Henryk Ogrodowicz z OSP Słowikowo nie przekonał na razie radnych do pomysłu zwiększenia środków na zakup samochodu strażackiego
fot. Roman Wolek
Słowikowo, wóz strażacki, zakup, komplikacje
Wątpliwości nad wozem strażackim
Komplikuje się sprawa zakupu samochodu strażackiego dla OSP Słowikowo. Stało się tak za sprawą zwiększenia kosztów zakupu pojazdu oraz obaw orchowskich samorządowców, co do warunków, jakie powinien spełniać samochód.
Temat ten omawiany był 30 października na sesji Rady Gminy. Strażacy ze Słowikowa początkowo wnioskowali o kwotę 100.000 zł na zakup samochodu. Deklarowali jednak, że być może wystarczy 80.000 zł.. W końcu wstępnie zaplanowano, że zakup ten kosztować może 90.000 zł. Aktualnie jednak kwota ta wzrosła do 115.000 zł. Samochód za taką kwotę poszukali bowiem druhowie ze Słowikowa. Dlatego też strażacy wystąpili o zwiększenie zaplanowanych środków na ten cel.
Jak opisywał na sesji Henryk Ogrodowicz, członek zarządu i kierowca OSP Słowikowo, ma to być pojazd z 1995 r., na dużych kołach i zabierający 3.000 litrów wody.
Kilku radnych jak i sam wójt, wyrazili swoje obawy co do tego, czy zakupiony pojazd nie będzie musiał zostać dopuszczony do użytku w straży, co mogłoby się wiązać z dodatkowymi kosztami wynoszącymi nawet 50.000 zł.
Samorządowcy przypominali, że niedawno prezes zarządu gminnego Edward Bąkowski podczas obrad komisji, podając przykład OSP z Bielska, przestrzegał wszystkich przed konsekwencjami dopuszczenia do użytku sprzętu strażackiego bez wymaganych krajowych pozwoleń.
- Było mocne straszenie i jazgot. Ja jestem w tej chwili w rozkroku, skoro ktoś straszył NIK-iem - przypominał wójt Teodor Pryka.
Radny Władysław Jakubowski przestrzegał, że gmina może wydać 115.000 zł na samochód, a nie wiadomo, ile może później kosztować zdobycie certyfikatu pozwalającego na używanie tego pojazdu dla straży. Twierdził również, iż powinna być dokonana standaryzacja jednostek OSP w gminie, aby było ustalone, jaki sprzęt jest potrzebny.
Henryk Ogrodowicz zapewniał, że z nowo zakupionym samochodem nie będzie takiego problemu jak z tym z Bielska, gdyż posiada on dokumentację i już od samego początku był on pojazdem strażackim, a nie np. szambiarką, którą ktoś później przerobił za stodołą.
Marię Stranz interesowało, w jaki sposób straż ze Słowikowa szuka potrzebnego im samochodu. - Mamy bystrego chłopaka, który szuka w internecie - wyjaśnił Henryk Ogrodowicz.
Wójt Pryka stwierdził, że wie już, jaki samochód chcą strażacy, więc będzie sam weryfikował, jakie pojazdy i za ile byłyby dostępne w internecie.
Radny Sebastian Gonicki zapewniał, że nie jest przeciwny zakupowi samochodu dla strażaków ze Słowikowa, ale przestrzegał, iż konieczne byłoby zaproszenie na obrady kogoś, kto rozstrzygnie wątpliwości dotyczące warunków, jakie powinien uzyskać zakupiony pojazd. Większość radnych poparła ten wniosek i dlatego Rada Gminy głosowała przeciwko zwiększeniu w budżecie do 115.000 zł kwoty na zakup samochodu strażackiego.
Roman Wolek
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1134 (45/2013)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze