SM nie realizuje umowy zawartej 7 lat temu z gminą Mogilno
Uwolnić 16 mieszkań
Dwie sprawy były przeszkodą, by lokale stały się własnością gminy. Najpierw były problemy z własnością gruntów pod blokiem. Gdy je usunięto, okazało się, że zarząd spółdzielni wziął kredyt hipoteczny na budowę bloku. Gmina może dostać lokale, ale obciążone hipoteką.
Sprawa 16 gminnych mieszkań w bloku nr 51 w Świerkówcu ciągnie się już od 7 lat. 11 lipca 2003 r. ówczesny burmistrz Mogilna Jacek Kraśny podpisał umowę ze Spółdzielnią Mieszkaniową w Mogilnie na wybudowanie 16 lokali dla gminy w 36-rodzinnym bloku. Kilkanaście dni później potwierdził to przedwstępnym aktem notarialnym.
Blok został wybudowany, a gmina zgodnie z umową przekazała cała kwotę SM. Ostatecznie budżet gminy ta inwestycja kosztowała 1.172.413,70 zł. Do dziś jednak mieszkania, choć zasiedlone przez gminę, nie są jej własnością. Choć w umowie prezes Jan Guzik zobowiązał się do przeniesienia prawa własności, do dzisiejszego dnia to się nie stało.
PIERWSZA PRZESZKODA
Już za kadencji Jacka Kraśnego okazało się, że nie można założyć ksiąg wieczystych dla tych 16 lokali i tym samym przenieść prawa własności, ponieważ nieuregulowane były sprawy własności gruntów. Okazało się, że właścicielem gruntów pod blokiem była gmina, a właścicielem bloku była Spółdzielnia Mieszkaniowa, która grunt pod blokiem miała w wieczystym użytkowaniu. Gdyby Sąd Rejonowy w Mogilnie przepisał mieszkania na własność gminy, tym samym przepisałby udział w wieczystym użytkowaniu dla gminy. A według polskiego prawa, ten sam podmiot nie może być jednocześnie właścicielem i wieczystym użytkownikiem tego samego gruntu.
To był pierwszy powód, który wstrzymał na długi czas sprawę 16 lokali.
Gdy burmistrzem został Leszek Duszyński, zaproponował on prezesowi Guzikowi, by to Spółdzielnia Mieszkaniowa stała się właścicielem gruntu, wtedy ustaną przeszkody do przekazania mieszkań.
Tak się stało. SM została właścicielem gruntu.
DRUGA PRZESZKODA
I tutaj władze gminy czekała kolejna niespodzianka. Jak się wydaje, o wiele poważniejsza, gdyż do dzisiejszego dnia niemożliwa do rozwiązania. Gdy burmistrz umówił już spotkanie z notariuszem Januszem Radomskim 12 grudnia 2007 r., by spółdzielnia mogła przepisać prawo własności mieszkań, okazało się, że już w kwietniu 2004 r., czyli 3,5 roku wcześniej, na mieszkania w tym bloku (także 16 lokali gminnych) jest założona hipoteka na zabezpieczenie kredytu w kwocie 1.396.500 zł. Taki to kredyt na budowę bloku wziął zarząd SM w Banku Gospodarstwa Krajowego.
Do dziś hipoteka nie została zdjęta z gminnych 16 lokali, pomimo wielu pism i perswazji ze strony burmistrza Mogilna.
Doszło nawet do tego, że prezes SM zaproponował, by gmina poręczyła ten kredyt, wtedy BGK zwolni mieszkania gminne z hipoteki. 9 czerwca 2008 r. Leszek Duszyński powiedział, że gmina Mogilno nie udzieli poręczenia kredytu spółdzielni w wysokości 1.396.500 zł, gdyż zarząd spółdzielni wystarczająco nadużył zaufania gminy nie wywiązując się ze zobowiązań przyjętych umową.
Jan Guzik nie jest już prezesem Spółdzielni Mieszkaniowej, po tym jak z funkcji odwołała go nowa Rada Nadzorcza.
WRÓCIŁA NADZIEJA
Burmistrz Leszek Duszyński mówi, że wraz z wyborem nowej Rady Nadzorczej wiąże duże plany.
14 maja odbyło się robocze spotkanie burmistrza Mogilna z przedstawicielami nowych władz Spółdzielni Mieszkaniowej w Mogilnie: Bożeną Bogdańską - przewodniczącą Rady Nadzorczej oraz Michałem Kąkolewskim - członkiem Rady Nadzorczej, oddelegowanymi do pełnienia funkcji członka zarządu. Ze strony ratusza w spotkaniu uczestniczyli także pracownicy wydziałów merytorycznych, a obie strony były wspomagane przez swoich prawników.
Spotkanie zostało zdominowane przez trzy tematy: podziały nieruchomości gruntowych, na których znajdują się osiedla mieszkaniowe; procesy przekształcania prawa użytkowania wieczystego tych gruntów w prawo własności oraz kwestię bloku mieszkalnego wybudowanego na Świerkówcu przez gminę i spółdzielnię, w którym lokale mieszkalne wybudowane za pieniądze gminy nadal nie są częścią gminnego majątku.
Dwa pierwsze tematy nierozerwalnie łącza się ze sobą, gdyż stanowią podstawę i punkt wyjścia do tzw. uwłaszczenie się członków spółdzielni. Leszek Duszyński mówi: - Z całą stanowczością podkreślam, że tak jak w przeszłości, tak i teraz będę traktował te kwestie - niezmiernie ważne dla mogilnian, mieszkających w budynkach SM - priorytetowo. Burmistrz dodał, że zobowiązał wszystkich związanych z tymi sprawami urzędników ratusza do pilnego rozpatrywania wpływających od władz spółdzielni wniosków podziałowych i przekształceniowych, tak by ten etap procesów uwłaszczania się spółdzielców, na który wpływ ma Urząd Miejski w Mogilnie maksymalnie skrócić. Przeanalizowano sytuację w tym zakresie na wszystkich mogileńskich spółdzielczych osiedlach mieszkaniowych, co pozwoliło określić, jakie najpilniejsze działanie należy podjąć.
Temat bloku na Świerkówcu został podczas spotkania wywołany przez burmistrza Duszyńskiego.
- Dotychczasowe działania nie przyniosły oczekiwanego rezultatu. Z tej przyczyny, że po stronie poprzednich władz Spółdzielni Mieszkaniowej w Mogilnie nie była zauważalna dostateczna determinacja, by tę kwestę ostatecznie uregulować. Najzwyczajniej władze spółdzielni nie były zainteresowane tym tematem, a przynajmniej nie w takim stopniu, w jakim interesują się nim władze samorządowe gminy - mówi burmistrz. Dodaje: - Zarząd Spółdzielni Mieszkaniowej w Mogilnie od lat zasłania się trudnościami w porozumieniu się z bankiem, na którego rzecz została obciążona hipoteka bloku, również tej jego części która została sfinansowana z środków gminy Mogilno.
Na spotkaniu ustalono szybki powrót do tej kwestii po dokonaniu analizy dokumentacji, w szczególności tej znajdującej się w posiadaniu władz spółdzielni. Burmistrz Leszek Duszyński jest zadowolony, że po tak długim okresie prób wyprostowania tej sprawy pojawiła się w końcu optymistyczna prognoza.
Uczestnicy spotkania ustalili, że dwustronny zespół roboczy - powstały z inspiracji burmistrza Mogilna - będzie zbierał się tak często, jak tylko będzie wymagała tego sytuacja. Leszek Duszyński podkreślił, że chce w ten sposób wyjść naprzeciw oczekiwaniom spółdzielców, by jak najszybciej rozwiązywać ich problemy, a rozwiązania te by były zgodne z ich oczekiwaniami.
PROKURATURA PYTA
Jest w tej sprawie także wątek kryminalny. 10 lutego 2007 r. policja wszczęła po anonimowym zgłoszeniu śledztwo dotyczące przekroczenia uprawnień przez byłego burmistrza Jacka Kraśnego w związku z sprawą 16 lokali.
Po przeszło 4 miesiącach, 21 czerwca 2007 r., Powiatowa Komenda Policji w Mogilnie umorzyła to śledztwo. Prokuratura Rejonowa w Mogilnie decyzję zaakceptowała, ale sprawę dalej monituje. Od tego czasu - jak się doliczyliśmy - aż 8 razy przedstawiciele prokuratury pytali burmistrza Duszyńskiego, jaki jest postęp w sprawie 16 lokali.
Pierwszy raz 5 listopada 2007 r. prokuratura pytała burmistrza Duszyńskiego o postęp prac w sprawie 16 lokali: (...) proszę o informacje, czy podjęte przez strony inwestycji działania w celu skutecznego przeniesienia na rzecz gminy Mogilno własności lokali mieszkalnych zostały zakończone i z jakim skutkiem.
I ostatni raz 10 marca 2010 r. Prokuratura uprzejmie prosiła o nadesłanie aktualnej informacji o stanie sprawy wielorodzinnego budynku w miejscowości Świerkówiec.
Jan Guzik odpowiedział prokuraturze 20 kwietnia: (...) Zarząd spółdzielni zapewnia, że sprawę traktuje bardzo poważnie i jest skłonny udzielić wszelkiej pomocy w celu rozwiązania powstałego problemu i doprowadzenia do wydzielenia pełnej własności lokali, których właścicielem jest gmina Mogilno. Zarząd zobowiązuje się do ponowienia pertraktacji z bankiem w celu poszukania rozwiązania satysfakcjonującego obie strony.
Marek Holak
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 962 (29/2010)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze