Na płocie szkolnym powieszone zostały banery z hasłami w obronie trzemeszeńskich szkół
fot. Roman Wolek
Trzemeszno, ZSGiL, uchwała, WSA, spór
Uchwała rozwiązująca ZSGiL uznana została za nieważną
Obydwie strony sporu, czyli gmina Trzemeszno i Zarząd Powiatu Gniezno, uważają, że wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu jest dla nich korzystny. Zarząd Powiatu zignorował mieszkańców gminy Trzemeszno, i ani starosta, ani nikt z członków Zarządu nie przybył na wtorkową sesję Rady Miejskiej dotyczącą szkół. Rodzice zastanawiają się, jaki znaleźć sposób, by starosta Dariusz Pilak zechciał spotkać się z nimi.
ROZSTRZYGNĄŁ SĄD
21 maja w Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym w Poznaniu odbyła się rozprawa i zapadł wyrok w sprawie zaskarżonej uchwały Rady Powiatu Gnieźnieńskiego z 28 czerwca 2012 r. w sprawie rozwiązania Zespołu Szkół Gimnazjum i Liceum w Trzemesznie. 7 lutego WSA w Poznaniu wydał postanowienie o wstrzymaniu wykonania tej zaskarżonej uchwały. Uchwała ta związana jest ze zmianami, które planowała w szkolnictwie na terenie Trzemeszna dokonać kierująca powiatem koalicja PO-SLD. Od 1 września bieżącego roku władze powiatu chciały połączyć Zespół Szkół Gimnazjum i Liceum w jeden twór z Zespołem Szkół Ponadgimnazjalnych. Wspólny Zespół Szkół miałby mieścić się na pl. Kosmowskiego, czyli tam, gdzie obecnie zlokalizowany jest ZSGiL. Powiat chciał również wyprowadzić gimnazjum z obiektów na pl. Kosmowskiego i przekazać prowadzenie tej placówki gminie.
WYGRANA TRZEMESZNA?
Skargę na uchwałę Rady Powiatu w sprawie rozwiązania ZSGiL w Trzemesznie wraz z wnioskiem o wstrzymanie wykonania tej uchwały 26 października 2012 r. skierował do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu Jarosław Jatczak, działając w imieniu własnym oraz w imieniu grupy mieszkańców Trzemeszna: Macieja Adamskiego, Jarosława Małkowskiego, Blandyny Nitki, Hanny Jagodzińskiej, Marzanny Antas i Marii Jary. 31 października taką samą skargę do WSA wraz z wnioskiem o wstrzymanie wykonania uchwały złożył burmistrz Krzysztof Dereziński. Sąd administracyjny obydwie skargi rozpatrywał łącznie.
Skarga burmistrza rozpatrzona została pozytywnie i sąd uznał, że uchwały Rady Powiatu Gnieźnieńskiego z 28 czerwca 2012 r. w sprawie rozwiązania Zespołu Szkół Gimnazjum i Liceum w Trzemesznie są nieważne.
Skarga Jarosława Jatczaka została odrzucona, gdyż Wojewódzki Sąd Administracyjny uznał, że mieszkańcy gminy Trzemeszno nie mają interesu prawnego w zaskarżeniu uchwały związanej z reorganizacją placówek oświatowych.
Podczas sesji nie wszyscy zainteresowani mogli pomieścić się w auli szkolnej
fot. Roman Wolek
WSZYSCY SIĘ CIESZĄ
Wyrok sądu unieważniający uchwałę Rady Powiatu w sprawie trzemeszeńskich szkół przyjęty został w gminie Trzemeszno z wielką radością. Krótko po jego ogłoszeniu dość zaskakujące oświadczenie w tej sprawie wydał Zarząd Powiatu Gnieźnieńskiego i przesłał je m.in. do mediów. Podobnie było w lutym, gdy sąd wydał postanowienie o wstrzymaniu wykonania zaskarżonej uchwały. Wtedy również Zarząd wydał oświadczenie, w którym wyraził zadowolenie z decyzji WSA w Poznaniu, mimo że była ona niekorzystna dla władz powiatu. Zarząd podkreślił, że decyzja o wstrzymaniu wykonania zaskarżonej uchwały nie zaskoczyła Zarządu Powiatu i była wręcz zgodna z jego intencjami o jak najszybsze rozpoznanie sprawy. Zarząd informował wtedy, że w podobnych sprawach, pomimo wstrzymania wykonania uchwał w zakresie reorganizacji zespołów szkół, ostateczne wyroki sądowe i tak wielokrotnie były korzystne dla organów prowadzących te zespoły, a więc w tym przypadku dla powiatu.
Po wtorkowym wyroku w swoim oświadczeniu Zarząd Powiatu Gnieźnieńskiego stara się sprawić wrażenie, że ponownie jest usatysfakcjonowany - wydawałoby się - że niekorzystnym dla niego wyrokiem.
GIMNAZJUM ODDADZĄ
W oświadczeniu władze powiatu informują, że w uzasadnieniu wyroku sądu administracyjnego wyjaśniono, iż uchwała w sprawie rozwiązania Zespołu Szkół Gimnazjum i Liceum nie ma podstaw prawnych z uwagi na to, iż tryb rozwiązania tego zespołu wynika z porozumienia, a więc rozwiązanie zespołu następuje poprzez złożenie wypowiedzenia porozumienia drugiej stronie. A takie uprawnienie ma zarówno powiat gnieźnieński, jak i gmina Trzemeszno. W związku z tym władze powiatu interpretują, że mogą bez przeszkód realizować postanowienie zawarte w uchwale z 27 września ubiegłego roku w sprawie rozwiązania Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych im. Hipolita Cegielskiego w Trzemesznie oraz utworzenia Zespołu Szkół Ogólnokształcących i Zawodowych w Trzemesznie.
W końcowej części swego oświadczenia zaznaczają, że w zespole tym nie będzie gimnazjum, które od 1 września 2013 r. ma przejąć gmina Trzemeszno.
POWIAT NIEOBECNY
Wyrok sądu administracyjnego oraz treść oświadczenia Zarządu Powiatu była szeroko omawiana wieczorem w dniu wydania wyroku, a więc 21 maja, podczas sesji Rady Miejskiej zwołanej specjalnie w sprawie przyszłości trzemeszeńskiej oświaty. Sesja ta odbyła się w Szkole Podstawowej nr 1 w Trzemesznie. Na bramie szkoły powieszone zostały dwa banery z nazwą Gimnazjum i Liceum im. Michała Kosmowskiego i rokiem powstania 1776 oraz hasłami: Szkoły z przeszłością i przyszłością niszczone dziś powiatową teraźniejszością i Nie pozwólmy władzom powiatu zniszczyć prawie 240 lat tradycji Trzemeszna. Na sesję przybyła duża ilość nauczycieli oraz rodziców uczniów ze szkół gminy Trzemeszno. Część osób stała więc na schodach do auli, w drzwiach wejściowych oraz na korytarzu. Władze powiatowe zignorowały mieszkańców gminy Trzemeszno, i ani starosta Dariusz Pilak, ani nikt z członków Zarządu Powiatu nie pojawił się na sesji mimo zaproszenia.
DEMOGRAFIA I PIENIĄDZE
Starosta Pilak przesłał jedynie stanowisko Zarządu Powiatu w sprawie funkcjonowania szkolnictwa ponadgimnazjalnego i gimnazjum w Trzemesznie. Stanowisko to podczas sesji odczytał przewodniczący Rady Miejskiej Wiesław Pokorski.
Zaznaczono w nim, że dwa główne czynniki decydujące o konieczności podjętych działań to wskaźniki demograficzne i kondycja finansowa samorządu powiatowego. Podano dane, z których wynika, że w ubiegłym roku powiat dopłacił ponad 1,5 mln zł do obu szkół ponadgimnazjalnych w Trzemesznie i stało się to kosztem innych placówek oświatowych prowadzonych przez powiat.
Podczas sesji burmistrz Krzysztof Dereziński komentował, że tak do końca to nie wiadomo, jak odbierać wyrok WSA. Mówił, że po jego ogłoszeniu zapanowała radość w ZSGiL, ale cieszą się też w Gnieźnie.
OŚWIADCZENIE BULWERSUJE
Jarosław Jatczak odczytał treść oświadczenia Zarządu Powiatu wydanego po ogłoszeniu wyroku. Przyznał, że ten tekst go zbulwersował. Wyjaśnił, że sąd unieważnił uchwałę dotyczącą trzemeszeńskich szkół nie dlatego, jak podaje powiat, że nie miała ona podstaw prawnych, lecz dlatego, że w uchwale wskazana została niewłaściwa podstawa prawna, gdyż tryb, który został użyty w tym przypadku może być stosowany tylko w przypadku, gdy szkołę prowadzi jeden organ. Jarosław Jatczak stwierdził, że najbardziej zaskakujący jest ostatni akapit oświadczenia, w którym mowa jest o tym, że prowadzenie gimnazjum przejmie gmina. Zaznaczył, że wyprowadzenie gimnazjum z dotychczasowej siedziby jest już niemożliwe, gdyż minęły już terminy na spełnienie różnych formalności z tym związanych, więc trzeba teraz rozmawiać już tylko o tym, jak Zespół Szkół ma działać przez najbliższy rok.
Również burmistrz Dereziński komentował, że w oświadczeniu Zarządu Powiatu są ewidentne kłamstwa.
MATRIX I PINOKIO
Radny Krzysztof Szapował zaznaczył, że chce mówić spokojnie, ale wszystko się w nim gotuje. Tłumaczył, że przedstawiciele powiatu inne stanowisko przedstawiali podczas ostatniego spotkania w sprawie szkół, w którym uczestniczył razem z Jarosławem Jatczakiem, gdzie wyrażali wolę rozmowy i kompromisu, a zupełnie inne prezentują w wydanym oświadczeniu. Jak przyznał, czuje się przez to jak w jakimś matrixie. Komentował, że członkowie Zarządu Powiatu kłamią i proponował, aby zaprosić ich do Trzemeszna na spotkanie z większą ilością mieszkańców.
W jeszcze dosadniejszy sposób zachowania Zarządu Powiatu Gnieźnieńskiego komentował goszczący na sesji poseł Zbigniew Dolata z PiS. Przypomniał, że Stefan Kisielewski powiedział kiedyś, że socjalizm to ustrój, który bohatersko walczy z problemami, które sam sobie stwarza. Poseł Dolata wyjaśniał, że Zarząd Powiatu robi podobnie. Mówił także, że zachowanie Zarządu Powiatu w sprawie trzemeszeńskich szkół można scharakteryzować czterema słowami: kłamstwo, ignorancja, arogancja i hipokryzja. Poseł PiS żartował, że nie dziwi się, iż starosta Pilak nie miał odwagi przyjechać na sesję, bo wtedy zabrakło by miejsca w auli szkolnej dla jego nosa, który tak bardzo by się zwiększył, jak w przypadku Pinokia.
Według Wiesława Dolaty, powiat odwraca kota ogonem przedstawiając w oświadczeniu przegraną sprawę sądową jako sprawę wygraną. Poseł zaapelował do radnych Rady Powiatu reprezentujących gminę Trzemeszno, aby wystąpili z PO, SLD i Stowarzyszenia Wielkopolanie na znak protestu na działanie Zarządu Powiatu.
- Nie będę zabierał zabawek i przenosił się do innego przedszkola - odpowiadał obrazowo na ten apel radny Włodzimierz Losik z PO.
DYSKRYMINUJĄ TRZEMESZNO
Marek Gotowała, radny Rady Powiatu, komentował, że starosta Dariusz Pilak nie ma zielonego pojęcia o budżecie i nie jest dla niego żadnym partnerem do rozmowy. Apelował, aby nie wierzyć w cyfry przedstawiane przez starostę odnośnie utrzymania trzemeszeńskich szkół. Zastanawiał się, dlaczego Trzemeszno jest dyskryminowane przez władze powiatu i nie patrzy się na sytuację szkół w powiecie kompleksowo. Według Marka Gotowały, starosta gnieźnieński swoimi działaniami wyrządził Trzemesznu historyczną krzywdę i m.in. mniejszy nabór do szkół jest efektem tych działań.
Eugeniusz Wojciechowski, jeden z rady rodziców ZSGiL, pytał burmistrza, jakie są sposoby na to, aby starosta spotkał się z rodzicami. Proponował, by doszło do spotkania tylko z przedstawicielami rodziców, skoro starosta boi się publicznego spotkania z rodzicami.
W ciągu najbliższych dni powinno się okazać, czy wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu jest rzeczywiście korzystny dla gminy Trzemeszno, czy też jednak interpretacja tego wyroku przedstawiana przez Zarząd Powiatu ma coś wspólnego z rzeczywistością. Powinno się także rozstrzygnąć, czy nadal gmina i powiat będą rozmawiać w sprawie przyszłości trzemeszeńskich szkół i ewentualnie, w jakim kierunku pójdą te negocjacje.
Roman Wolek
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1110 (21/2013)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze