Amfiteatr w strzeleńskim parku kiedyś tętnił życiem kulturalnym, obecnie stwarza zagrożenie dla przebywających w jego okolicy mieszkańców
fot. Magdalena Lachowicz
Strzelno, park, amfiteatr, stan, estetyka
W tym roku rozbiorą górę amfiteatru
Park 750-lecia wygląda coraz gorzej i jest coraz brudniejszy. Od 2 lat, od kiedy były radny Dariusz Chudziński apelował o uporządkowanie tego miejsca - nic tam się nie dzieje.
O fatalnym stanie parku im. 750-lecia w Strzelnie pisaliśmy już w 2010 r., kiedy sprawę jego estetyki poruszał ówczesny radny Dariusz Chudziński. - Może wybierze się pan, panie burmistrzu, do parku 750-lecia, aby obejrzeć znajdujące się tam wysypisko śmieci i miejsca po ławkach czy po trybunach, które się tam znajdowały. Obejrzeć butelki po denaturacie, połamane ławki czy też kaczki pływające w ścieku, jakim są zarośnięte stawy, kaczki pływające między workami ze śmieciami. A może popatrzeć na scenę, która za chwilę się zawali i przygniecie biegające tam dzieciaki. Może pan wybierze się tam, gdzie my odpoczywaliśmy z naszymi rodzicami. Obraz ten jest przygniatający w kontekście tego, co widzimy i słyszymy, co dokonuje się w gminach na terenie naszego powiatu. Gmina Strzelno ponownie bije rekordy. Kolejny raz mamy do czynienia z sytuacją, która spycha nas na margines, cofa nas o lata - mówił na sesji Dariusz Chudziński.
Minęły od tego czasu dwa lata i nic w tej materii się nie zmieniło. Amfiteatr nie został rozebrany, śmieci nadal walają się w parku, a mieszkańcy nie mają porządnego miejsca do wypoczynku.
Sprawa powróciła na sesję 28 czerwca. Radny Piotr Dubicki mówił znowu o fatalnym stanie amfiteatru. - Jego los może być taki sam, jak kamienicy naprzeciwko szpitala (zawaliła się w czerwcu - przyp. mal) - mówił Piotr Dubicki. Przypomniał przy okazji, że kiedyś było to miejsce licznych występów artystycznych, a sam park był miejscem spotkań i wypoczynku mieszkańców.
O estetyce miasta i bezpieczeństwie mieszkańców mówił także radny Stanisław Popielewski. - U nas jest taka sytuacja. O ubikacjach rozmawialiśmy już kilka lat temu, więc trudno się dziwić, że ściany zaczynają się rozchodzić. Park poruszamy już od tak dawna, że aż niektórzy nie pamiętają, także trudno sobie wyobrazić, że ten amfiteatr nie może się tam rozpadać, on musi się tam rozpadać, dlatego, że nie jest konserwowany, nie jest zagospodarowany. Kupiliśmy dom przy ul. Michelsona. No i niedługo będziemy rozmawiać o tym, że i tam się ściany rozchodzą, bo jeżeli kilka lat się nie remontuje, to dzieje się tak samo, wszystko się rozłazi. Jeżeli tak będziemy dbać o nasze budynki, o nasz park, to wiadome, że będziemy ciągle rozmawiać: rozebrać - utrzymać, utrzymać - rozebrać, a budynki będą się nam rozwalały - mówił radny Popielewski.
Burmistrz Ewaryst Matczak na zarzuty radnych odpowiedział tylko, że amfiteatr w parku będzie rozebrany. - My się do tego przymierzamy już od kilku miesięcy. Myślę, że w tym roku, przynajmniej tę górną część drewnianą postaramy się rozebrać - powiedział.
Magdalena Lachowicz
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1066 (29/2012)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze