Reklama

W gumowcach, w błocie, przez rów - ulicą Modrakową

Tak wygląda ulica Modrakowa (teren z lewej strony zdjęcia) i okoliczne pola prywatne, którymi mieszkańcy dostają się do swoich domów od strony drogi wojewódzkiej Mogilno-Brzoza. W tle widać bloki osiedla mogileńskiego na tzw. „niemieckim cmentarzu”

  fot. Joanna Świetnicka

Dąbrówka, ulica, sołtys, burmistrz, droga, budowa
     W gumowcach, w błocie, przez rów - ulicą Modrakową
      Odcinek 300 metrów błotnistego pola (droga gminna od sierpnia 2008 r.) byłby już dawno wykorytowany i utwardzony. Jednak sołtys, radny PO Stanisław Radtke, jesienią 2010 r. ukrył fakt istnienia tej drogi i w ramach duszyniówek zmodernizowano w Dąbrówce... chodnik przy drodze powiatowej. Dziś burmistrz Duszyński mówi o okresie 5-10 lat czekania na budowę drogę, bo nie ma pieniędzy w kasie gminy. Radni nadali drodze nazwę ulica Modrakowa i na tym skończyło się ich zainteresowanie mieszkańcami tego powstającego podmiejskiego osiedla.

     PO PRAWEJ DĄBRÓWKA
     Gdy wyjeżdżamy drogą wojewódzką nr 254 do Bydgoszczy, za rogatki Mogilna, po prawej stronie między nieczynną linią kolejową do Strzelna a drogą do Iskry, widać powstające pierwsze domy jednorodzinne nowego osiedla.
     Tereny te wcale nie należą do granic miasta Mogilna. Jest to już teren sołectwa Dąbrówka, choć do samej wioski z tego miejsca jest kilka kilometrów odległości. Geodezyjnie są to ziemie sołectwa Dąbrówka, natomiast po drugiej stronie drogi wojewódzkiej i po drugiej stronie torów kolejowych znajdują się tereny należące do Mogilna.
     Na tym terenie m.in. postanowił wybudować się Ryszard Zaręba. Od 1985 r. mieszkał w Mogilnie. W 2009 r. pan Ryszard wspólnie z żoną Teresą, córką Joanną Zarychtą i zięciem Tomaszem Zarychtą podjęli decyzję o kupnie działki o pow. 1.500 m2 na nowo powstającym osiedlu, by wybudować tam dom dwurodzinny. Ryszard Zaręba opowiada reporterowi Pałuk, że wiele osób nie zdaje sobie sprawy, że teren ten należy do Dąbrówki. Pamięta, że jak budowlańcy wozili materiały na budowę, to jechali do Dąbrówki i stamtąd dzwonili, że nie wiedzą ,gdzie jechać.
     PROBLEM Z ZAMELDOWANIEM
     Budowę domu rozpoczęli jesienią 2009 r. Wprowadzili się tam 9 miesięcy temu, czyli w czerwcu
2011 r. Przez ten czas mieszkali na dziko, bo nie mogli zameldować się w nowym domu. Droga znajdująca się na osiedlu nie miała swojej nazwy i to blokowało zameldowanie.
     - Córka prowadzi swoją działalność. Osobną działalność ma też zięć. A my nie mogliśmy się zameldować w nowym miejscu - irytuje się mieszkaniec Dąbrówki.
     27 września 2011 r. Ryszard Zaręba napisał pismo do przewodniczącej Rady Miejskiej w Mogilnie Teresy Kujawa o nadanie nazwy dla nowej ulicy w Dąbrówce. W piśmie czytamy: W związku z tym, że osiedle powstało na nieużytkach porośniętych polnymi kwiatami i otoczone łąkami, proponujemy jedyną ulicę, która została zaprojektowana na tym osiedlu, nazwać Modrakowa. Pod pismem podpisali się zarówno mieszkańcy tegoż osiedla, jak i właściciele działek budowlanych: Ryszard Zaręba, Tomasz Zarychta, Małgorzata Sajna, Magdalena Kozłowska, Anna Wróblewska.

By dostać się polem (ulicą Modrakową) do domu od strony drogi do Iskry, Ryszard Zaręba musi najpierw w butach gumowych pokonać rów melioracyjny wypełniony wodą. Potem czeka go w sumie 300 metrów błotnistego pola.

Reklama

 fot. Joanna Świetnicka

     ULICA JEST I JEJ NIE MA
     Nazwa ulicy uchwalona została na sesji 26 października 2011 r. Co ciekawe, wtedy tylko 11 radnych poparło uchwałę. Część radnych prowadziła dyskusję, jak to może być, że w tym miejscu, tak daleko od wsi Dąbrówka, będzie ulica, która także należeć będzie do sołectwa Dąbrówka. Tę dyskusję napędzał radny PSL Przemysław Majcherkiewicz.
     Nikt zaś z radnych ani słowem nie zająknął się, jak ulica, której nadali nazwę wygląda w rzeczywistości i czy mieszkańcy mogą z niej w ogóle korzystać. Milczał sołtys Dąbrówki, radny PO Stanisław Radtke.
     - Cała procedura trwała tyle czasu, że dopiero w lutym bieżącego roku mogliśmy zameldować się w nowym miejscu - mówi Ryszard Zaręba.
     W tej chwili sytuacja jest taka, że obecni i przyszli mieszkańcy mają już swoją ulicę Modrakową, ale nie mogą z niej korzystać. Ulica jest tylko z nazwy. Nie ma tam nawet zwykłego utwardzonego odcinka drogi.
     Droga ma około 300 m długości i biegnie w prawo od drogi w kierunku Iskry. Największy problem polega na tym, że aby dostać się do nieutwardzonego odcinka pola (ulica Modrakowa), trzeba pokonać od strony drogi na Iskrę rów wypełniony wodą. W tym miejscu konieczna jest budowa przepustu.
Mieszkańcy ul. Modrakowej mają już dość drogi, której stan nie pozwala im na dojazd do domu. Od roku bezskutecznie walczą o utwardzenie drogi dojazdowej do zabudowań na ul. Modrakowej w Dąbrówce. W końcu zwrócili się o pomoc do naszej redakcji.
     POLEM W GUMOWCACH
     Ryszard Zaręba czekał na nas 2 marca przy drodze wojewódzkiej. Miał już gotowe gumowce dla reportera. Samochód zostawiliśmy na terenie zakładu stolarskiego po drugiej stronie drogi wojewódzkiej. Zaręba wyjaśnił, że lepiej nie ryzykować przejazdu prywatnym polem, bo możemy się zakopać w błotnistej mazi. Na spacer po ulicy Modrakowej ruszyliśmy w gumowcach.
     Opowiada, że problem drogi pojawił się już w trakcie budowy domu, w 2009 r. - Jednak wówczas jeździliśmy przez prywatne pole (od strony drogi wojewódzkiej - przyp. jos). Jak było sucho to jeździło się dobrze. W momencie, gdy polem nie można było już jeździć, bo po deszczach jest to niemożliwe, zaczęliśmy szukać drogi gminnej, która jest zaznaczona w planach. Jednak fizycznie jej nie ma - wspomina mieszkaniec nowego osiedla.
     Dwie rodziny, które już mieszkają na tym osiedlu, aby dostać się do swojej posesji muszą pokonać rów drogi wojewódzkiej, a następnie przez prywatne pola w błocie dotrzeć do swoich domów. W taki sam sposób odbywa się dostarczanie materiałów budowlanych na poszczególne budowy na tym osiedlu.
     PISMO BEZ ODPOWIEDZI
     Wiosną 2011 r., jeszcze przed wprowadzeniem się do nowego domu, Ryszard Zaręba pisemnie zwrócił się w sprawie braku drogi dojazdowej do burmistrza Mogilna Leszka Duszyńskiego. Do dziś nie otrzymał odpowiedzi na to pismo.
     Postanowił wtedy osobiście odwiedzić burmistrza.
     - Pan burmistrz wezwał do siebie pana Dombka. Muszę przyznać, że ich chęci były duże. Gmina, żeby utwardzić swoją drogę, nie może wjechać przez prywatne pola, a innego dojazdu do własnej drogi nie ma. W związku z tym najpierw musi być zrobiony przepust - opowiada pan Ryszard.
     - Jak jest sucho, to jest spokój, jeździmy po prywatnym polu i nie nachodzimy urzędników. Jak popada, wszystkich krew zalewa. Nie chcemy jednak się kłócić, bo ja jestem zwolennikiem burmistrza Duszyńskiego. Chcemy tylko to minimum - dodaje nasz rozmówca.
     W międzyczasie Ryszard Zaręba udał się też do dyrektora wydziału infrastruktury drogowej i ochrony środowiska mogileńskiego ratusza Arkadiusza Grobelskiego, który obiecał, że sprawdzi, co można w tej sprawie zrobić. I na tym się skończyło. Dyrektora Grobelskiego odwiedził też zięć pana Ryszarda, Tomasz Zarychta, ale również nie udało mu się popchnąć sprawy do przodu. Z urzędu wyszedł z przysłowiowym kwitkiem.
     ZNOWU BEZ ODPOWIEDZI
     W efekcie 27 września 2011 r. nasz rozmówca ponownie napisał pismo do burmistrza Leszka Duszyńskiego.W piśmie czytamy: O tej dramatycznej sytuacji mieszkańców i właścicieli działek informowaliśmy pana burmistrza pisemnie w miesiącu marcu tego roku i do tego czasu nie otrzymaliśmy pisemnej odpowiedzi. Liczymy na szybkie zajęcie stanowiska pana burmistrza w tej tak bardzo ważnej dla nas sprawie oraz pisemne poinformowanie nas o swojej decyzji. Podpisy pod pismem złożyli: Ryszard Zaręba, Tomasz Zarychta, Małgorzata Sajna, Magdalena Kozłowska i Anna Wróblewska. Odpowiedzi się nie doczekali.
     DROGA ZA 5-10 LAT
     Kolejną wizytę dyrektorowi wydziału infrastruktury drogowej i ochrony środowiska mogileńskiego ratusza zięć Ryszarda Zaręby złożył na początku stycznia tego roku.
     - Dyrektor Grobelski powiedział mojemu zięciowi, że nie ma co się niecierpliwić. Trzeba trochę poczekać, bo do końca marca odbędą się przetargi na wszystkie remonty dróg. Wtedy będzie już wiadomo, co kiedy i gdzie. Wspomniał też, że możliwe, iż w kwietniu lub w maju zrobią nam przepust - mówi mieszkaniec ul. Modrakowej.
     Mieszkańcy nowego osiedla w Dąbrówce Ryszard Zaręba, Tomasz Zarychta oraz ich sąsiad Robert Kozłowski, którego dom przy ul. Modrakowej jest w trakcie budowy (przeprowadzkę planuje na maj tego roku, jednak jeśli nie będzie mógł dowieźć do posesji materiałów budowlanych potrzebnych do ukończenia budowy, przeprowadzkę będzie musiał odłożyć w czasie), postanowili jednak nie czekać do końca marca, tylko wspólnie złożyli wizytę burmistrzowi Mogilna, co nastąpiło w ubiegły wtorek 28 lutego.
     - Do burmistrza była akurat duża kolejka. Udaliśmy się więc do wiceburmistrza Jarosława Ciesielskiego, który stwierdził, że nas rozumie i popiera, ale sam decyzji podjąć nie może. Wychodząc od wiceburmistrza zauważyliśmy, że burmistrz Duszyński jest już wolny, więc postanowiliśmy wejść do jego gabinetu. Burmistrz powiedział nam, że nie ma pieniędzy. Tłumaczył, że muszą zrobić drogę po kolektorach przy ul. Ogrodowej w Mogilnie. Powiedziałem wtedy burmistrzowi, że przecież gmina ma pieniądze na drogi gminne (program duszyniówek - przyp. jos). Stwierdził, że to jest myśl, ale pieniądze nie zostały przydzielone na to zadanie, bo sołtys Dąbrówki powiedział, że nie ma żadnych dróg do remontu. W zamian za to sołtys wystąpił do gminy o zrobienie chodnika. Ostatecznie burmistrz powiedział, że pieniędzy nie ma, nigdy nie było za dużo, a jest mnóstwo pilnych spraw. Gdyby były oszczędności - w co jednak nie bardzo wierzy mimo dobrych chęci - sprawa wyglądałaby inaczej. W tej sytuacji on nic na to nie poradzi. Na koniec powiedział, że na drogę prowadzącą do naszych domów możemy czekać 5, a nawet 10 lat - mówi Ryszard Zaręba.
     PISMA W DROGERII
     Mieszkańcy nowo powstałego osiedla oraz właściciele działek budowlanych nie chcą lamp ani chodników. - Chcemy, żeby gmina zrobiła przepust i wysypała nawet byle jakim gruzem na szerokości 3 metrów, żeby mógł przejechać samochód i można było dojść suchą nogą do domu - kontynuuje pan Ryszard.
     Teresa i Ryszard Zarębowie opiekują się 2,5-letnią wnuczką Gabrysią, którą codziennie po tym błocie przenoszą od drogi wojewódzkiej przez prywatne pola do domu. Innej możliwości po prostu nie ma. Inaczej dziewczynka ugrzęzłaby w błotnistej mazi. Chodzą oczywiście w gumowcach, które przebierają na końcu drogi. W pozostawionych przy drodze wojewódzkiej samochodach zawsze mają czyste i suche obuwie.
     Wszelką korespondencję do niego listonosze zostawiają u córki w prowadzonej przez nią drogerii U Asi przy ul. Piłsudskiego w Mogilnie.
     - Również gmina dostarcza pod ten adres wszystkie dokumenty, bo przecież nie pójdą na Modrakową skoro jej nie ma. To jest dobry gest z naszej strony. Natomiast z tamtej strony nie ma nic - wyjaśnił pan Ryszard.
     - My, mieszkańcy i właściciele działek przy ul. Modrakowej w Dąbrówce, zapraszamy pana burmistrza oraz wszystkie osoby odpowiedzialne za stan dróg gminnych na spacer po naszej ulicy - usłyszeliśmy od Ryszarda Zaręby.
     SOŁTYS BEZ GMINNYCH DRÓG
     Informacja w sprawie ulicy Modrakowej, jaką otrzymaliśmy od dyrektora Grobelskiego, bardzo nas zaskoczyła. Okazało się, że droga (ulica Modrakowa) z mocy prawa przeszła na własność gminy z chwilą uprawomocnienia się decyzji podziałowej, już 21 sierpnia 2008 r.
     Przypomnijmy, że w poszczególnych sołectwach 0,5-kilometrowe odcinki dróg do modernizacji (tzw. duszyniówki) wskazywali sami mieszkańcy. Zadaniem gminy było zaś przeprowadzenie postępowania przetargowego i fizyczne wykonanie wskazanych odcinków. Sołtys Dąbrówki Stanisław Radtke w 2010 r. przekazał burmistrzowi, że w jego sołectwie nie ma ani jednego odcinka drogi gminnej, która mogłaby być zmodernizowana. Wybrał tym samym odbudowę chodnika w centrum wsi przy drodze powiatowej z gminnych pieniędzy.
     Tymczasem od 2 lat było wiadomo, że odcinek 300 m drogi gminnej w sołectwie się znajduje.
     Ryszard Zaręba ma żal do sołtysa Dąbrówki Stanisława Radtke, którego osobiście odwiedził wiosną ubiegłego roku. - Gdy przedstawiłem sołtysowi naszą sytuację powiedział, że pomoże nam w tej sprawie, a od burmistrza dowiaduję się, że sołtys wystąpił o zrobienie chodnika, bo nie ma żadnych dróg. To chyba nie jest w porządku z jego strony - stwierdził z goryczą mieszkaniec ul. Modrakowej.
     Wiosną ubiegłego roku nic już w sprawie remontu tej drogi w ramach duszyniówek nie można było zrobić, gdyż w lutym 2011 r. odbył się przetarg na konkretne odcinki dróg.
     W MIARĘ POSIADANYCH ŚRODKÓW
     Arkadiusz Grobelski poinformował nas, że w tym roku nie ma możliwości wykonania tego odcinka w ramach duszyniówek. Zgodnie z założeniami i rozstrzygniętym już postępowaniem przetargowym w bieżącym roku w ramach duszyniówek wykonywany będzie drugi etap, tj. podwójne powierzchniowe utrwalenie podbudów wykonanych w ubiegłym roku w ramach pierwszego etapu.
     Dyrektor Grobelski powiedział, że problem rowu przebiegającego przez drogę jest mu znany.
     - Z przeprowadzonej w ostatnim czasie wizji lokalnej z kierownikiem spółki wodnej wynika, że zamiast przepustu wystarczy ułożyć na dnie rowu, na warunkach podanych przez spółkę, rurociąg, który również doskonale spełni swoje zadanie. Jednak problemem pozostaje odcinek rowu przebiegający przez tereny prywatne od torów kolejowych do drogi wojewódzkiej. Żeby można było ułożyć rurociąg na właściwej głębokości, należy oczyścić rów na wspomnianym wcześniej odcinku, ponieważ nie był on w zasadzie właściwie utrzymywany od momentu sprzedaży okolicznych terenów osobie prywatnej przez Spółdzielnię Rolniczą „Iskra”. Spółka wodna spróbuje rozwiązać ten problem kontaktując się z właścicielami terenów, przez których posesje rów obecnie przebiega. W następnej kolejności gmina ułoży rurociąg i w miarę posiadanych środków wyrówna i naprawi chociażby najbardziej tego potrzebujące odcinki drogi - zapewnia dyrektor Grobelski.
     JEDNA RODZINA
     Gdy spytaliśmy sołtysa Radtke, dlaczego nie wskazał tej drogi w 2010 r. do modernizacji w ramach duszyniówki, skoro była drogą gminną już od 2008 r., powiedział: - To jest pytanie za 100 punktów.
Zaczął mówić: - Tam, z tego co się orientuję mieszka jedna rodzina. Nikt więcej chyba się jeszcze nie pobudował. My chcemy tę drogę zrobić, ale na razie mieszka tam tylko jeden człowiek. Nie było żadnej mowy, żeby robić tam „duszyniówkę”. Jeśli będzie tam więcej ludzi to można już myśleć o takiej drodze. Wiele osób też mieszka na polnych drogach i też by chcieli, żeby im drogi robić. Na razie to byłoby na etapie, że byłby zrobiony tam ten przepust, żeby ten pan mógł sobie tam dojeżdżać. Ten teren musi się na razie bardziej ukształtować, zaludnić. Dlatego nie działałem w tej sprawie.
     Sołtys dodał, że nie chciał, aby pieniądze z duszyniówek przepadły, dlatego wykonano chodnik przy drodze powiatowej. - Jeszcze porozmawiam z Zarządem Dróg Powiatowych, czy oni dokończą tę drugą połowę chodnika. Wtedy nic by nie stało na przeszkodzie, żeby zainteresować się tematem tej drogi, żeby pomóc panu Zarębie. Nie mam nic przeciwko panu Zarębie. Tak się stało, jak się stało. Niepotrzebnie ten teren należy pod sołectwo. A skoro tak jest, to ja też muszę patrzyć, że to jest sołectwo Dąbrówka - mówi.
     Radny PO przypomniał również, że ten teren miał przejść w granice miasta: - Burmistrz Duszyński zrobił taki projekt, żeby te tereny z terenu sołectwa przeszły na rzecz miasta, ale ministerstwo w Warszawie zablokowało nam ten temat. Burmistrz Duszyński miał bardzo dobry plan, żeby te tereny poszły na powiększenie strefy miasta. W ministerstwie uznali jednak, że to jest nierealne. Gdyby ministerstwo wtedy przyklasnęło, to ten teren już by był w kompleksie miasta i to byłoby uzasadnione.
     Radny Radtke zapewnił, że na sesjach Rady Miejskiej w Mogilnie będzie zgłaszał interpelacje w sprawie wykonania przepustu i utwardzenia tam drogi.
     - Przecież ludziom trzeba pomagać - mówi.

Reklama

Joanna Świetnicka
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1047 (10/2012)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości