Reklama

W błocie i jeszcze po ciemku

Chabsko
     W błocie i jeszcze po ciemku
     Marek Skowroński od 2007 r. bezskutecznie walczy o założenie chociaż jednego punktu świetlnego na drodze wiodącej do jego domu i czterech rodzin zamieszkałych obok.

Marek Skowroński opowiada reporterowi o czteroletniej walce z Urzędem Miejskim w Mogilnie o oświetlenie gminnej drogi wiodącej do jego zabudowań
  fot. Magdalena Lachowicz

     Na brak bezpieczeństwa wpływa tam szczególnie duże oddalenie zabudowań od centrum wsi Chabsko, fatalny stan drogi gminnej (pisaliśmy o tej sprawie kilka tygodni temu), głęboki rów oraz sąsiedztwo torów, a w szczególności niestrzeżonego przejazdu kolejowego, który od kilku lat nie jest oświetlany przez PKP.
     - Nasze dzieci uczęszczają tą drogą do szkoły i pokonanie jej w ciemnościach jest dla nich nie lada wyczynem - opowiada Marek Skowroński.
     PRZY PRZEJEŹDZIE
     Problem z oświetleniem drogi  - jak opowiada pan Marek - sięga czasów, kiedy czynny był jeszcze przy niej przejazd kolejowy. Pewnego ranka pan Marek zauważył nieznanych mu ludzi, którzy wchodzili na słup przy przejeździe kolejowym i ściągali lampy i transformator. - Pomyślałem, że to na pewno nie są złodzieje i przyszli oni w świetle prawa demontować oświetlenie. Pytałem tylko dlaczego, zdawałem sobie sprawę, że jak oni ściągną tę lampę, to tutaj będzie totalna ciemność. Nie myliłem się - opowiada pan Marek.
     GMINA TO NIE ADRESAT
     W związku z tym napisał do burmistrza Mogilna Leszka Duszyńskiego pierwsze pismo, było to w 2007 r. Poinformował w nim, że przy przejeździe w Chabsku z niewiadomych mu przyczyn zostało zlikwidowane oświetlenie, które stanowiło jedyny punkt oświetlający gminną drogę. Pan Marek zaznaczył, że jeden z mieszkańców Chabska zginął na tym przejeździe, i że chyba gminie zależy na bezpieczeństwie jej mieszkańców. - Odpowiedź z postanowieniem od ówczesnego naczelnika Mirosława Leszczyńskiego otrzymałem bardzo szybko. Jakież było moje zdziwienie, jak przeczytałem, że ta sprawa gminę nie obchodzi, a właściwym adresatem mojego pisma powinno być PKP - opowiada Marek Skowroński. W piśmie zredagowanym przez Mirosława Leszczyńskiego była także informacja, że teren przejazdu powinna oświetlić kolej, a Urząd Miejski odpowiada tylko za oświetlenie terenu gminnego. Marek Skowroński został także poinformowany, że jego pismo Urząd przekazał do Zarządu PKP w Gnieźnie.
     Mirosław Leszczyński - jak dodaje Marek Skowroński - poinformował go także, że nikt z ramienia PKP nie zwracał się do mogileńskiego Urzędu Miejskiego o wyrażenie zgody na likwidację oświetlenia przy przejeździe i tym samym nikt z ramienia Urzędu takowej zgody nie wydał. Polecił także naszemu czytelnikowi dalsze kontakty w tej sprawie z PKP w Gnieźnie. - Zrozumiałem to tak, że Urząd umył ręce, że ich to nic nie obchodzi, a ja sam mam dochodzić sprawy likwidacji oświetlenia - dodał Marek Skowroński.
     ZŁOŻYŁ ZAŻALENIE
     Mieszkaniec Chabska złożył zażalenie na postanowienie burmistrza do Kolegium Odwoławczego, zaznaczając, że to nie on jako osoba prywatna powinien się starać o wyjaśnienie tej sprawy, a powinien to zrobić Urząd Miejski jako właściciel drogi. Jak gmina dowiedziała się, że Marek Skowroński złożył zażalenie  - to jak mówi - za parę dni otrzymał pismo z informacją, że wpłynęło jego zażalenie i jednocześnie zaznaczyli, że Zarząd PKP w Gnieźnie po wnikliwym przeanalizowaniu otrzymanego pisma odesłał je z powrotem do gminy, gdyż okazało się, że pismo powinno trafić nie do Gniezna, a do Inowrocławia, gdyż przejazd kolejowy w Chabsku należy pod zarządzanie PKP w Inowrocławiu. - Mają u nas w Urzędzie bałagan, to raz, a po drugie w ogóle nie orientują się, bo w Chabsku są cztery przejazdy kolejowe, a akurat ten należy do Inowrocławia - dodaje pan Marek.
28 kwietnia Marek Skowroński otrzymał pismo Wojewódzkiego Kolegium Odwoławczego z Bydgoszczy, że uchylają oni postanowienie burmistrza Duszyńskiego i przyznają rację Markowi Skowrońskiemu, iż zgodnie z przepisami to gmina jako właściciel drogi powinna brać udział przy przebudowach, budowach i rozbudowach przejazdów kolejowych. Zobowiązali także mogileński Urząd Miejski do udzielenia mieszkańcowi Chabska stosownej i sensownej odpowiedzi.
     - Do dzisiaj takiej sensownej odpowiedzi nie otrzymałem. Nie dowiedziałem się, kto zezwolił na likwidację oświetlenia, kto w tym brał udział. Nie otrzymałem odpowiedzi do dzisiaj. Nawet zwykłego słowa przepraszam, że się pomylili. Nie wiem, czy tam w ogóle znają takie słowo - mówi Marek Skowroński.   
     TO NIE GMINA MA BUDOWAĆ
     Po przeszło trzech miesiącach, w lipcu, pan Marek otrzymał odpowiedź od burmistrza z informacją, że na przejeździe dokonano reorganizacji warunków oświetlenia zgodnie z przepisami i w związku z tym zarządca kolei, do którego należy budowa, przebudowa lub remont spełnia dostatecznie obowiązki, jakie na nim ciążą, a Gmina Mogilno nie posiada środków, które mogłaby przeznaczyć na wybudowanie oświetlenia na tym przejeździe oraz ponoszenia kosztów eksploatacyjnych. - Dziwi mnie, że gmina chciała zacząć oświetlać przejazd. Po co, pytam się - mówi Marek Skowroński.   
     Po niezadowalającej odpowiedzi burmistrza nasz czytelnik nie poddał się. Wystosował kolejne pismo do burmistrza Duszyńskiego informując, że sprawa braku oświetlenia toczy się już dwa lata i prosi burmistrza o ponowne rozpatrzenie wniosku i wydania decyzji w sprawie poprawy bezpieczeństwa na drodze gminnej w Chabsku. Zażądał także od gminy - wiedząc, że nie wydała ona decyzji o zlikwidowaniu oświetlenia - aby wywarła nacisk na PKP, by to oświetlenie przywróciły. - Burmistrz zlekceważył mnie kompletnie. Nie otrzymałem na moje pismo żadnej odpowiedzi. Co tam taki chłopek roztropek będzie mu głowę zawracał jakimś tam oświetleniem - mówi Marek Skowroński.
     PO OSOBISTEJ WIZYCIE
     W związku z tym, że na kolejne pismo Marek Skowroński nie otrzymał od burmistrza odpowiedzi, udał się do Urzędu osobiście. Trafił do Patryka Gospodarka, zajmującym się oświetleniem w gminie, któremu powiedział, że jeśli nie chce gmina zrobić na drodze w Chabsku oświetlenia, to on prosi, aby takie stanowisko otrzymał na piśmie. Nasz czytelnik sugerował, że oczekuje na pismo, nawet gdy będzie ono negatywne.
     Po osobistej wizycie w Urzędzie pan Marek otrzymał odpowiedź burmistrza. W piśmie burmistrz poinformował, że gmina nie posiada funduszy na wybudowanie punktu świetlnego. Jednocześnie burmistrz poinformował naszego czytelnika, że demontaż oświetlenia przejazdu kolejowego odbył się za zgodą Linii Kolejowych w Inowrocławiu, przedstawicieli Ruchu Drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy oraz przedstawiciela Urzędu Miejskiego w Mogilnie.
     - A więc po trzech latach, burmistrz wreszcie konkretnie odpowiada mi, że jednak z ramienia Urzędu wyraził zgodę na demontaż oświetlenia i odbył się on zgodnie z przepisami - mówi Marek Skowroński.
     SLOGANY KUJAWY
     W tej sytuacji, gdy nasz czytelnik otrzymał odpowiedź, że właściwie to gmina już nic nie może w tej sprawie zrobić, wystosował pismo do przewodniczącej Rady Miejskiej w Mogilnie Teresy Kujawy, w którym opisał sytuację i prosił o pomoc w wyjaśnieniu sprawy likwidacji oświetlenia i zajęcia stanowiska wobec lekceważącego postępowania Urzędu w stosunku do jego osoby, jak i wobec rozwiązania możliwości oświetlenia drogi w Chabsku.
     - Uważam, że Urząd Miejski przychylnie działa na korzyść PKP, a nie dla dobra swoich mieszkańców - mówi Marek Skowroński. W swoim piśmie do przewodniczącej Kujawy pisał także, iż w sytuacji, gdy Urząd nie jest w stanie wyegzekwować od PKP przywrócenia oświetlenia, to prosi przewodniczącą o poparcie koncepcji zainstalowania chociaż jednego punktu świetlnego przez mogileński Urząd w celu oświetlenia tej gminnej drogi.
     8 lutego Marek Skowroński otrzymał odpowiedź od przewodniczącej Rady Miejskiej Teresy Kujawy, w którym poinformowała, że zapoznała się z obiegiem dokumentów w przedmiotowej sprawie począwszy od 2007 r.
     - W wielu sprawach przyznaję Panu rację, ale trudno zająć stanowisko w sprawach, które toczyły się w poprzedniej kadencji Rady - czytamy w piśmie radnej Kujawy. Przy okazji Teresa Kujawa zaznaczyła, że Rada Miejska, której przewodniczy, pracuje w tym składzie od grudnia 2010 r. i nie jest możliwe w tak krótkim czasie załatwienie wszelkich zaległych spraw. Zaznaczyła także, iż projekt budżetu na 2011 r. opracowany był  przed grudniem 2010 r. i nie było wiele możliwości naniesienia w nim istotnych zmian.
     - Przy konstruowaniu budżetu na 2012 rok poprzemy pana wniosek o budowę punktu świetlnego na drodze gminnej prowadzącej do miejsca zamieszkania Pana i rodziny - czytamy w piśmie radnej Kujawy.
     Marek Skowroński nie jest usatysfakcjonowany odpowiedzią przewodniczącej Rady Miejskiej. Twierdzi jednak, że założenie jednego punktu świetlnego na drodze w Chabsku nie zrujnuje od razu budżetu Mogilna. Twierdzi, że wystarczy przenieść jedną, jakąś starą, używaną lampę z miejsca, gdzie jest niepotrzebna i zamontować ją na drodze w Chabsku.
     - W rozmowie pani Kujawa powiedziała mi, że skoro takie ciemności zapanowały u nas z winy Urzędu, to ona zna nawet takie miejsce, skąd można by taką lampę przenieść, ale w odpowiedzi pisemnej już ani słowem o tym nie wspomniała. Nie zapomniała natomiast o wyświechtanym sloganie, że Rada Miejska będzie działać zawsze dla dobra mieszkańców całej gminy. Tym przekonała minie, że jest zupełnie odwrotnie. W moim odczuciu popiera dziadowskie postępowanie Urzędu, a nie interes mieszkańców - opowiada pan Marek.
     GOŚĆ HONOROWY
     Jednak pomimo tego udał się jeszcze raz na rozmowę do przewodniczącej. Na tym spotkaniu pani przewodnicząca miała powiedzieć, że gdybym złożył pisemny wniosek o zamontowanie punktu świetlnego oświetlającego drogę gminną, a nie powrót oświetlenia na przejeździe, to burmistrz wyraziłby zgodę.
     - Ja na takie rozwiązanie przystałem, ale zapytałem jeszcze panią przewodniczącą, czy jest przekonana, że burmistrz to gość honorowy. Zapewniła mnie, że jak najbardziej - mówi mieszkaniec Chabska.  
     Pan Marek po rozmowie z przewodniczącą pismo z prośbą o zainstalowanie przez mogileński Urząd oświetlenia drogi gminnej skierował do burmistrza Duszyńskiego. Jednak odpowiedź podpisana przez dyrektora gospodarki przestrzennej i architektury Arkadiusza Grobelskiego, którą otrzymał, znowu nie była zadowalająca. Dyrektor poinformował, że z uwagi na wcześniejsze rozdysponowanie środków finansowych przeznaczonych na budowę, modernizację i utrzymanie oświetlenia ulicznego i drogowego wykonanie w bieżącym roku oświetlenia, o które wnioskuje Marek Skowroński, jest niemożliwe.
     - W kolejnych latach budżetowych to może być za rok, dwa, a nawet dziesięć. Sprawa może toczyć się w nieskończoność. Daje mi to tylko do myślenia, że burmistrz obawia się podpisać jakiekolwiek pismo, w którym zobowiązywałby się do zainstalowania takiej lampy, bo wówczas z tym jego honorem byłoby coś nie tak. A tak on żadnego pisma nie podpisał i jest dobrze. Pocieszenie mnie przez przewodniczącą Kujawę, że w kolejnych latach budżetowych radni poprą mój wniosek o zainstalowanie oświetlenia, nie robi już na mnie wrażenia - mówi Marek Skowroński.
     MOŻE INNE ŹRÓDŁO       
     W sprawie nurtującej Marka Skowrońskiego udaliśmy się do burmistrza Leszka Duszyńskiego. Ten przyznał, że gmina wyraziła zgodę na usunięcie lamp na przejeździe w Chabsku.
     - Odpowiadamy na wnioski mieszkańców. Podjęliśmy decyzję, żeby wszystkie wnioski mieszkańców sołectw i miasta dotyczące oświetlenia rozpatrzyć. Dlatego kilka tygodni temu byli u nas przedstawiciele „Enei” z Poznania. Ich zadaniem jest sprawdzić pod względem oświetlenia miasto i tereny wiejskie. Sukcesywnie mają oni nam przedstawiać propozycje, jak to będzie wyglądać finansowo. Mamy na uwadze, że ceny energii wzrastają i zastanawiamy się również, czy nie iść w kierunku innych źródeł energii, takie jak lampy solarne, hybrydowe czy wiatrowe. Tam gdzie nie jest możliwe budowanie linii i słupów, a tym bardziej, gdy taka inwestycja będzie wiązała się z dużymi nakładami, myślę, że takie rozwiązanie będzie lepsze - powiedział burmistrz Duszyński.

Magdalena Lachowicz
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1002 (17/2011)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości