Mieszkańcy Kamionka w trakcie prac przy poprawie jakości powiatowej drogi dojazdowej do wioski
fot. Paweł Lachowicz
Kamionki, droga, władze powiatu, sołtys, Grzegorz Leszczyński
Władze powiatu się nie kwapią, to sami zadbali o drogę
Pięciu mieszkańców Kamionka pracowało przez kilka dni przy niwelowaniu poboczy i pogłębianiu rowów z obu stron drogi.
Do Kamionka (gm. Mogilno) prowadzą dwie drogi, obie powiatowe. Jedna z Łosośnik. - Jest cała rozwalona, wielkie dziury, że prawie nie można przejechać - mówi nam sołtys Grzegorz Leszczyński.
Druga od drogi wojewódzkiej, która prowadzi z Gębic do granicy powiatu w kierunku Orchowa i kończy się w Procyniu, ma około 4 km długości i już blisko 40 lat. Rolnicy pamiętają, że robiona była w 1974 r. Do dnia dzisiejszego droga ta nie była remontowana w żaden sposób. Jak twierdzą, ziemia na poboczach zbierała się od początku jej istnienia. Ze względu na coraz bardziej pogarszający się jej stan rolnicy postanowili nie czekać na remont, który wykonać powinien powiat mogileński i zadecydowali, że sami zadbają o jej stan. Już w 2011 r. zebrali pobocze od wiaduktu w kierunku wsi. Wówczas mieli problemy z mijaniem się samochodów i maszyn rolniczych, więc wspólnymi siłami zbierając pobocze poszerzyli drogę.
Ziemię, którą rolnicy zebrali wywieźli na teren gminny we wsi. - Wszystko wyrównaliśmy i teraz powstał tam plac zabaw dla dzieci. Można powiedzieć, że jak jest współpraca, to jakoś to wszystko można zrobić - dodaje sołtys Leszczyński.
W tym roku rolnicy zabrali się za odcinek drogi od drogi wojewódzkiej do wiaduktu kolejowego, który ma około 180 m. Rolnicy mówią reporterowi, że robią to nie dla poklasku, ale dla dobra społeczeństwa. Chodzi im również o to, by zadbać o asfalt, który jeszcze na tej drodze jest.
- Chcemy to zrobić, bo nikt nam nie pomoże, jak woda nam go zniszczy do końca. Już teraz pojawiły się dziury, a jak my tego nie zrobimy, to trudno będzie uzyskać pomoc. Pogłębimy rowy z obu stron drogi. Powiat dał nam dwie rury na przepusty. Szkoda nam tego asfaltu, bo jednak tyle lat wytrzymał i nam służył. Jest ciężko, ale trzeba to zrobić. Dobrze, że mamy sprzęt i dobrych ludzi. Dobrze też, że się coś dzieje i że powstał ten plac zabaw. Młodzież teraz ma większe oczekiwania. Będą mieli gdzie grać i można powiedzieć, że wykorzystaliśmy nieużytek - powiedział Grzegorz Leszczyński.
Zebrana ziemia w tym roku wywieziona została również na teren gminny w pobliże placu zabaw. W tym miejscu mieszkańcy planują zrobić boisko. Nadmiar ziemi wywieźli również na łąki rolników.
Sołtys Leszczyński dodał, że o wioskę, w której się mieszka, trzeba dbać jak o własne podwórko. Jego zdaniem mieszkańcy w blokach na osiedlach mieszkaniowych w miastach dbają wspólnie o wygląd wokoło posesji i tak samo powinni mieszkańcy dbać o swoją wieś. - My wszyscy tą drogą jeździmy i zapraszamy też do siebie gości z zewnątrz, dlatego powinno być ładnie wokoło. Trzeba polepszać, żeby było lepiej i dbać o to, co jeszcze mamy - dodał sołtys.
Prace przy poprawie jakości drogi w ubiegłym tygodniu wykonywali sołtys Kamionka Grzegorz Leszczyński, Piotr Grządziela, Andrzej Powała oraz Roman Ziomkiewicz, którzy wozili swoimi ciągnikami ziemię. Natomiast swoją fadromą pobocza równał i oczyszczał Eugeniusz Eichstaedt, który użyczył również atlasu, którym w czwartek 4 lipca pogłębiał rowy. Prace trwały w sumie 3 dni. Od środy 3 lipca rolnicy zbierali się około 9:00 i pracowali do 14:00. Na wykonanie prac rolnicy uzyskali pozwolenie Zarządu Dróg Powiatowych. Dla zapewnienia bezpieczeństwa na czas robót zostało również postawione odpowiednie oznakowanie przy drodze informujące o wykonywanych pracach.
Paweł Lachowicz
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1117 (28/2013)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze