Na działce Tomasza Juszczyka w Wymysłowie
Urzędnicy byli tam legalnie
Zdaniem prokuratury urzędnicy nie wtargnęli na działkę, a ich działania były legalne. Właściciel mówi, że mógł dochodzić swych racji przed sądem cywilnym, ale nie chce się po nich z urzędnikami włóczyć.
NIELEGALNE WYDOBYCIE
Dwa tygodnie temu w Pałukach pisaliśmy o tym, że Starostwo Powiatowe w Gnieźnie ukarało Tomasza Juszczyka z Wymysłowa (gm. Trzemeszno) za wydobycie żwiru bez wymaganej koncesji na jednej z działek w Wymysłowie. Przedsiębiorca ma za to zapłacić 8.611 zł opłaty eksploatacyjnej, z czego 3.444,40 zł do Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej oraz 5.166,60 zł na konto Urzędu Miasta i Gminy w Trzemesznie. Od tej decyzji właściciel działki w Wymysłowie odwołał się do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Poznaniu, więc na ostateczną decyzję w tej sprawie trzeba będzie jeszcze poczekać.
Ze sprawą tą związane jest jednak także dochodzenie, które było prowadzone przez trzemeszeńską policję. Okazało się bowiem, że przedsiębiorca z Wymysłowa nie mógł się pogodzić z tym, że całą aferę wykryli pracownicy trzemeszeńskiego ratusza. W związku z tym, gdy UMiG w Trzemesznie zaczął zajmować się tą sprawą, przedsiębiorca poskarżył się na działanie urzędników w prokuraturze w Gnieźnie.
WYKRYLI URZĘDNICY
Przypomnijmy, że pracownicy trzemeszeńskiego ratusza, gdy dowiedzieli się o podejrzeniu nielegalnego wydobycia żwiru w Wymysłowie, udali się na miejsce zdarzenia. Na jednej z działek zastali świeżo wykopany dół. W pobliżu stały: koparka, spycharki i trzy pojazdy ciężarowe-wywrotki. Jeden z pojazdów załadowany kopaliną wyjechał z terenu tej działki w momencie kontroli. Pozostały sprzęt pozostawiony został bez obsługi przez kilka godzin, tak długo jak w pobliżu tego miejsca znajdowali się urzędnicy. UMiG zlecił wykonanie obmiaru geodezyjnego powstałego wyrobiska. Gmina musiała ponieść koszt tego pomiaru w wysokości 1.586 zł. Oprócz tego urzędnicy sporządzili dokumentację fotograficzną terenu wyrobiska. Teren na tej działce został później szybko wyrównany, a więc właśnie dzięki wcześniejszym działaniom urzędników udało się udowodnić prowadzenie wydobycia kopaliny bez wymaganej koncesji.
Powiadomione o tym fakcie Starostwo Powiatowe w Gnieźnie wykorzystując dowody zebrane przez pracowników UMiG w Trzemesznie wszczęło postępowanie w tej sprawie, a jego efektem było naliczenie wobec przedsiębiorcy opłaty karnej za bezprawne wydobycie żwiru.
KONTROLA BYŁA LEGALNA
Tomasz Juszczyk uznał jednak działania UMiG w Trzemesznie za niezgodne z prawem. Zawiadomił on Prokuraturę Rejonową w Gnieźnie, iż pracownicy Urzędu Miasta i Gminy w Trzemesznie wtargnęli bezprawnie na jego działkę. Prokuratura zleciła trzemeszeńskiej policji zbadanie tej sprawy.
- W tej sprawie komisariat policji w Trzemesznie prowadził czynności sprawdzające. W ich wyniku nie dopatrzono się znamion czynu zabronionego - powiedziała Pałukom rzecznik prasowy KPP Gniezno mł. asp. Anna Osińska. Dlatego też policja podjęła decyzję o odmowie wszczęcia postępowania w tej sprawie, a Prokuratura Rejonowa w Gnieźnie zatwierdziła ten wniosek.
- Potwierdziło się więc to, że nasze działania były zgodne z prawem. Myślę, że sprawiedliwości stało się zadość. Można powiedzieć, że na razie nie jestem przestępcą i chciałbym ten stan utrzymać - powiedział Pałukom burmistrz Krzysztof Dereziński, dodając, że Urząd będzie chciał także otrzymać zwrot kosztów dokonania obmiaru wydobytej kopaliny.
Tomasz Juszczyk powiedział nam, że jego główny zarzut co do działań urzędników dotyczył tego, iż powinni oni powiadomić go o podjętych działaniach na terenie jego działki. - Jako strona powinienem otrzymać powiadomienie o tych działaniach i brać w nich czynny udział, a nie dowiadywać się z gazet - mówi Pałukom Tomasz Juszczyk.
Przedsiębiorca z Wymysłowa powiedział nam również, że nie odwoływał się od decyzji prokuratury i że po odmowie wszczęcia postępowania w tej sprawie mógł wystąpić przeciwko urzędnikom z powództwa cywilnego. - Ale nie chciałem po sądach się włóczyć i odpuściłem tę sprawę - powiedział nam Tomasz Juszczyk.
Roman Wolek
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 859 (31/2008)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze