5 lat w ratuszowej zamrażarce czeka na rozpatrzenie projekt uchwały Rady Miejskiej o nadaniu stadionowi olimpijskiemu imienia Michała Olszewskiego. Przewodnicząca Kujawa zapewnia, że taka uchwała zostanie teraz wywołana. Nadal nie wiadomo, kto personalnie kilka tygodni temu wykorzystując remont klubowego budynku, podjął decyzję o przeniesieniu tablicy patrona z frontowej ściany komunalnego obiektu do holu.
KTOŚ PODJĄŁ DECYZJĘ
Nadal niejasne pozostają okoliczności przeniesienia pamiątkowej tablicy patrona stadionu olimpijskiego w Mogilnie Michała Olszewskiego ze ściany frontowej budynku przy ul. Mickiewicza do holu w wejściu do tego budynku. Pisaliśmy o sprawie w Pałukach 22 maja. Przypomnijmy, że tablica odsłonięta została 3 sierpnia 2003 r. przez dzieci patrona: córkę Zdzisławę Hertig i przez syna Hilarego Olszewskiego. Cała uroczystość odbyła się m.in. w towarzystwie ówczesnego burmistrza Mogilna Jacka Kraśnego.
Po 11 latach, przy okazji remontu budynku, tablicę zdjęto. Nie wróciła już na swoje miejsce. Budynek jest komunalny, pieczę nad nim sprawuje dyrektor Ośrodka Sportu, Rekreacji i Rehabilitacji Robert Michalski. W budynku część pomieszczeń wynajmuje na swe potrzeby Pogoń Mogilno.
Podczas sesji Rady Miejskiej 28 maja do sprawy tablicy wrócił radny Przemysław Majcherkiewicz. - Budynek jest nasz, komunalny. To my go utrzymujemy, a nie klub „Pogoń”. Kto zdecydował o przeniesieniu tej tablicy, bo ktoś musiał podjąć tą decyzję - pytał konkretnie radny.
- Z moich informacji, jakie uzyskałem, to na wniosek działaczy Klubu Sportowego „Pogoń” Mogilno, pracownicy, którzy pracowali przy remoncie tego obiektu zamontowali tam tablicę - tłumaczył na sesji burmistrz Leszek Duszyński. Przypomnijmy, że remont prowadziła firma Perfect Piotra Smółki.
Przypomnijmy też, że my o to samo pytaliśmy burmistrza trzy tygodnie temu. Wtedy wyjaśnienia jego zastępcy Jarosława Ciesielskiego były podobne: - Z informacji, jakie uzyskałem od dyrektora OSRiR Roberta Michalskiego wynika, że inicjatywa przeniesienia ze ściany zewnętrznej budynku do środka tablicy poświęconej patronowi Stadionu Olimpijskiego Michałowi Olszewskiemu została podjęta przez działaczy Klubu Sportowego „Pogoń” Mogilno wraz z wykonawcą modernizacji budynku przy stadionie w Mogilnie. Ponieważ uzasadniana była zamiarem zalezienia godniejszego dla niej miejsca, nie spotkała się ze sprzeciwem ze strony kierownictwa OSRiR.
Nieco inaczej kulisy przeniesienia tablicy przedstawił wtedy prezes klubu Sławomir Woźniak. Jego zdaniem, po powieszeniu w holu klubowym dużego logo Pogoni, pracownicy firmy wykonującej remont nie chcieli zawiesić na frontonie budynku tablicy pamiątkowej, tłumacząc to ociepleniem ściany i koniecznością wiercenia w niej na nowo. Prezes Woźniak przypomniał sobie, że musiał nawet wtedy jechać do sklepu i kupić wkręty do przymocowania tablicy w holu.
Jak ustaliliśmy - wbrew temu co mówi burmistrz Duszyński - nie było żadnego wniosku działaczy piłkarskich i nie ma żadnej decyzji podjętej przez organa statutowe klubu o konieczności przeniesienia tablicy do holu.
UCHWAŁA BĘDZIE GŁOSOWANA
W artykule z 22 maja ujawniliśmy także, że od 2009 r. w zamrażarce Rady Miejskiej czeka na rozpatrzenie projekt uchwały Rady Miejskiej złożony przez radnego Grzegorza Stochlińskiego i podpisany wtedy przez radnych lewicy Jana Thiede i Ryszarda Strzeleckiego o nadaniu stadionowi olimpijskiemu imienia Michała Olszewskiego.
Po artykule przewodnicząca Rady Miejskiej Teresa Kujawa razem z pracownikami biura Rady Miejskiej zajrzała do zamrażarki. Projekt spokojnie sobie tam leżał.
- Rzeczywiście takiej uchwały nie ma, nie została podjęta. My taką uchwałę wywołamy - przyznała teraz Teresa Kujawa. Zauważyła jednocześnie, że Rady w Polsce różnie podchodzą do przyjmowania projektów uchwał o patronach stadionów. Jedne podejmują, inne twierdzą, że to nie ich uprawnienia.
Charakterystyczne w dyskusji było zachowanie burmistrza Duszyńskiego. Choć stadion to obiekt komunalny, burmistrz w ogóle nie wyraził swego zdania na temat konieczności przyjęcia bądź odrzucenia takiej uchwały. Pomimo że zgłaszał taki projekt jego polityczny sprzymierzeniec Grzegorz Stochliński.
Próbował za to dyskusję nad patronem skierować na inne tory. - Przemek pomóż mi - przypomniał radnemu Majcherkiewiczowi, że stadion kiedyś nosił imię XXX-lecia. Taki napis wisiał nad ogrodzeniem stadionu od ul. Mickiewicza i odnosił się do PRL-u. Radny Majcherkiewicz przypomniał także, że od czasu Olimpiady Sportowców Wiejskich w Mogilnie w 1976 r. stadion potocznie funkcjonował wśród mieszkańców jako Montreal.
Grzegorz Stochliński rozwiał także wątpliwości Teresy Kujawy, przypominając, że stadion był kiedyś w dzierżawie wieczystej Pogoni, jednak w kadencji burmistrza Kraśnego wrócił jako mienie komunalne. - Obydwie strony zgodziły się wtedy wypowiedzieć umowę dzierżawy i stadion wraz z obiektami wrócił jako miejski - przypomniał radny.
Przewodnicząca Kujawa mówiła, iż była przekonana, że formalnie sprawa patrona stadionu została dawno załatwiona.
- Trzeba to usankcjonować - zakończył radny Majcherkiewicz.
Marek Holak
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1165 (24/2014)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze