Gdy srebrny „renault megane” Anny B.-S. wjechał w pole dwumetrowej wierzby energetycznej, tylko wprawne oko mogło go dostrzec z przebiegającej obok krajowej „15”
fot arch. KP PSP Mogilno
Gębice, Jeziorki, lekarka, pole, policja
Wierzba energetyczna, lekarka pijana
Lekarz pediatra Anna B.-S. z Gębic jadąc w czwartek o 8.30 ze Strzelna wypadła w Jeziorkach z drogi wprost na pole uprawy wierzby energetycznej. W wydychanym powietrzu miała około 2,15 promila alkoholu. Miękkie lądowanie w wierzbie uchroniło auto od dachowania.
W czwartek 30 sierpnia około 8:30 rano od strony Strzelna srebrnym renaultem megane jechała lekarz pediatra Anna B.-S. Pracuje ona w SPZOZ Mogilno - w ośrodku zdrowia w Gębicach oraz na oddziale pediatrycznym szpitala powiatowego w Strzelnie. W Jeziorkach na łuku drogi niedaleko zabudowań radnego Rady Miejskiej w Strzelnie Stanisława Popielewskiego nie zachowała należytej ostrożności, wypadła z drogi, ścięła znak drogowy D15 informujący o przystanku autobusowym, przejechała rów i wjechała w pole uprawy wierzby energetycznej. Z drogi srebrnego auta nie było widać, gdyż wierzba była już dość wysoka.
Dyżurnego KPP w Mogilnie o całym zdarzeniu poinformował anonimowy przejeżdżający akurat krajową 15 kierowca. Dyżurny natychmiast powiadomił inne służby. Gdy jednak zadzwonił do dyżurnego Pogotowia Ratunkowego w Mogilnie, miał usłyszeć: - Wiemy już, to nasza pani doktor. Ona sobie poradzi. Jak dowiedzieliśmy się, wcześniej Anna B.-S. z pola wierzby energetycznej dzwoniła do pogotowia i poinformowała, że nic się jej nie stało, że miała wypadek i nie ma obrażeń ciała.
Dyżurny policji powiadomił także o 8:43 komendę powiatową PSP w Mogilnie. Po przyjeździe ma miejsce zdarzenia, strażacy zastali renaulta w uprawie wierzby energetycznej, a Anna B.-S. była poza pojazdem - bez obrażeń.
Strażacy odłączyli akumulator w samochodzie oraz wycięli pas wierzby, tak by można było wydostać samochód z pola z udziałem pomocy drogowej. Na drodze krajowej panował duży ruch, dlatego strażacy kierowali nim, by usuwanie szkód powypadkowych przebiegało bezpiecznie dla innych użytkowników krajowej 15. W sumie akcja, którą najpierw dowodził Marek Wziętek z OSP Strzelno, a potem kpt. Łukasz Rogalski z KPP Mogilno, trwała nieco ponad dwie godziny.
Od razu na polu wierzby lekarka dmuchała policjantom w alkotest. Pokazał on około 2,15 promila alkoholu w wydychanym powietrzu.
Policja zabrała ją na komisariat w Strzelnie. Tam jeszcze raz dmuchała w alkomat, wynik jest potem przed sądem uznawany za materiał dowodowy. Wynik powtórzył się - około 2,15 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Zapytaliśmy zastępcę dyrektora SPZOZ Mogilno, czy pracodawca wyciągnie jakieś konsekwencje wobec lekarki, tym bardziej, że sytuacja z nadużywaniem przez nią alkoholu powtórzyła się. Dyrektor Jerzy Kriger jest nieobecny w pracy ze względu na problemy zdrowotne, dlatego zapytaliśmy o to jego zastępcę ds. administracyjnych Barbarę Buzałę.
- Pani dr Anna B.-S. w chwili zdarzenia była poza godzinami pracy, wobec powyższego sytuacja ta nie dotyczy Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej jako pracodawcy - poinformowała nas Barbara Buzała.
Od Barbary Buzały dowiedzieliśmy się również: - Pogotowie ratunkowe nie udało się na miejsce zdarzenia, ponieważ w kolizji nie ucierpiała żadna osoba i nie było konieczności obecności na miejscu służb ratunkowych.
Radny Popielewski powiedział nam, że lekarka miała dużo szczęścia: - Samochód odbił na drodze krajowej w prawo i się przechylił, ale elastyczna wierzba go wyprostowała. Zamiast wylądować na polu na dachu, samochód zatrzymał się tym samym na kołach.
Marek Holak
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1073 (36/2012)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze