Reklama

Uruchomienie nowej linii produkcyjnej opoźnia się

Paroc Trzemeszno
    Uruchomienie nowej linii produkcyjnej opoźnia się
    Opóźnienia w uruchomieniu nowej linii produkcyjnej, negocjacje z gminą w sprawie dawnej umowy o partycypacji w kosztach budowy składowiska odpadów oraz skutki kryzysu gospodarczego dla zakładu - to niektóre z tematów poruszanych podczas zwołanej przez firmę Paroc konferencji prasowej.

Od lewej: Jarosław Jankowski - szef zakładu produkcji izolacji technicznych, Marcin Mordkiewicz - szef zakładu produkcji podstawowej, Jacek Dobrowolski - dyrektor zarządzający „Paroc Polska” i „Paroc Trzemeszno”, Vaino Tuomisalo - dyrektor generalny i prezes Grupy „Paroc”, Iwona Zwierzchlewska - szef komunikacji i PR 
               fot. Roman Wolek

    Konferencja taka organizowana jest tradycyjnie pod koniec każdego roku. Spotkanie zostało zorganizowane przez Paroc 1 grudnia w siedzibie firmy w Trzemesznie.
    NOWA LINIA
    Jak informował podczas konferencji prasowej Marcin Mordkiewicz, o kilka miesięcy opóźniło się uruchomienie nowej linii produkcyjnej. Według pierwszych planów miała ona zostać oddana do użytku już w czerwcu. Inwestycja kosztująca około 140 mln zł jednak zostanie zakończona później ze względu na opóźnienia w pracach budowlanych. - Wystąpiły trudności na rynku budowlanym. Firmy budowlane nie miały potrzebnych mocy przerobowych - wyjaśniał szef zakładu produkcji podstawowej i informował, iż obecnie nowa linia produkcyjna przechodzi końcowe testy i powinna zostać włączona do produkcji od 1 stycznia przyszłego roku.
    Uruchomienie nowej linii będzie też miało duże znaczenie dla budżetu gminy, gdyż rozbudowa zakładu spowoduje, że do gminy od firmy Paroc wpływać będzie rocznie o około 400.000 zł więcej niż dotychczas z tytułu podatku od nieruchomości.
    BĘDĄ ROZMAWIAĆ
    Przedstawiciele dyrekcji firmy Paroc zadeklarowali współpracę z władzami gminy Trzemeszno w sprawie komplikacji związanych z podpisaną w 2003 r. umową trójstronną o partycypacji w kosztach rozbudowy składowiska odpadów komunalnych. Przypomnijmy, że umowa ta jeszcze za rządów byłego burmistrza Marka Gotowały podpisana została pomiędzy firmą Paroc, gminą Trzemeszno i Trzemeszeńskim Przedsiębiorstwem Komunalnym. Zgodnie z jej treścią Paroc przekazał gminie 1.525.000 zł jako przedpłatę za składowanie odpadów. Od samego początku zapisy umowy budziły wiele kontrowersji. W ostatnim czasie sprawa ta powróciła po tym, jak firma przeprowadzająca niedawno audyt TPK zwróciła uwagę na błędy popełnione przez gminę przy podpisywaniu tej umowy. Firma przestrzegła m.in., iż umowa może zostać uznana na nieważną z mocą wsteczną.
   Podczas konferencji prasowej Jacek Dobrowolski - dyrektor zarządzający firmy Paroc tłumaczył, że rozmowy w tej sprawie z władzami gminy zostały już rozpoczęte i doszło do dwóch spotkań, podczas których głównym tematem była sprawa umowy o budowie wysypiska. - Szukamy takiego rozwiązania, które obie strony usatysfakcjonuje. Próbujemy poszukać takiego wyjścia, przy którym „Paroc” nie będzie ponosił konsekwencji finansowych - wyjaśniał dyrektor Jacek Dobrowolski.
   Podczas spotkania poruszono także temat światowego kryzysu finansowego i jego wpływu na kondycję zakładu w Trzemesznie. Dyrektor Jacek Dobrowolski informował, że firma stara się dopasować do obecnej sytuacji, jednak na razie nie są planowane żadne drastyczne kroki jak np. zwolnienia pracowników. - Trudno powiedzieć, co będzie za kilka miesięcy. Wszystko zależy od sytuacji rynkowej - odpowiadał dyrektor Jacek Dobrowolski.

  Roman Wolek
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 877 (49/2008)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości