Mogilno, Majcherkiewicz, sesja, burmistrz, inwestycja
Widział rury, których nie było
Radny Majcherkiewicz ostro zaatakował na sesji burmistrza, za fakt wybudowania do działki Jacka Kuranta w Dąbrówce wodociągu. Nietrafiona inwestycja miała kosztować 55.000 zł, a teraz rośnie tam zboże. Informacje radnego okazały się nieprawdziwe. Za pomówienie mieszkańca i burmistrza, Majcherkiewicz publicznie nie przeprosił.
Radny PSL-u Przemysław Majcherkiewicz stanął podczas komisji Rady Miejskiej i ostatniej sesji w obronie właścicieli 7 działek w Świerkówcu. Mówił, że ci ludzie nie mają od długiego czasu założonego wodociągu, a do głównej sieci jest tam odległość około 200 metrów.
Zarzucił burmistrzowi złe, nietrafione inwestycje. Jako przykład rzucił: - W międzyczasie wykonywane były inne wodociągi na terenie gminy, które były nietrafione, bo były budowane do działek, gdzie w ogóle nie rozpoczęto budowy i to od wielu lat. Mówię o panu Kurancie w Dąbrówce (chodzi o Jacka Kuranta, przyp. mah). Radny kontynuował swój atak: - Pan doskonale wie, kosztorys wynosił 77.000 zł, pobudowano ten wodociąg za 55.000 zł. W tej chwili to jest działka nieogrodzona, na której rośnie zboże. A w międzyczasie wprowadzono do budżetu kilkadziesiąt nowych przyłączy kanalizacyjnych w ul. Brodowskiego, Łuczaka, Ogrodowej, Niewiadomskiego. Radny przypomniał, że jeszcze rok temu w tych ulicach była budowana kanalizacja ze środków unijnych.
Radny uważał, że pierwszeństwo powinni mieć mieszkańcy ze Świerkówca i budowa wodociągu, którego nie mają.
- Ja rozumiem panie burmistrzu, że tam powstały nowe działki, że trzeba tych państwa też przyłączyć. Że tym ludziom też się to należy. Natomiast rozpoczęto tam też budowy dopiero. Zanim się skończą te budowy to te kanalizacje będzie można tam pobudować. W przyszłym roku zaplanować przynajmniej co do niektórych działek (...) Budować bez wodociągu jeszcze można, ale już żyć nie można. Tłumaczenie, że będą tam odbudowywane ulice po kolektorze wkrótce mnie nie przekonuje, bo jako długoletni zastępca burmistrza wiem, jakie są koszty budowy takich nowych dróg, odbudowy, itd., zwłaszcza na terenie tak grząskim jak Mrugowskiego, Łuczaka, Niewiadomskiego - tłumaczył radny Majcherkiewicz.
Według dyrektora wydziału rozwoju lokalnego Beaty Motyki, w wydziale prowadzony jest rejestr wszystkich koniecznych do pobudowania odcinków wodociągów. Dyrektor tłumaczyła, że zachowana tu jest pewna kolejność i trwa realizacja wniosków. Na to, który realizowany jest pierwszy wpływa wiele innych czynników, a nie tylko miejsce na liście czy termin złożenia. Takich jak: zaawansowanie prac na działkach budowlanych, ilość osób budujących się, odległość od głównego wodociągu i inne.
Burmistrz Leszek Duszyński prosi, by zwrócić uwagę, jaki w Mogilnie następuje dynamiczny proces przekształcania roli na działki budowlane. To szczególnie widać na obrzeżach miasta. Szczególnie w okolicach budowanej obwodnicy.
- Zgadzam się, że budowa wodociągu to jest zadanie własne gminy i my to sukcesywnie realizujemy. Do tych państwa, o których mówił pan Majcherkiewicz mamy już projekt i będzie on realizowany - przekonywał burmistrz. Później okazało się, że jednak takiego projektu jeszcze nie ma. Pieniądze w kwocie 5.000 zł na wykonanie projektu wodociągu na działkach podnoszonych przez radnego Majcherkiewicza będą uchwalone na sesji 24 kwietnia.
Burmistrz Duszyński także mówił o tym, że w ratuszu jest baza wpływających wniosków na budowę wodociągów i jest ona na bieżąco monitorowana.
- Nie jest prawdą, że budujemy gdzieś do jakichś dziewiczych nie zabudowanych nieruchomości, bo zawsze to się dzieje na wniosek mieszkańców - mówił Duszyński.
Prawdziwą bombę dla radnego Majcherkiewicza, burmistrz Duszyński trzymał na koniec.
- Pan przywołał przykład pana Kuranta i ja cały czas się zastanawiałem, czy my wybudowaliśmy tam sieć wodociągową. Pan się powołuje, że wybudowaliśmy, a okazało się, że nie było takiej inwestycji. Pan nas wprowadził w błąd na komisji. Pan Majcherkiewicz mija się z prawdą, nie budujemy gdzieś do szczerych pól - tłumaczył burmistrz.
Beata Motyka tłumaczyła radnemu Majcherkiewiczowi, że inwestycja w Świerkówcu jest przewidziana na 2012 r. i nie trzeba było wytaczać takich armat.
Jak ustaliliśmy w okolicy Dąbrówki ma działkę jeszcze jedna rodzina Kurantów, ale jest to już po stronie gminy Janikowo. Radnemu pomyliły się działki. Tych informacji, jak ustaliliśmy miał mu udzielić sołtys Dąbrówki Stanisław Radtke.
Marek Holak
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1053 (16/2012)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze