Reklama

W gminie Jeziora Wielkie planowana jest dystrybucja węgla, będzie groszek, orzech, miał i ekogroszek

Gmina Jeziora Wielkie podejmuje działania związane z dystrybucją węgla dla mieszkańców gminy.Oprócz  planowanego materiału opalowego jak groszek,  orzech lub miał, gmina przewiduje też dystrybucję ekogroszku. Limit wynosi 2 tony na jeden adres zamieszkania. Cena za tonę węgla ma oscylować w granicach 2.000 zł. Jest jednak jeden warunek: opał będzie sprzedawany tylko tym osobom, które posiadają zaświadczenie o wpisie do Centralnej Ewidencji Emisyjności Budynków (CEEB), czyli tym osobom, które kwalifikowały się do otrzymania dodatku węglowego w kwocie 3.000 zł. 

Podczas wspólnego posiedzenia komisji Rady Gminy, radna Jolanta Toda pytała wójta, jak będzie wyglądała dystrybucja węgla na terenie gminy. Interesowało ją również to, czy do nabycia będzie też ekogroszek. 

Wójt Dariusz Ciesielczyk powiedział, że jeśli będzie zainteresowanie mieszkańców, to gmina prawdopodobnie włączy się do rządowego programu i dystrybucją węgla się zajmie. Oprócz planowanego materiału opałowego jak groszek, orzech lub miał, gmina przewiduje też dystrybucję ekogroszku. Wyjaśniał również jak będzie wyglądał proces dystrybucji opału. Otóż mieszkańcy mogą zgłaszać swoje zainteresowanie jego nabyciem. Zgłoszenia chętnych przyjmują sołtysi.

Reklama

Każdy chętny mieszkaniec gminy musi w tym celu zgłosić się do sołtysa w swoim sołectwie w celu ustalenia rodzaju opalu, czy ma być to  groszek,  orzech lub miał i wpisanie na listę.

Limit wynosi 2 tony na jeden adres zamieszkania. Cena za tonę węgla ma oscylować w granicach 2.000 zł. Jest jednak jeden warunek, opał będzie sprzedawany tylko tym osobom, które posiadają zaświadczenie o wpisie do Centralnej Ewidencji Emisyjności Budynków (CEEB), czyli wszystkie osoby, które kwalifikowały się do otrzymania dodatku węglowego w kwocie 3.000 zł. Jak zaznaczył wójt tylko te osoby na chwilę obecną będą mogły zakupić węgiel w gminie.

Reklama

- Jeżeli węgiel zostanie, to wtedy będziemy go na wolnym rynku wystawiać. My jako gmina płacimy za niego 1.500 zł, nie możemy więcej za niego wziąć jak 2.000 zł. Można wziąć mniej, tylko wiąże się to z całą kwestią transportu, podatków, akcyzy - tłumaczył wójt Ciesielczyk. Podkreślał, że na początku zamierzał dystrybuować węgiel poprzez spółkę komunalną, a wyznaczonym miejscem miało być wysypisko w Siedlimowie, bo jest to jedyne miejsce, gdzie znajduje się waga. Wiązałoby się to z zatrudnieniem  stróża, bo w nocy ten węgiel mógłby stać się łakomym kąskiem dla złodziei. Dlatego wójt pomyślał o możliwości podpisania umowy na dystrybucję węgla z podmiotami zewnętrznymi, czyli punktami sprzedaży węgla. Zdaniem wójta, takie punkty są najlepszym rozwiązaniem ze względu na to, że posiadają kasę fiskalną i zapewniają transport. - Już rozmawiałem z niektórymi. Większość tych handlarzy się zgodziło, bo zawsze jakieś pieniądze dostaną. Mamy trochę czasu, bo dopiero w listopadzie będzie to uchwalone i program ruszy. Mamy więc jeszcze trochę czasu na zebranie informacji, jakie osoby są zainteresowane, dlatego zwróciłem się o pomoc do sołtysów - powiedział wójt.

Zapewniał, że węgiel  ma być certyfikowany i nie będzie on rozbity na klasy węgla. Na chwilę obecną wójt myślał o dwóch punktach dystrybucji: w Wilczynie i w Kijewicach.

Reklama

Radna Toda pytała również jak będą traktowane osoby, które już zakupiły węgiel. Wójt nie potrafił odpowiedzieć, ale przypuszcza, że i takie osoby będą brane pod uwagę jeśli znajdują się w ewidencji CEEB, a węgiel będzie sprzedawany na podstawie zaświadczeń. - Jeżeli z zewnątrz gdzieś tam kupiły, podobno nie ma to wpływu. Też chcielibyśmy uniknąć takiego czegoś, że ktoś kupi 2 tony węgla po 2.000 zł, a za chwilę sprzeda po 2.500 zł. Nie jest to sprecyzowane czy te osoby, które już kupiły sobie węgiel, to też mogą brać w tym programie udział - powiedział wójt.

Radna Toda sugerowała, by sprawdzić  wśród mieszkańców kto jeszcze nie ma węgla.-  Bo ja już kupiłam za 3.400 zł i dostałam telefon, że mogę znowu  kupić za 3.400 zł. Ja  podziękowałam, bo stwierdziłam, że już poniosłam jakiś koszt tej tony węgla, więc chciałabym teraz skorzystać z pomocy takiej, że za te 2.000 sobie kupię, a za resztę sobie wyjadę na wycieczkę. Po 4.200 kupił mój kolega.- mówiła radna Jolanta Toda.

Reklama

Wójt twierdził, że wiele osób zakupiło już węgiel po wyższych cenach. - Mój kolega 6 ton potrzebuje i kupił po 4.000 zł - dodał wójt. - Dlaczego komentujecie. Kupił po 4.000 zł, to kupił po 4.000 zł. Ja kupiłam po 2.4000 i tym się nie chwalę - wtrąciła  radna Halina Płachcińska.

Wójt Ciesielczyk zapewniał, że szczegóły dystrybucji węgla przez gminę będą znane na początku listopada. Tymczasem każdy chętny mieszkaniec gminy musi zgłosić się do sołtysa w swoim sołectwie w celu ustalenia rodzaju opalu, czy ma być to  groszek, orzech lub miał i wpisać na listę.

Reklama

Zgłoszenia przyjmują w Berlinku sołtys Sławomir Skonicki, Budach – Jadwiga Wódczak, Dobsku – Marek Twardowski, Gaju – Sylwia Fołda – Ruszkiewicz, Golejewie – Justyna Giszter, Jeziorach Wielkich – Katarzyna Kasztarynda, Kościeszkach -Marek Krawczyk, Kożuszkowie – Mirosław Liczbiński, Krzywym Kolanie – Danuta Majewska, Kuśnierzu – Kazimierz Derenda, Lenartowie – Monika Szymczak, Lubstówku – Aneta Bemke, Nowej Wsi –Emilia Wojtasik, Nożyczynie – Barbara Godzich, Proszyskach – Grażyna Modrzejewska, Radunku – Elżbieta Krzewina, Rzeszynie – Anna Skoczylas, Rzeszynku – Eugeniusz Wojtasik, Siedlimowie – Daniel Barczak, Siemionkach – Jerzy Burzyński, Woli Kożuszkowej – Aleksandra Hyży, Wójcinie – Agnieszka Mochańska.

Paweł Lachowicz, 22 X 2022

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości