Orchowo, Zespół Szkolno-Przedszkolny, dyrektor, zwolnienie
Wicedyrektor szkoły zwolniona z pracy
Katarzyna Łyko tylko jeden dzień pełniła funkcję wicedyrektora szkoły. Twierdzi, że jej zwolnienie z pracy jest zemstą wójta Jacka Misztala.
Nauczycielka Katarzyna Łyko twierdzi, że jej zwolnienie z pracy jest zemstą wójta Jacka Misztala fot. Roman Wolek DYREKTOR ZAWIESZONA
Jeszcze nie ustały kontrowersje po zawieszeniu w pełnieniu funkcji dyrektora ZS-P w Orchowie Elżbiet Gonickiej, a już doszło do kolejnej poważnej roszady personalnej w tej placówce. Tym razem zwolniona z pracy została Katarzyna Łyko.
Przypomnijmy, że 23 sierpnia wójt Jacek Misztal wręczył Elżbiecie Gonickiej, dyrektor Zespołu Szkolno-Przedszkolnego w Orchowie, pismo informujące o zawieszeniu jej na pół roku w pełnieniu funkcji dyrektora tej placówki. Wójt podjęcie decyzji tłumaczy faktem, iż Elżbieta Gonicka będzie miała sprawę przed komisją dyscyplinarną przy wojewodzie wielkopolskim dotyczącą podejrzenia, iż sfałszowała dokumentację szkolną i poświadczyła nieprawdę. Zawieszona dyrektor twierdzi natomiast, że decyzja ta spowodowana były tym, iż w związku z przejściem wicedyrektor Joanny Chalińskiej na urlop dla podratowania zdrowia, na nowego wicedyrektora wybrała Katarzynę Łyko.
Początkowo wójt chciał, aby obowiązki dyrektora szkoły pełniła Magdalena Kasprowicz, pracownik Urzędu Gminy zajmująca się sprawami oświaty. Później jednak wydał zarządzenie w sprawie powierzenia pełnienia obowiązków dyrektora ZS-P Urszuli Bartz-Lewandowskiej, czyli kuzynce swojej żony.
Temat zmian kadrowych w ZS-P poruszany był 25 sierpnia na sesji Rady Gminy. Odpowiadając na pytania radnych Katarzyna Łyko wyjaśniła wtedy, że wicedyrektorem szkoły została wybrana 23 sierpnia, ale funkcję tę będzie pełniła od 1 września. Nie zgodził się z tym wójt Misztal, który stwierdził, że nie może być dwóch zastępców dyrektora. Wójt wyjaśnił, iż Joanna Chalińska, chociaż jest na zwolnieniu lekarskim, nadal jest zastępcą dyrektora szkoły i żeby wybrać nowego zastępcę musi być opina organu prowadzącego, a takowej opinii nie było. A więc według Jacka Misztala, wybór wicedyrektora nie był zgodny z przepisami.
Faktem jest jednak, że Katarzyna Łyko 23 sierpnia podpisała umowę o pracę na czas od 1 września 2016 r do 31 sierpnia 2017 r. jako zastępstwo za wicedyrektora Joannę Chalińską.
BO NIE PRZYJĘŁA ANEKSU
Funkcją tą Katarzyna Łyko nie nacieszyła się jednak długo. Już 31 sierpnia została wezwana do gabinetu nowej dyrektor. Urszula Bartz-Lewandowska przedstawiła jej do podpisania aneks do umowy. Aneks ten w porównaniu do wcześniej podpisanej umowy o pracę zawierał zmniejszenie ilości godzin pracy z całego etatu na 8/18 oraz znaczne zmniejszenie pensji. Dlatego też Katarzyna Łyko odmówiła podpisania aneksu.
2 września, czyli pierwszego dnia normalnych zajęć szkolnych, nowa wicedyrektor ponownie została wezwana do gabinetu pełniącej obowiązki dyrektora szkoły. Aby mieć świadka poszła tam z inną nauczycielką Elżbietą Przybylską. W gabinecie Urszula Bartz-Lewandowska w obecności Janiny Nowak wręczyła Katarzynie Łyko zwolnienie z pracy. Napisano w nim, że dyrektor wypowiada umowę o pracę z dniem 2 września 2016 r. w związku z wadami prawnymi umowy zawartej z Katarzyną Łyko 23 sierpnia oraz w związku z odmową przyjęcia przez nią warunków zaproponowanych w aneksie do tej umowy.
TO BYŁA ZEMSTA
Tego samego dnia Katarzyna Łyko opuściła szkołę i pozostaje teraz bez pracy. Zapowiada, iż w ciągu najbliższych dni odwoła się od decyzji o zwolnieniu do Sądu Pracy. Jak twierdzi, jej zwolnienie jest zemstą wójta Jacka Misztala. Wyjaśnia, że wpływ mogło mieć to, iż zeznawała u rzecznika dyscypliny przy wojewodzie w sprawie dotyczącej Urszuli Bartz-Lewandowskiej oraz to, że była świadkiem w Sądzie Rejonowym w Słupcy w trwającym procesie z powództwa Elżbiety Gonickiej przeciwko wójtowi Misztalowi. Według Katarzyny Łyko, katalizatorem takiego działania wójta były jej wypowiedzi podczas ostatniej sesji Rady Gminy dotyczące okoliczności zawieszenia dyrektor Gonickiej.
Wójt Jacek Misztal zdecydowanie nie zgadza się z takimi zarzutami. - Jest to kompletna nieprawda. Bo wójt nie ma nic do zwalniania nauczycieli - wyjaśnia Jacek Misztal.
O sprawie zwolnienia Katarzyny Łyko próbowaliśmy porozmawiać z pełniącą obowiązki dyrektora ZS-P Urszulą Bartz-Lewandowską.
- Nie będę udzielała żadnych komentarzy na łamach gazet. Takie komentarze są niepotrzebne - wyjaśniała dyrektor szkoły.
Roman Wolek
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1282 (36/2016)
Inne teksty na ten temat:
Zawieszonej dyrektor zarzucił fałszerstwo
Nieuznawana przez wojewodę, zatwierdzona przez wójta
Skarga odrzucona
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze