Reklama

W sali ślubów lub na schodach

Według przewodniczącego RG Władysława Jakubowskiego, zmiana pomieszczeń dokonana przez wójta miała być zemstą na nim.

     W Orchowie pojawił się problem z lokalizacją biura Rady Gminy. Dotychczasowe biuro mieszczące się na pierwszym piętrze składało się z dwóch pomieszczeń. Pierwszego, w którym przebywa pracownik obsługujący RG oraz drugiego, z którego korzystał przewodniczący RG, przewodniczący komisji, a także pozostali radni.
     Drugie pomieszczenie było też zwykle przez jeden dzień w tygodniu zajmowane przez radcę prawnego gminy. Wójt Jacek Misztal zadecydował jednak, aby radca prawny i radni korzystali z odrębnych pomieszczeń, więc biuro radnych przeniósł do sali ślubów Urzędu Stanu Cywilnego znajdującej się na parterze w drugim skrzydle budynku.
     Na ostatniej sesji wójt odnosząc się do tej sprawy tłumaczył, że gdy wyniesione zostanie archiwum, to zwiększy się wielkość pomieszczenia dotychczasowego biura Rady. Zapowiedział, że aktualnie w pomieszczeniu tego biura będzie urzędować radca prawny gminy. A jak się wyraził, na dole w komfortowych warunkach przewodniczący RG i radni mogą przebywać w sali ślubów. A sprawy bieżące nadal mogą być załatwiane w pomieszczeniu biura Rady na drugim piętrze.
     Z takiego stanu rzeczy nie był zadowolony przewodniczący komisji oświaty Grzegorz Mikuła. Zapewnił, że przewodniczący Rady czy przewodniczący komisji nie muszą przychodzić do biura akurat w środę, gdy urzęduje tam radca prawny, i bez sensu będzie chodzenie z dołu do góry.
     Wójt się z tym zgodził, ale zwrócił uwagę, że gdyby chcieli usiąść w kilku radnych lub omawiać sprawę z jakąś osobą z zewnątrz, to nie byłoby dobre rozwiązanie.
     - Jeżeli ktoś w sposób nieuprzejmy, specjalnie akurat w środę robi i z tego powodu są jakieś scysje czy konflikty, to po prostu zrobiłem tak jak uważam - tłumaczył wójt dodając, iż uważa, że zrobił słusznie.
     Władysław Jakubowski zabrał głos twierdząc, że musi odnieść się do uwagi wójta o nieuprzejmości. Zaznaczył, że wójt nie był świadkiem jego rozmowy z radcą prawnym i przykro mu, że w takim razie wypowiada się na ten temat. Zapowiedział, że może się nie pojawiać w Urzędzie. Tłumaczył sytuację, która wynikła z radczynią, informując, iż musiał podpisać kilkadziesiąt zawiadomień i różnego rodzaju materiałów przed zwołaną przez wójta sesją nadzwyczajną.
     - To jest tylko zemsta na przewodniczącym, bo jeżeli się nie ma na niego innych możliwości. To nie jest zemsta na mnie. Wy jako Rada nie macie biura szanowni państwo - komentował przewodniczący RG. Zapowiedział, że dogada się z radczynią i nie będzie przeszkadzał. Przypomniał, że nie było problemu z poprzednimi radcami. Zapowiedział, że dokumenty może podpisywać nawet na schodach przed Urzędem.

Roman Wolek
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1326 (28/2017)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości