Dewastacja, Pomnika Bohaterów ZSRR, Gębice, Michał Ż.
Waldemar Ż. - Szukajcie wandala, okazał się nim jego syn - Michał Ż.
22-letni Michał Ż. usłyszał 20 listopada zarzut popełnienia przestępstwa, czyli zbezczeszczenia pomnika. Prokurator zastosował policyjny dozór. W tygodniu poprzedzającym zarzuty, jego ojciec wielokrotnie ponaglał nas dzwoniąc do redakcji w Mogilnie i Żninie oburzony, że zbyt długo ociągamy się z pisaniem o takim akcie wandalizmu.
W przeddzień Święta Niepodległości 10 listopada około 22:00 zdewastowany został Pomnik Bohaterom ZSRR 1945 na Rynku w Gębicach. Przypomnijmy, że sprawca zamalował farbą w aerozolu koloru zielonego (inni mówią, że koloru turkusowego) znajdujący się na pomniku napis „ZSRR” i dopisał „NSZ”, a na bokach pomnika namalował znaki krzyża celtyckiego
W Gębicach akurat panowała napięta atmosfera i społeczeństwo było bardzo podzielone co do rozbiórki pomnika. Kilka dni przed dewastacją, mogileńscy radni wyrzucili z porządku obrad projekt uchwały burmistrza Leszka Duszyńskiego, który zakładał rozbiórkę pomnika.
We wtorek 12 listopada do biura redakcji Pałuk w Mogilnie przyszedł Ż. z Gębic dać ogłoszenie drobne. Wspomniał, że ma dla nas temat dotyczący pomalowania zieloną farbą pomnika żołnierzy ZSRR. Dodał, że w Warszawie 11 listopada były takie zamieszki demonstrantów i u nas też dochodzi do takich aktów wandalizmu. Prosił, abyśmy sprawą się zainteresowali.
Reporter zadzwonił do mieszkańca Gębic i powiedział mu, że tematem się zajmie. Gdy w czwartek 16 listopada artykuł nie ukazał się, Ż. zdenerwowany zadzwonił z pretensjami najpierw do mogileńskiej redakcji a potem do żnińskiej redakcji Pałuk.
Gdy od razu w czwartek chcieliśmy z nim porozmawiać na temat pomnika, powiedział: - To nie jest moja sprawa, to jest sprawa publiczna. Od tego są odpowiednie służby, nie ja. To jest tak jak ktoś was powiadomił, że gdzieś na drodze cysterna się przewróciła. To was interesuje, jako redakcję i z tego żyjecie. Ja to zauważyłem 11 czy 12 listopada jak przechodziłem, ale nie wiem, może to było wcześniej.
19 listopada odbyły się w sprawie rozebrania pomnika konsultacje społeczne w Gębicach, w remizie strażackiej. Ż. nie przyszedł na zebranie. Był za to jego syn Marek Ż., który głosował tak, jak strażacy miejscowej OSP - za tym, by Pomnika Bohaterów ZSRR nie rozbierać. Strażacy chcieli go z własnych środków odnowić i zadbać o niego.
Tymczasem policja zaczynała deptać po palcach wandalowi, który zdewastował pomnik. Policja zainteresował się gębickimi kibicami Lecha Poznań.
Od początku kryminalni z Mogilna wykorzystywali w sprawie zeznania świadków, dzięki którym zebrali szersze wiadomości o zdarzeniu i jego potencjalnych uczestnikach. W sprawie wykorzystano też nagrania z kamer miejscowego monitoringu i innych kamer monitorujących miejscowość.
Śledczy pracując nad wykryciem sprawcy ujawnili m.in., że młody mężczyzna po dewastacji pomnika nie miał najwyraźniej dość wrażeń jak na jeden dzień. Udał się bowiem przed miejscową podstawówkę, gdzie na chodniku przed szkołą - tą samą farbą - napisał Lech Poznań, a na elewacji budynku szkoły, pod skrzynką energetyczną słowo Lech. Rzecz miała miejsce między 20:30 a 21:00. Ostatecznie zebrany materiał dowodowy dostarczył wystarczających informacji o osobie sprawcy i przebiegu zdarzenia.
W środę 20 listopada w KPP w Mogilnie doszło do przesłuchania 22-letniego mieszkańca Gębic.
I tu duże zaskoczenie. Sprawcą okazał się Michał Ż. - drugi syn Ż., który przyszedł do redakcji oburzony na dewastację pomnika i chciał, by o tym koniecznie pisać.
Od jednego z mieszkańców Gębic dowiedzieliśmy się, że Michałowi Ż. pod podstawówką towarzyszyło dwóch kolegów i koleżanka, którzy jednak nie brali udziału w zajściu. Wszyscy siedzieli na ławce przed placówką. - 22-latek aktu wandalizmu dopuścił się na ich oczach. Około 21:00 towarzystwo się rozeszło. Dwóch mężczyzn skierowało swoje kroki w kierunku Gębic, a dziewczyna oraz trzeci z mężczyzn udali się w kierunku Marcinkowa - usłyszeliśmy.
20 listopada Michał Ż. usłyszał zarzut popełnienia przestępstwa. Przyznał się do winy. Mundurowi skierowali do Prokuratury Rejonowej w Mogilnie wniosek o objęcie podejrzanego dozorem policyjnym. Podejrzany przyznał się do winy. 22-latek złamał art. 261 kk, czyli „Kto znieważa pomnik lub inne miejsce publiczne urządzone w celu upamiętnienia zdarzenia historycznego lub uczczenia osoby, podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności”.
W piątek 22 listopada Michał Ż. decyzją prokuratora otrzymał policyjny dozór i konieczność stawiania się w komendzie policji raz w tygodniu. O jego losie zadecyduje teraz sąd.
Co ciekawe, w środę 20 listopada, gdy Michał Ż. był przesłuchiwany w komendzie, w budynku obok większość radnych Rady Miejskiej podjęła decyzję o rozbiórce Pomnika Bohaterów ZSRR.
Spytaliśmy policję, czy w tej chwili w trakcie prowadzonego śledztwa o zbezczeszczenie pomnika, może on zostać rozebrany. Okazało się, że służby burmistrza Mogilna mogą pomnik rozbierać, gdyż wyczerpujący materiał dowodowy w sprawie został już zebrany i zabezpieczony.
Joanna Świetnicka
Paweł Lachowicz
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1137 (48/2013)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze