

Wartę honorową przy obelisku z pamiątkową tablicą pełnili harcerze fot. Paweł Lachowicz

PIELĘGNOWANIE I PRZYWRACANIE PAMIĘCI

Uroczystości upamiętniające tragicznie zmarłego kierownika szkoły, który kierował trzemeszeńską podstawówką od 1938 roku do wybuchu II wojny światowej odbyły się w Szkole Podstawowej nr 1 w Trzemesznie 18 września. Oprócz społeczności szkoły w uroczystej akademii uczestniczyła rodzina Kazimierza Lacha: prawnuk Andrzej Piątkowski, prawnuczka Danuta Jóźwiak i wnuk Wiesław Kupidura, władze miasta, członkowie Gminnego Komitetu Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa z przewodniczącym Dariuszem Jankowskim, byłe dyrektorki szkoły Wanda Lewandowska, Stanisława Krystyna Kwaśniewska, Ewa Balcerzak oraz delegacje placówek oświatowych z terenu gminy.

Reklama

Wszystkich zgromadzonych powitała dyrektorka szkoły Justyna Stankowska. - 18 września, to szczególna data w dziejach naszej szkoły, która od 1933 roku działa pod szyldem szkoły nr 1, choć korzeniami sięga nawet początków XIX wieku. Kazimierz Lach w 1938 roku został powołany w wyniku konkursu na stanowisko kierownika Szkoły Powszechnej nr 1 w Trzemesznie. W naszym mieście spędził zaledwie rok, ale dał się poznać jako zdolny organizator, wspaniały nauczyciel oraz osoba niezwykle aktywna społecznie. Być może ten krótki okres pobytu w Trzemesznie sprawił, że postać ta nie została w sposób szczególny zapisana w pamięci trzemesznian. Trzeba jednak wiedzieć, że był jedynym z nauczycieli trzemeszeńskich szkół powszechnych, który nie przeżył II wojny światowej. Przytaczając słowa Józefa Piłsudskiego nie tracimy pamięci, ale staramy się ją pielęgnować i przywracać, czego dowodem jest dzisiejsza uroczystość - mówiła dyrektorka Justyna Stankowska.

Reklama

Całą uroczystość prowadził historyk Maciej Adamski fot. Paweł Lachowicz

Przy okazji podziękowała Dariuszowi Jankowskiemu za wsparcie merytoryczne przy powstawaniu tablicy, Romanowi Kończalowi za bezpłatne dostarczenie kamienia na obelisk, Elżbiecie Piątkowskiej i Wiesławowi Kupidurze, wnuczce i wnukowi Kazimiera Lacha oraz ich rodzinom za pomoc w zebraniu informacji na temat bohatera uroczystości oraz ofiarowane szkole dokumenty i zdjęcia. Podziękowała też zespołowi nauczycieli szkoły pod kierunkiem Macieja Adamskiego za przygotowanie całej uroczystości.

Reklama

Akademię prowadził historyk Maciej Adamski, który przybliżył zebranym pracę nad upamiętnieniem Kazimierza Lacha. - Jestem dzisiaj wzruszony, poniekąd uradowany, aczkolwiek przy tej radości budzi się też smutna refleksja, bo związana z tym, czym jest wojna, z tym jakie ofiary poniósł nasz kraj, nasza ojczyzna poniosła 85 lat temu. Cieszę się, że udało się upamiętnić jednego z bohaterów tamtych wydarzeń. Tak, jak pani dyrektor powiedziała Kazimierz Lach spędził w Trzemesznie tylko rok, nawet niecały rok. Niemniej przez ten okres zdołał się zapisać w historii naszego miasta - mówił Maciej Adamski.

Kazimierz Lach z żoną i dziećmi fot. z arch. SP nr 1 w Trzemesznie

Reklama

ZACZĘŁO SIĘ OD MAILA

Następnie opowiedział, w jaki sposób udało się doprowadzić do środowej uroczystości. Mówił, że wszystko zaczęło się od maila od Adama Lacha, który szukał jakichkolwiek informacji na temat swojego pradziadka Kazimierza Lacha. Od tego momentu rozpoczęły się poszukiwania. W ubiegłym roku szkoła świętowała swoje 90-lecie istnienia.

W związku z tym miałem taki pomysł poprzypominać na Facebooku dzieje naszej szkoły w oparciu o kronikę szkolną. I tak się zaczęło. Stworzyliśmy szerszy biogram Kazimierza Lacha, o którym w dalszym ciągu zbyt wiele nie wiedzieliśmy. Na początku czerwca 2023 roku byłem z uczniami na konkursie ziemiańskim w Krakowie i wtedy pierwszy raz zadzwoniłem do pana Adama, to był taki zwykły telefon. Dopiero potem do mnie dotarło, że to nie jest przypadek. Długo szukaliśmy gdzie urodził się pan Kazimierz Lach, wydawało mi się, że pochodzi z Wielkopolski, okazało się jednak, że pochodził właśnie z Krakowa. Kolejnym zdarzeniem było to, że nasza koleżanka, też historyk Jolanta Sroczyńska-Pietz podczas swoich prac literackich była na warsztatach w Antoninie i tam podczas ostatniego dnia okazało się, że jednym z uczestników jest tam pan Ryszard Kupidura, który przedstawił się, że jest wnukiem Kazimierza Lacha. Kolejne wydarzenie, co roku zachęcamy uczniów do wzięcia udziału w akcji "Zapal znicz pamięci". Wiedząc już, że Kazimierz Lach to kierownik szkoły, a zarazem ofiara obozu koncentracyjnego, uznaliśmy, że w pierwszej kolejności musimy tej osobie zapalić znicz. Ten znicz zapaliliśmy niedaleko miejsca, gdzie dzisiaj znajduje się obelisk z tablicą. Wtedy właśnie uznaliśmy, że może warto spróbować zrobić coś więcej, stworzyć takie miejsce, taki ołtarz ojczyzny, gdzie będziemy mogli ten znicz zapalić i rozpropagować tę postać, bo myślę, że jest bardzo ciekawa. Wtedy pani dyrektor bez wahania powiedziała, że będziemy czynili w tym kierunku starania. Kolejnym krokiem było zwrócenie się do przewodniczącego komitetu Dariusza Jankowskiego i jego zastępcy, którzy również przyjęli pozytywnie naszą inicjatywę i komitet bardzo nas w tym działaniu wspomógł i dzisiaj mamy to miejsce, które upamiętnia Kazimierza Lacha - mówił Maciej Adamski.

Reklama

Kazimierz Lach fot. z arch. SP nr 1 w Trzemesznie

Podziękował swoim kolegom z pracy Iwonie Łukowskiej, Justynie Lis, Jolancie Laskowskiej, Gerardowi Kaniewskiemu, Michałowi Stochlińskiemu, Łukaszowi Zalewskiemu za pomoc w realizacji przedsięwzięcia.

HISTORIA OPOWIEDZIANA PRZEZ UCZNIÓW

W dalszej kolejności zaprosił wszystkich do wysłuchania uczniów szkoły. Nadia Kujawa, Agata Sporna, Szymon Glinkowski, Martin Mikuła i Natan Mroczkowski przygotowani przez polonistkę Dorotę Kaniewską i nauczyciela historii i języka angielskiego Macieja Adamskiego podczas przygotowanej prezentacji multimedialnej w ciekawy sposób przedstawili sylwetkę bohatera tego dnia.

Reklama

Klasa VII Powszechnej Szkoły Podstawowej w Trzemesznie z kierownikiem szkoły Kazimierzem Lachem fot. z arch. SP nr 1 w Trzemesznie

Historia, którą opowiedzieli uczniowie rozpoczęła się w Krakowie. To tam 24 grudnia 1898 roku urodził się Kazimierz Lach. Jego rodzicami byli Jan Lach, mistrz krawiecki oraz Anna z domu Kurkiewicz. Kazimierz Lach mieszkał w Krakowie do 1922 roku. Niewiele wiemy na temat tego, jak przebiegały pierwsze lata jego życia. W młodości uczęszczał do krakowskich szkół, uczył się między innymi w Szkole Wydziałowej Męskiej imienia Jana Kochanowskiego. Egzamin dojrzałości zdał już w wolnej Polsce w 1921 roku, kończąc państwowe Seminarium Nauczycielskie w Krakowie. Z okresu młodości zachowało się zdjęcie wykonane w mundurze lotnika, co może oznaczać, że mógł być uczniem Krakowskiej Szkoły Pilotów. Od 1922 roku rozpoczął pracę jako nauczyciel w Starkowie, a następnie Zakrzewie niedaleko Wolsztyna. Był jednym z wielu nauczycieli, którzy po odzyskaniu niepodległości trafili z Galicji do Wielkopolski, gdzie szkoły borykały się z brakiem polskich nauczycieli.

Reklama

 Kazimierz Lach (siedzi drugi od prawej przed nauczycielem) wraz z kolegami i nauczycielami  ze szkoły w Krakowie fot. z arch. SP nr 1 w Trzemesznie

12 września 1922 roku zawarł w Wolsztynie związek małżeński z Ireną Molską, która była stenotypistką. Z małżeństwa tego na świat przyszło dwóch synów oraz córka. W połowie lat dwudziestych XX wieku pracował w powiecie wolsztyńskim w Szkole Powszechnej w Kaszczorze, której w latach 1925-1927 był kierownikiem. Systematycznie dokształcał się uczestnicząc w kursach pedagogicznych w Toruniu i Lesznie. W 1929 roku przeniósł się do szkoły wydziałowej w Śmiglu. Uczył tam między innymi języka polskiego. Z tego okresu pracy pochodzi informacja o tym, że napisał sztukę pod tytułem Targowiczanin, z sukcesem wystawioną przez uczniów szkoły w Śmiglu.

Reklama

W grudniu 1931 roku Kazimierz Lach został kierownikiem szkoły w Grabowie nad Prosną. Tam oprócz pracy nauczycielskiej działał społecznie, był między innymi prezesem Strzelca. W 1938 roku w drodze konkursu został przeniesiony na stanowisko kierownika Szkoły Powszechnej nr 1 w Trzemesznie. Jesienią został odznaczony Srebrnym Krzyżem Zasługi za pracę społeczną. Ślady jego działalności odnajdujemy w przedwojennym Kosynierze. W grudniu 1938 roku obok nauczyciela muzyki i prezesa chóru trzemeszeńskiego Kazimierza Majewskiego, był organizatorem przyjazdu do Trzemeszna Feliksa Nowowiejskiego, twórcy muzyki do słów Roty napisanej przez Marię Konopnicką. Wizyta kompozytora była jednym z najważniejszych wydarzeń kulturalnych w dziejach przedwojennego Trzemeszna. Z tej okazji Kazimierz Lach napisał opublikowany w Kosynierze wiersz, a w zbiorach rodziny zachowała się kartka z dedykacją Nowowiejskiego.

Kazimierz Lach z mamą fot. z arch. SP nr 1 w Trzemesznie

Jako kierownik Szkoły Powszechnej nr 1 w Trzemesznie Kazimierz Lach organizował także kursy dokształcające dla osób, chcących uzupełnić wykształcenie. Aktywnie współpracował z Kołem Opieki Rodzicielskiej, często występował podczas uroczystości patriotycznych organizowanych na terenie Trzemeszna. Jak donosił Kosynier kierownik Kazimierz Lach, przedstawiając swoje zamierzenia podkreślił wagę zgodnej współpracy szkoły z domem rodzinnym uczniów.

W sierpniu 1939 roku Kazimierz Lach został zmobilizowany, podobnie jak dwaj inni nauczyciele szkoły - Kazimierz Majewski i Józef Tomaszewski. Z zachowanych informacji wynika, że był podoficerem rezerwy lotnictwa i trafił do jednostki w Toruniu lub Bydgoszczy. Jako żołnierz czwartego pułku lotniczego uczestniczył w bitwie nad Bzurą i 18 września dostał się pod Iłowem do niemieckiej niewoli. Najprawdopodobniej był wtedy ranny. Jesienią osadzono go w stalagu, czyli w obozie jenieckim dla szeregowców i podoficerów w Niemczech, a w marcu 1940 roku w stalagu w Szubinie. Z obozu został zwolniony 1 kwietnia 1940 roku i wyjechał do Bydgoszczy, gdzie mieszkali jego teściowie. Jednocześnie otrzymał zakaz opuszczania miasta bez pozwolenia. Najprawdopodobniej w kwietniu zwrócił się z prośbą do niemieckich władz o pozwolenie na wyjazd do matki i brata w Krakowie. Należy przypuszczać, że prośba ta została odrzucona. Jako przedstawiciel polskiej inteligencji oraz działacz społeczny trafił na listę Polaków przewidywanych do odizolowania i 15 kwietnia 1940 roku został aresztowany w Bydgoszczy. Osadzono go w obozie przejściowym w Szczeglinie (gm. Mogilno). Wraz z nim w obozie tym znaleźli się i inni mieszkańcy Trzemeszna.

Kazimierz Lach z uczniami fot. z arch. SP nr 1 w Trzemesznie

W lipcu 1940 roku aresztowanych przewieziono do obozu koncentracyjnego w Mauthausen-Gusen. Był to obóz przeznaczony dla polskiej inteligencji. Warunki tam panujące były bardzo ciężkie, więźniowie zmuszani byli do prac ponad siły w pobliskich kamieniołomach. W obozie Gusen 97% więźniów stanowili Polacy. Szacuje się, że w obu obozach zginęło ponad 100 tysięcy osób. Kazimierz Lach zmarł w obozie koncentracyjnym na skutek wycieńczenia i chorób, 9 sierpnia 1941 roku. 

Uczniowie podkreślali, że Kazimierz Lach był nietuzinkową postacią. Wyróżniała go niezwykła aktywność społeczna oraz zaangażowanie w pracę dydaktyczną i wychowawczą. Niewątpliwie był człowiekiem głęboko wierzącym i kochającym Polskę. Na podstawie wierszy można stwierdzić, że był również niezwykle wrażliwy i czuły na piękno przyrody. Kazimierz Lach był humanistą i osobą odnosząca się z ogromnym szacunkiem do innych. - Jak sądzimy, swoje życiowe motto wyraził w „Wiadomościach Kaszczorskich" z września 1929 roku. Napisał wówczas na pożegnanie:Pracy mojej przyświecało hasło Bóg i Ojczyzna. Wychowywać powierzoną mi dziatwę na dobrych wyznawców naszej wiary świętej i na dobrych obywateli naszego państwa było moim celem i zadaniem. Mając na uwadze fakt, że prawdziwym skarbem dla człowieka są przekazane przez przodków tradycje narodowe, umiałem na każdym kroku szanować uczucia narodowe dziatwy narodowości niemieckiej, czego dowodem jest sympatia, jaką mnie dziatwa tu darzyła. Z drugiej strony jako Polak nie mogłem przecież zapomnieć, że obowiązkiem moim było rozbudzenie też uczuć narodowych wśród dziatwy polskiej, że obowiązkiem moim było pielęgnowanie tradycji polskich. Z garstką ufających mi ludzi borykaliśmy się z wszelkimi trudnościami na terenie naszej parafii. Dziś jednak jestem dumny, że duch polski odżył na naszych kresach, że powstał Orzeł Biały, nie w charakterze mściciela za wyrządzone przed laty krzywdy, lecz w roli głosiciela prawdy, miłości, jedności i zgody. Z tej drogi zejść nam nie wolno. Niech nie będzie nigdy rozdźwięku między Kościołem, szkołą i rodziną, bo to są czynniki zapewniające człowiekowi prawdziwe szczęście, a narodowi potęgę" - czytali uczniowie trzemeszeńskiej podstawówki.

Klasa V Powszechnej Szkoły Podstawowej w Trzemesznie z kierownikiem szkoły Kazimierzem Lachem fot. z arch. SP nr 1 w Trzemesznie

PODZIĘKOWANIE RODZINY KAZIMIERZA LACHA

Podczas uroczystości głos zabrała wnuczka Kazimierza Lacha - Elżbieta Piątkowska, która w imieniu całej rodziny podziękowała za zaproszenie na uroczystość.

- Jestem najstarszą wnuczką Kazimierza Lacha. Biorąc udział w tak wzruszającym wydarzeniu czuję się zobowiązana do powiedzenia państwu kilku słów o człowieku, z którego my, jako rodzina jesteśmy niezmiernie dumni. Na mojego dziadka możemy spojrzeć kilkustronnie. Z jednej strony dziadek był wspaniałym patriotą, w każdej chwili swojej pracy zwracał uwagę na miłość do kraju, który dopiero co odzyskał niepodległość. Musimy pamiętać, że Kazimierz Lach urodził się jeszcze pod zaborami, a dopiero mając kilkanaście lat, jako młody chłopak mógł poznać wartość odzyskania przez Polskę niepodległości. W swojej pracy był świadom, że bycie patriotą, to nie tylko słowa, ale również czyny. Swój czas prywatny, czas pracy poświęcał wychowaniu młodych Polaków. Wszyscy w tym czasie próbowali ratować, to co obce mocarstwa próbowały zniszczyć. Kolejna twarz mojego dziadka, to kochający swoją pracę nauczyciel i pedagog. Uwielbiał pracę z dziećmi, wiedział, że dzieci to przyszłość naszego kraju (…). Kazimierz Lach, to również społecznik o dużej wrażliwości społecznej. Był międzywojennym, żywym przykładem romantycznego bohatera o nadzwyczajnym poczuciu sprawiedliwości i odwagi (…). Dzięki akceptacji władz samorządowych Trzemeszna, dzięki staraniom pani Justyny Stankowskiej, dyrektor szkoły, a przede wszystkim dzięki nadzwyczajnemu zaangażowaniu pedagoga pana Macieja Adamskiego, który poświecił bardzo wiele godzin na ujawnienie nieznanych nam dotąd materiałów z życiorysu naszego dziadka mogliśmy poznać szczegóły jego biografii. Mieliśmy dotąd bardzo, bardzo dużo niewiadomych, dopiero dzięki panu Maciejowi mogliśmy odtworzyć życie naszego dziadka łącząc suche dokumenty z historią. Dziękujemy fundatorom tablicy, która będzie przypominała związek naszego dziadka Kazimierza Lacha ze szkołą podstawową, a także upamiętniającą jego męstwo i patriotyzm. Serdecznie dziękujemy wszystkim - mówiła Elżbieta Piątkowska.

Pamiątkowe zdjęcie rodziny z organizatorami uroczystości przy odsłoniętej pamiątkowej tablicy fot. Paweł Lachowicz

Głos zabrała także obecna na uroczystości Marta Szczesiak - Ślusarek, która jest naczelnikiem Oddziałowego Biuro Edukacji Narodowej  IPN w Poznaniu.   W swoim wystąpieniu opowiedziała o eksterminacji  polskiej inteligencji na terenach wcielonych do III Rzeszy oraz  o działaniach IPN związanych z programami edukacyjnymi, w tym o wyjazdach pamięci do KL Mauthausen - Gusen. 

ODSŁONIĘCIE OBELISKU

Kolejnym, ważnym punktem akademii było uroczyste odsłonięcie pamiątkowej tablicy, która umieszczona została na obelisku przed budynkiem szkoły. Jej odsłonięcia dokonali: wnuczka Kazimierza Lacha Elżbieta Piątkowska, wiceburmistrz Zygmunt Nowaczyk i dyrektorka szkoły Justyna Stankowska.

Po uroczystości wszyscy obecni goście zaproszeni zostali na poczęstunek.

Całość uroczystości przygotował zespół nauczycieli w składzie: Dorota Kaniewska, Justyna Lis, Iwona Łukomska, Jolanta Laskowska, Jolanta Sroczyńska- Pietz, Gerard Kaniewski, Michał Stochliński i Łukasz Zalewski pod kierunkiem Macieja Adamskiego.

Paweł Lachowicz

Miejsce zdarzenia mapa Mogilno
Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 21/10/2025 07:32
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości