Orchowo
Wiatraki budzą kontrowersje
Mimo przegranego referendum przeciwnicy budowy elektrowni wiatrowych nie poddają się. Opuścili obrady sesji, gdy radni nie chcieli udzielić im głosu. Wychodząc krzyczeli, że czują się mieszkańcami drugiej kategorii.
Łukasz Kruk z firmy „Windbud” pokazał radnym, gdzie w gminie Orchowo planowana jest budowa wiatraków 24 lutego podczas obrad sesji Rady Gminy w Orchowie radni debatowali nad uchwałą w sprawie przystąpienia do sporządzenia zmiany Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy Orchowo. Taka uchwała wywołana została głównie z powodu złożonych wniosków o zmianę tego studium. Wnioski takie złożyły m.in. firmy Windbud w związku z planami budowy elektrowni wiatrowych oraz spółka Róż-Pol, która chce wybudować w Różannie biogazownię.
OGRANICZYLI PLANY
Na czwartkowej sesji największe emocje wzbudził temat budowy elektrowni wiatrowych na terenie gminy. Budową wiatraków w gminie Orchowo od 2007 r. zainteresowana jest firma Windbud. Początkowo była mowa o budowie 23 wiatraków. Obecnie firma planuje budowę od 11 do 15 elektrowni wiatrowych. W związku z planami budowy wiatraków 31 stycznia ubiegłego roku w gminie Orchowo przeprowadzono referendum. 63,62% osób biorących udział w głosowaniu opowiedziało się wtedy za powstaniem na terenie gminy parku elektrowni wiatrowych.
Na sesji Janusz Radzikowski z firmy Windbud przekazał radnym pisemne informacje związane z budową wiatraków w odpowiedzi na pytania dotyczące tej sprawy zadawane 2 dni wcześniej podczas obrad wspólnych komisji Rady Miejskiej. Przedstawiciel Windbudu przypomniał, że jego firma musiała zrezygnować z planowanej wcześniej budowy większej ilości wiatraków w gminie Orchowo po protestach mieszkańców oraz ze względu na obostrzenia i zmiany przepisów. Obecnie wariant optymistyczny dla firmy zakłada budowę 15 wiatraków, a pesymistyczny - tylko 11. Informował także, że według aktualnych obliczeń podatek od budowy płacony rocznie gminie wynosi obecnie około 120.000 zł za jeden wiatrak. W takim przypadku do kasy gminnej wpłynęłoby około 1,32 mln zł przy 11 wiatrakach lub 1,8 mln zł przy 15 wiatrakach.
TO MATACTWO
Łukasz Kruk z firmy Windbud pokazał na mapie ewentualną lokalizację wiatraków, które firma chce postawić w gminie Orchowo. Powstałyby one w okolicach miejscowości: Osówiec, Różanna, Siedluchno, Myślątkowo, Wólka Orchowska i Podbielsko. Jak informował, byłyby one zlokalizowane co najmniej 600 m od najbliższych zabudowań. Gdyby powstało ich 15, to mniej więcej połowa z nich byłaby na gruntach prywatnych, a połowa na gruntach należących do Agencji Nieruchomości Rolnych. Gdyby było ich tylko 11, to zdecydowana większość z nich postawiono by na terenach należących do ANR.
Radnego Ryszarda Świtka interesowało na czyich dokładnie działkach mają powstać wiatraki.
Janusz Radzikowski wyjaśniał, że takich informacji nie może udzielać.
- To jest jakieś matactwo - komentowała głośno odmowę udzielenia takich informacji Magdalena
Jan Dzikowski z Orchowa nie mógł zabrać głosu na sesji podczas dyskusji na temat budowy wiatraków Majewska-Nowak, lekarz z orchowskiej przychodni zdrowia, zdecydowana przeciwniczka budowy wiatraków w gminie Orchowo.
- Nieładnie, że ktoś mnie obraża - komentował przedstawiciel firmy Windbud. Janusz Radzikowski tłumaczył, że nie może podawać takich informacji bez wyrażenia na to zgody drugiej strony, czyli właścicieli działek.
MIESZKAŃCY DRUGIEJ KATEGORII
W dyskusji na temat budowy wiatraków chcieli wziąć także udział mieszkańcy gminy, którzy przybyli na sesję specjalnie w tym celu. Przewodnicząca Rady Gminy Janina Nowak najpierw nie chciała się na to zgodzić, a później zapytała pozostałych radnych, czy wyrażą zgodę na to, by mieszkańcy mogli zabrać głos. Jednak zdecydowana większość radnych nie chciała usłyszeć, co do powiedzenia mają mieszkańcy, którzy przyszli na sesję. Za oddaniem głosu mieszkańcom głosowało tylko 5 radnych: Maria Stranz, Ryszard Świtek, Bogdan Piotrowski, Ryszard Szczepański i Stanisław Zawada.
Z związku z tym, że mieszkańcom nie udzielono głosu, grupa blisko 10 osób w ramach protestu opuściła salę obrad. Wychodząc z sali krzyczeli m.in., że czują się mieszkańcami drugiej kategorii, skoro nie chce się ich wysłuchać na sesji.
Po tym incydencji radni podjęli uchwałę w sprawie przystąpienia do sporządzenia zmiany Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy Orchowo. Za podjęciem tej uchwały było 11 radnych, nikt nie był przeciw, a od głosu wstrzymali się: Maria Stranz, Ryszard Świtek i Stanisław Zawada.
MIELI 5 PYTAŃ
Po sesji spotkaliśmy się z mieszkańcami, którzy opuścili obrady, aby dowiedzieć się, o co chcieli zapytać podczas dyskusji na temat budowy wiatraków.
Jan Dzikowski powiedział, że chciał zadać 3 pytania przedstawicielom firmy Windbud: dlaczego pchają się na siłę do gminy Orchowo, dlaczego nie wolą powiększyć liczby wiatraków w tych gminach, gdzie są już wybudowane elektrownie wiatrowe oraz czy w każdej gminie firma ta jest przyjmowana z otwartymi rękami. Ryszard Spochacz chciał zadać dwa pytania: czy na budowę wiatraków musi wyrazić zgodę właściciel działki graniczącej z terenem, gdzie mają zostać wybudowane elektrownie oraz jakie konsekwencje grożą rolnikom, którzy początkowo zgodzili się na budowę wiatraków na ich działce, a teraz chcą od tego odstąpić.
- Nie mieliśmy możliwości zadać tych pytań na sesji, więc zadajemy je za pośrednictwem gazety. I chcemy otrzymać na nie odpowiedzi - powiedział Jan Dzikowski.
NIE PCHAMY SIĘ NA SIŁĘ
Pytania te przekazaliśmy Januszowi Radzikowskiemu z firmy Windbud, który stwierdził, że chętnie odpowie na problemy przedstawiane przez przeciwników budowy wiatraków. W odpowiedzi na pytania Jana Dzikowskiego, przedstawiciel Windbudu wyjaśnił:
- Nie pchamy się na siłę do gminy Orchowo. Ale w analizie energetycznej wynikło, że linie energetyczne przechodzące przez gm. Orchowo mają wolną moc przyłączeniową. I to jest główny powód. W innych gminach, gdzie wybudowaliśmy wiatraki, nie występują już warunki przyłączenia. Na dzień dzisiejszy nie było żadnych problemów w innych gminach, żebyśmy mogli otwarcie rozmawiać i proponować swoje inwestycje.
Na pytania Ryszarda Spochacza, Janusz Radzikowski odpowiedział, że jest wymagana zgoda właściciela sąsiedniej działki jeśli wiatrak, który ma powstać na działce obok, może mieć wpływ na ten teren. Zapewnił też, że jego firma nie będzie wnosić żadnych zastrzeżeń wobec tych osób, które zrezygnują z wyrażenia zgody na zbudowanie wiatraka na ich działce.
Janusz Radzikowski z firmy Windbud powiedział nam także, że przy okazji ma pytanie do osób, które są przeciwne budowie wiatraków na terenie gminy Orchowo. - Orchowo nie zalicza się do gmin bogatych. Ma mało środków na inwestycje. Przy takim położeniu trudno jest pozyskać inwestorów. Chciałbym się więc dowiedzieć - jaki mają oni pomysł na rozwój gminy?
Do tematu tego wrócimy w Pałukach.
Roman Wolek
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 994 (9/2011)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze