Mieszkańcy sołectwa Osówiec licznie przybyli na zabranie w sprawie planowanej inwestycji utworzenia przetwórni odpadów w obiektach dawnej suszarni
fot. Roman Wolek
Sołectwo Osówiec, mieszkańcy, Damwar, firma, przetwórnia , odpady
Większość mieszkańców jest za powstaniem przetwórni śmieci
Mieszkańcy sołectwa Osówiec podjęli taką decyzję, bo liczą na powstanie nowych miejsc pracy. Przedstawiciele firmy Damwar zadeklarowali, że teren wokół firmy otoczą drzewami i krzewami oraz postawią specjalny ekran, aby zminimalizować uciążliwość działalności, która ma być prowadzona w byłej suszarni.
SĄ KONTROWERSJE
Zgodnie z zarządzeniem wójta Teodora Pryka wieczorem 22 marca w świetlicy wiejskiej w Osówcu (gm. Orchowo) odbyły się konsultacje z mieszkańcami tego sołectwa. Wzięło w nich udział 76 mieszkańców.
Konsultacje dotyczyły działalności firmy Damwar z Kleczewa, która chce utworzyć przetwórnię odpadów w obiektach dawnej suszarni w Osówcu. Śmieci mają być przerabiane na paliwa alternatywne. Od początku lutego przywiezione tam już zostały pierwsze dostawy śmieci. Spotkało się to z protestami niektórych mieszkańców, którzy boją się, że działalności firmy Damwar będzie dla nich uciążliwa, szczególnie jeśli chodzi o emitowanie brzydkich zapachów. Najbardziej obawiają się tego osoby mieszkające w czterorodzinnym budynku nr 14, który znajduje się w odległości około
20 m od budynku, do którego zwożone są śmieci. Jednak znaczna część mieszkańców Osówca popiera tę inwestycję, gdyż liczą na powstanie nowych miejsc pracy.
Głosowało 76 mieszkańców sołectwa, głosy oddawano do urny
fot. Roman Wolek
MIELI POZWOLENIE
Podczas piątkowego zebrania, zanim przeprowadzono głosowanie, odbyła się dyskusja na temat powstającej inwestycji.
Sekretarz gminy Grzegorz Matkowski omówił obecny stan formalno-prawny. Poinformował, że stan budynków w dawnej suszarni w Osówcu skontrolowała Powiatowa Inspekcja Nadzoru Budowlanego, ale instytucja ta dopiero w dalszym toku postępowania ma wydać zalecenia dotyczące ewentualnego prowadzenia działalności. Grzegorz Matkowski przypomniał również, że Urząd Gminy w sprawie inwestycji w Osówcu prowadzi postępowanie w sprawie wydania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach realizacji tego przedsięwzięcia. W związku z tym firma Damwar złożyła raport o oddziaływaniu przedsięwzięcia na środowisko.
- Ci panowie złamali przepis. Nie mieli prawa tu wchodzić - zaprotestował jeden z mieszkańców.
Inna z mieszkanek zaprotestowała przeciwko zapisom w opracowanym niedawno raporcie, mówiącym o tym, że najbliższe budynki mieszkalne od zakładu znajdują się w odległości 50 m. Jak uzasadniała, nawet ze skali mapy można policzyć, że jest to odległość 20 m.
Andrzej Kozłowski przedstawiciel firmy Damwar wyjaśniał, że firma ta ma pozwolenie na prowadzenie swojej działalności w Osówcu na podstawie decyzji starosty słupeckiego. Tłumaczył, że zapisy w raporcie dotyczące odległości zostały uśrednione, bo najbliższe budynki od zakładu znajdują się w odległości około 20 m, ale inne np. w odległości ponad 50 m.
ŚMIECI TRAFIĄ DO MŁYNKA
Andrzej Kozłowski streścił uczestnikom zebrania najważniejsze zapisy sporządzonego przez firmę raportu o oddziaływaniu przedsięwzięcia na środowisko.
Informował, że śmieci przywożone do Osówca mają być przemielone w maszynie przypominającej młynek. Nie będą używane do tego żadne chemikalia. Odpady mają być na bieżąco przerabiane a hałas podczas produkcji nie ma przekraczać 50 decybeli, więc ma być mniejszy, niż kiedyś gdy w budynkach w Osówcu działała suszarnia. Przedstawiciel firmy Damwar przypomniał, że przedstawiciele mieszkańców wraz z radnymi uczestniczyli w wizji lokalnej na terenie zakładu i nie mieli krytycznych uwag co do zapachu.
Z takimi zapewnieniami nie zgodziła się część mieszkańców, którzy zwracali uwagę, że nawet mimo ujemnych temperatur czuć było wcześniej przywiezione śmieci więc zastanawiali się co będzie latem przy bardzo wysokich temperaturach.
WYŁADUNEK Z RAMPY
Jedna z mieszkanek mówiła o tym, że co do działalności firmy Damwar w Słupcy były zarzuty, że odpady nie były zbierane w sposób selektywny i że rozładunek śmieci miał się odbywać w środku budynku.
Właściciel firmy „Damwar” Damian Wardęcki i przedstawiciel tej firmy Andrzej Kozłowski mogą być zadowoleni z przebiegu głosowania
fot. Roman Wolek
Andrzej Kozłowski wyjaśnił, że w pozwoleniu nie ma mowy o tym, że wyładunek śmieci ma się odbywać w środku, zresztą po to są rampy w takich budynkach, aby tam rozładowywać. Podkreślił, że Wojewódzka Inspekcja Ochrony Środowiska nie miała uwag co do sposobu gromadzenia odpadów. - I tak zresztą to będzie później przemielone razem, więc czy jest sens trzymać to osobno? - pytał przedstawiciel firmy Damwar.
Sołtys Osówca Andrzej Kwiatkowski zwrócił uwagę, że dla osób, które mieszkają obok byłej suszarni nie jest istotne jaka jest średnia odległość zakładu od ich mieszkań, ale jest ważne jaka jest faktyczna odległość. Pytał przedstawicieli firmy Damwar, czy jeśli ich zakład zacznie funkcjonować jest możliwość zrobienia czegoś dla najbliżej mieszkających osób, aby działalność firmy nie była uciążliwa.
POMYŚLCIE O MŁODYCH
Andrzej Kozłowski zapewnił, że teren dookoła będzie zadrzewiony i zakrzewiony. Właściciel firmy Damian Wardęcki zadeklarował, że będzie możliwość postawienia specjalnego ekranu, który odzieli teren.
Osoby protestujące skrytykował jeden z mieszkańców, który przypomniał, że Osówiec jest typową miejscowością popegeerowską i kiedyś gnojówka znajdowała się za za budynkami i śmierdziała i jakoś to wtedy nie przeszkadzało. Zarzucił protestującym, że nie martwią się o to czy młode osoby będą miały miejsca pracy bo sami mają renty lub emerytury.
- Tylko narzekacie. Ktoś was podburza. Ale nie patrzycie na młodych - mówił podniesionym głosem jeden z mieszkańców.
MIESZKAŃCY SĄ ZA
W głosowaniu mieszkańcy odpowiadali na pytanie: Czy jesteś za tym, by w miejscowości Osówiec, na terenie byłej suszarni, prowadzona była działalność w zakresie wytwarzania odpadów z uwzględnieniem odzysku, zbierania i transportu, w tym przedsięwzięcie polegające na realizacji instalacji do sortowania i produkcji paliw alternatywnych?
W głosowaniu udział wzięło 76 mieszkańców. 44 było za prowadzeniem działalności firmy Damwar w Osówcu. Przeciw zagłosowało 32 mieszkańców. Opinia wyrażona przez mieszkańców nie jest równoznaczna z tym, że firma ta będzie mogła prowadzić swoją produkcję w Osówcu, ale z pewnością będzie brana uwagę przy wydawaniu kolejnych opinii i decyzji.
- Wyniki głosowania odbieramy pozytywnie i myślę, że jest to dobra decyzja mieszkańców - komentuje Andrzej Kozłowski z firmy Damwar.
- Widać, że większość mieszkańców jest za tym. Ja czekam teraz na decyzje sanepidu i WIOŚ-u. Zobaczymy jak zostanie zabezpieczone to przed czym się mieszkańcy obawiają - mówi wójt Teodor Pryka.
Roman Wolek
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1102 (13/2013)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze