Reklama

Wiesława Maciejewska nie chce być dłużej dyrektorem

Wiesława Maciejewska nie jest już dyrektorem szkoły w Rzeszynku. Jej nowym miejscem pracy będzie prawdopodobnie od 1 września jedna
z klas pierwszych w szkole w Wójcinie.

       fot. Paweł Lachowicz

Rzeszynek, szkoła podstawowa, dyrektor, Wiesława Maciejewska
     Wiesława Maciejewska nie chce być dłużej dyrektorem
     Od 1 września będzie uczyć w szkole w Wójcinie. Funkcję dyrektora wójt Woźniakowski zaproponował Romie Nowińskiej, której jeszcze kilka dni wcześniej chciano wręczyć wypowiedzenie dotychczasowych warunków pracy. Nie wręczono, bo poszła na zwolnienie lekarskie. Wypowiedzenie otrzymała za to Krystyna Matuszak i od 1 września będzie pracować na umowę zlecenie w szkole w Jeziorach Wielkich.

      PÓJDZIE DO WÓJCINA
     31 maja dyrektor SP w Rzeszynku Wiesława Maciejewska złożyła rezygnację z pełnionej funkcji. Wójt Zbysław Woźniakowski powiedział, że rezygnację motywowała tym, iż wszyscy rodzice i niektórzy radni mają do niej pretensje o to, iż nie broniła szkoły, nie robiła pikiet w obronie szkoły, gdy w ubiegłym roku klasy IV-VI przenoszone były do szkoły w Jeziorach Wielkich. W rezygnacji zaznaczyła, że wykonywała tylko polecenia organu prowadzącego, czyli wójta i radnych, a było to źle odczytywane przez rodziców.
     Od wójta dowiedzieliśmy się, że Wiesława Maciejewska prawdopodobnie od 1 września przejdzie jako nauczyciel do pracy w szkole w Wójcinie, gdyż ze względu na dużą ilość dzieci w obecnej zerówce planowane jest utworzenie dwóch oddziałów pierwszej klasy.
     MAŁO DZIECI
     Nieoficjalnie ustaliliśmy, że na dzień dzisiejszy sytuacja w SP w Rzeszynku wygląda na tyle nieciekawie, że najprawdopodobniej pierwsza klasa w tej szkole od września może być 4-osobowa, druga klasa będzie liczyła 9 uczniów, 3 uczniów będzie w klasie trzeciej, co daje 16 uczniów na całą szkołę. Klasa trzecia będzie łączona z klasa drugą. Jeżeli rodzice, którzy wycofali deklaracje posłania swoich dzieci do SP Jeziora Wielkie i zadeklarowali, że poślą dzieci do szkoły w Rzeszynku złożą tam deklaracje - wówczas szkoła może liczyć 22 uczniów.
     - Nie wiemy jednak, jak się zachowają rodzice tej trójki dzieci, bo mogą podjąć decyzję, że przenoszą dzieci do innej szkoły - tłumaczył wójt Woźniakowski radnym podczas połączonych komisji Rady Gminy 10 czerwca.
     ZMIANA WARUNKÓW PRACY
     Na tej samej komisji radny Eugeniusz Wojtasik poruszył też temat zwolnienia, które miała otrzymać inna nauczycielka z Rzeszynka. Ustaliliśmy, że chodzi o Romę Nowińską. Radny pytał: - Czy, jak powstanie klasa trzecia, to zwolnienie nauczycielce zostanie cofnięte? Mówiliście, że z dniem 31 maja dostanie wypowiedzenie.
     - Chodzi tutaj o nauczyciela, który od września będzie uczył drugą klasę, a jest tam dziewiątka dzieci. Ponieważ nie było wystarczającej ilości godzin do planu organizacyjnego tej szkoły, więc powinna dostać wypowiedzenie zmieniające warunki pracy, ale ta pani się akurat rozchorowała, więc nie można było takiego wypowiedzenia wręczyć - tłumaczyła Grażyna Leśniewska.
     - Ojej, do czego doprowadziła gmina, że się kobieta rozchorowała - komentował radny Marcin Czaplicki.
     NA UMOWĘ ZLECENIE
     Przeniesiona z Rzeszynka do Jezior Wielkich nauczycielka Krystyna Matuszak otrzymała wypowiedzenie z pracy w szkole w Rzeszynku. Jak powiedział wójt Woźniakowski, od 1 września zostanie zatrudniona na umowę zlecenie na okres 10 miesięcy w szkole w Jeziorach Wielkich. W szkole mają powstać dwa oddziały zerówki, jeden będzie prowadzić Krystyna Matuszak.
     - Co będzie dalej trudno wyrokować, bo wszystko jeszcze może się zmienić. Jeśli chodzi o Rzeszynek, to ja nie chcę likwidować tej szkoły, ale dojdzie do tego, że szkołę trzeba będzie zamknąć, a ja tego nie chcę robić - powiedział Zbysław Woźniakowski.
    Przewodniczący Rady Gminy Jarosław Graczyk pytał wójta, jaka jest w tej sytuacji jego opinia skoro na dzień dzisiejszy w Rzeszynku są dwie klasy, a w przyszłym roku nie wiadomo, czy będzie trzecia.
     - Załóżmy, że byłaby trzecia, ale to jest niepewne i nie wiadomo, czy rodzice zdają sobie sprawę z tego, że ta szkoła może ulec likwidacji, bo jeżeli będzie trzynaście osób w szkole, to po co komu szkołę utrzymywać - mówił.
     Grażyna Leśniewska tłumaczyła, że w rozmowach trzeba też brać pod uwagę zerówkę. - I klasa liczyłaby czworo dzieci, ale „zerówka” siedemnaścioro. W tej chwili z „zerówki” pięciu poszło do pierwszej klasy, więc w „zerówce” mamy tylko dwunastu. Nie wiadomo, jak się dalej rodzice jeszcze zachowają - mówiła.
     Radny Graczyk twierdził, że jako Rada procedurę ewentualnej likwidacji szkoły muszą wszcząć i w lutym 2014 r. podjąć decyzję. - Więc dlatego musimy wiedzieć, co będzie - mówił radny Graczyk. Grażyna Leśniewska dodała, że radni już w październiku tego roku powinni podejmować ewentualne decyzje odnośnie funkcjonowania w Rzeszynku, a w lutym 2014 r. podejmować uchwały.
     TRZY DNI NAMYSŁU
     Na popołudniowym spotkaniu 10 czerwca z nauczycielami w Rzeszynku funkcję pełniącego obowiązki dyrektora wójt Woźniakowski zaproponował nauczycielce tej szkoły Romie Nowińskiej. Tej samej, której jeszcze kilka dni wcześniej chciał wręczyć wypowiedzenie zmieniające warunki pracy. Nauczycielka miała poinformować wójta, że da odpowiedź w przeciągu trzech dni.
     Wójt poinformował również nauczycieli, że jeżeli nikt nie przyjmie funkcji dyrektora, trzeba będzie powołać kogoś z zewnątrz i ogłosić konkurs, a to wiąże się z dodatkowym stanowiskiem pracy i kosztami dla gminy.
     KONKURSY W WÓJCINIE I JEZIORACH
     Podczas poniedziałkowych komisji radny Marcin Czaplicki pytał również o konkursy na dyrektorów pozostałych dwóch szkół w gminie; w Jeziorach Wielkich oraz w Wójcinie, które powinny odbyć się w tym roku. Wójt przypomniał o kontrolach kuratoryjnych w szkole w Jeziorach Wielkich, które pokazały, że dyrektor szkoły Krzysztof Laskowski pracuje prawidłowo. - Otrzymuje najwyższe oceny, jakie można otrzymać od wszystkich czynników. Więc w związku z tym wystąpiłem do kuratora, aby przeprowadzić to bez konkursu. To samo odnosi się do szkoły w Wójcinie, gdzie również opinie są najwyższe. Liczę na pozytywną odpowiedź, ale jeszcze odpowiedzi nie dostaliśmy - powiedział wójt.
     Wójt ma prawo jeden raz przedłużyć dyrektorom kadencję na okres od 1 roku do 5 lat. W tych konkretnych przypadkach wójt ma zamiar dyrektorom przedłużyć kadencje na 5 lat.
     Radny Roman Skowron był zdania, że konkursy na dyrektorów powinny się jednak odbywać w ustawowych terminach. Radni zgodnie stwierdzili, że bez ogłaszania konkursów zamyka się innym osobom możliwość zostania dyrektorem szkoły.

Paweł Lachowicz
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1113 (24/2013)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości