W mocno okrojonym składzie, bez kilku zawodników, w niedzielę, 13 kwietnia szczypiorniści "Alfy" 99 Strzelno udali się na mecz ligowy do Bartoszyc, by zmierzyć się z miejscowym BSMS. Był to zaległy mecz przełożony z ostatniej kolejki. Chociaż tym razem strzelnianie nie odnieśli zwycięstwa, to w tabeli nic się nie zmienia. Nadal plasują się na czwartym miejscu.
Kilka niesprzyjających okoliczności, które się na siebie nałożyły, sprawiły, że w niedzielnym meczu podopieczni Bartłomieja Zbytniewskiego musieli uznać wyższość rywali, przegrywając 36:38 (17:21).
Spotkanie lepiej rozpoczęli zawodnicy Alfy, uzyskując niewielką przewagę. Oscylowała ona cały czas w okolicach 3 bramek. -Mogła być wyższa, jednak raziła nieskuteczność naszych zawodników. Dodatkowo w 25 min zbyt ostra interwencja w obronie Adama Modrzyńskiego sprawiła, że obejrzał on czerwoną kartkę, a resztę meczu z trybun - relacjonuje prezes Alfy Krzysztof Kaźmierski. Mimo to na przerwę strzelnianie schodzili prowadząc 21:17.

Tabela po niedzielnym meczu
Po zmianie stron gospodarze zaczęli odrabiać straty i już w 39. min. doprowadzili do remisu 22:22. Niestety od tego momentu przerwała się passa szczypiornistów Alfy, mimo że w ataku dwoił się i troił zdobywca aż 20 bramek Mateusz Kożanowski. Mimo usilnej walki do samego końca, nie udało się podopiecznym Bartłomieja Zbytniewskiego wyrwać zwycięstwa i przegrali spotkanie 36:38.
BSMS Bartoszyce - Alfa 99 Strzelno 38:36 (17:21), Alfa: M. Wiśniewski, W. Fik - M. Kożanowski 20 bramek (2 min. kary), Sz. Tomaszewski 5, A. Kwiatkowski 4 (2), Sz. Wajdel 3 (2), F. Śmigielski 2, W. Błochowicz 1, A. Modrzyński 1 (cz. k.), T. Piotrowicz, J. Wikaryczak. Trener: Bartłomiej Zbytniewski, kierownik drużyny: Michał Piotrowicz, kierownik drużyny: Krzysztof Kaźmierski.
Było to ostatnie spotkanie wyjazdowe Alfy w tym sezonie.
Magdalena Lachowicz
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze