Reklama

Wermacht wchodzi do Mogilna

Zaczynają się rozstrzeliwania i represje
     Wermacht wchodzi do Mogilna
     Marcin Stelmasik gra rolę miejscowego Niemca, który zostaje po wejściu wermachtu wypuszczony z więzienia. Razem z innymi Niemcami wskazują, kogo trzeba od razu rozstrzelać. Załatwiają przy okazji swoje przedwojenne porachunki z sąsiadami.

Krzysztof Borzymowski (stoi) i Hubert Lange w opaskach Straży Obywatelskiej słuchają wskazówek Sebastiana Witkowskiego, jak podczas rekonstrukcji broniąc miasta przed wrogiem mają ostrzeliwać go z bramy kamienicy 
                fot. Paweł Lachowicz

     Już jutro, w piątek, 11 września o 10.40 Niemcy wejdą od strony wiaduktu kolejowego, od strony Padniewka. Polacy będą na nich czekać na ul. Hallera, na wysokości byłego ogródka jordanowskiego. 70 lat temu wchodziła tylko piechota niemiecka do miasta, w rekonstrukcji będzie użyty także jeden pojazd. Polacy spróbują zatrzymać wroga, ale zmuszeni zostaną do cofnięcia się w kierunku miasta. Będą chować się po bramach, ale Niemcy po kolei wyciągną wszystkich i pognają w kierunku pl. Wolności i Rynku. Blisko domu Bindra (tak mogilnianie mówią o przedwojennym, właścicielu kamienicy na rogu ul. Hallera i pl. Wolności), z bramy wyciągną strażaków z Chojnic. Wszystkich zagonią na pl. Wolności. Major Geringen, który stał na czele oddziału wermachtu, za to, że mogilnianie śmieli stawiać opór i bronić miasta chce od razu rozstrzeliwać co 10 osobę. Jednak w tym czasie Niemcy uwalniają z więzienia jednego z mogileńskich Niemców. On razem z innymi wskazuje, których Polaków trzeba rozstrzelać.

Michał Proch z Padniewa przyszedł na rekonstrukcję przygotowany i zaopatrzony w krótką broń
                fot. Paweł Lachowicz

     Kilku zostaje rozstrzelanych na pl. Wolności (dziś w bramie obok zegarmistrza). Rekonstrukcja rozstrzeliwania odbędzie się jednak kilka metrów dalej obok kwiaciarni pani Hołdernej. Obok kamienicy p. Kosiak w bramie polegną strażacy z Chojnic. Część obrońców miasta zostanie zaprowadzonych na dzisiejszą ul. 900-lecia i rozstrzelanych przy płocie Szymańskiego (naprzeciwko budynku pocztowego, gdzie dziś wisi pamiątkowa tablica). Rozstrzeliwani będą głównie członkowie Straży Obywatelskiej.
     Tak będzie wyglądała rekonstrukcja, choć mogileńskie wydarzenia sprzed 70. lat rozgrywały się także na Rynku, przy jeziorze czy koło fary. Rekonstrukcja zakończy się około 1200. Wtedy wszyscy przejdą na Rynek, by oddać cześć pomordowanym pod pomnikiem.

Reklama
Marcin Stelmasik zagra role Niemca, który uwolniony zostanie z wiezienia i będzie wskazywał, których Polaków - przed wojna jego sąsiadów rozstrzelać. 
                fot. Paweł Lachowicz

     W minionym tygodniu trwały ostatnie próby przed rekonstrukcją obrony Mogilna.
     Zajmie się grupa z Torunia - będą odgrywać rolę żołnierzy wermachtu. Natomiast współdziałający z Magazynem Zbożowym GS oraz młodzież Zespołu Szkół w Mogilnie i strażacy z Gębic, Kwieciszewa Wylatowa i Padniewa będą wcielać się w role obrońców miasta.
     W rekonstrukcji wystąpią: Martin Piekarz, Maciej Jabłoński, Przemysław Werner, Piotr Sitarz, Filip Sadłowski, Przemysław Zabawa, Łukasz Sosiński, Marek Dzięcielak, Andrzej Stankowski, Eryk Weber, Radek Mazurkiewicz, Piotr Kowalski, Michał Wierzbicki, Dariusz Nazaruk, Tomasz Nowicki, Piotr Małecki, Krzysztof Borzymowski, Hubert Lange, Marcin Stelmasik, Karol Muszyński, Mariusz Kucharski, Łukasz Muszyński, Marcin Olejnik, Bartosz Chlebowski, Marcin Zieliński, Michał Proch, Sebastian Szczepaniak, Stanisław Korytowski, Łukasz Langner, Marcin Wiśniewski, Jakub Koziej, Błażej Meller, Arkadiusz Kapłoniak, Piotr Bednarski, Jakub Chudyszewicz, Piotr Stolarski i Paweł Michałek.
     Za sprawy historycznej rekonstrukcji odpowiada Andrzej Jakubowski, mogileński historyk, pracownik muzeum w Chabsku, a za sprawy wojskowe Sebastian Witkowski z Janikowa.
     W związku ze zbliżającymi się uroczystościami burmistrz Mogilna Leszek Duszyński ponawia apel do mieszkańców, by w czasie rekonstrukcji 11 września (od 1040 do 1200) starali się nie wjeżdżać samochodami do centrum miasta, gdyż będą utrudnienia w poruszaniu się ulicami Mogilna. - Z góry za te utrudnienia przepraszam. Jednocześnie apeluję do mieszkańców, by nie było ani jednego budynku w naszym mieście, na którym zabraknie w tym dniu narodowej flagi. Bądźmy w tym szczególnym dla mieszkańców Mogilna dniu razem. Pokażmy swoją solidarność z obrońcami Mogilna sprzed 70 lat. To także dzięki nim możemy dziś cieszyć się wolnością - apeluje burmistrz.

Marek Holak
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 917 (36/2009)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości