Reklama

Włamywacz sieje strach

Mogilno, włamywacz, policja, złodziej
     Włamywacz sieje strach
     Od 2 miesięcy policja nie może sobie poradzić ze złodziejem lub dobrze zorganizowaną szajką złodziejską, plądrującą w ciągu dnia i okradającą z biżuterii i pieniędzy domki jednorodzinne na osiedlu zachodnim w Mogilnie. Komendant Straży Miejskiej Mirosław Kuss miał już włamywacza w ręku. Złodziej był jednak szybszy i sprytniejszy.

     SPRAWDZAŁ OKNA I DRZWI
     Tydzień temu, 17 stycznia około 10:35 na ul. Feichta w Mogilnie pojawił się nieznany na osiedlu zachodnim mężczyzna. Uporczywie dzwonił do drzwi domu, w którym mieszka komendant Straży Miejskiej Mirosław Kuss. Gdy nikt mu nie otwierał, zaczął obchodzić dom wokół. Pukał po kolei do wszystkich okien, sprawdzał tym samym, czy któreś może jest niedomknięte, i które da się ewentualnie łatwo wypchnąć. Łapał też za klamkę drzwi znajdujących się z tyłu domu. Ewidentnie chciał się dostać do środka.
Ze względu na bezpieczeństwo osób, które zauważyły obcego kręcącego się mężczyznę nie będziemy pisać, kto błyskawicznie zadzwonił do mogileńskiego ratusza, by zaalarmować komendanta Kussa.
     - Kiedy podjechałem pod dom, nieznany mi mężczyzna był z tyłu domu. Najwyraźniej usłyszał auto i wyszedł mi naprzeciw. W międzyczasie wykręciłem 112 informując o wszystkim dyżurnego policji. Mężczyzna podszedł na wysokość garażu. Kiedy zapytałem, co tutaj robi, spytał czy mam nastoletniego syna w sportowej bluzie. Jego zdaniem, wybił mu kamieniem szybę w domu - usłyszeliśmy od Mirosława Kussa.
     Komendant potwierdził, że rzeczywiście ma takiego syna i chętnie wyjaśni całą sprawę. Poszli razem z powrotem na tył domu, gdyż nieznajomy chciał pokazać Mirosławowi Kussowi rzekomo wybitą w jego domu przez nastolatka szybę. Mężczyzna pokazał palcem szybę w oknie domu sąsiada komendanta. Szyba była jednak cała.
W tym momencie stało się jasne dla komendanta, że opowiedziana na poczekaniu bajka z wybitą szybą służyła mężczyźnie tylko do tego, by znaleźć drogę ucieczki. Mężczyzna widział, jak komendant, który był w mundurze, gdzieś dzwoni i najwyraźniej wyczuł, że grunt pali mu się pod nogami.
     Nieznajomy mężczyzna błyskawicznie wskoczył na ogrodzenie sąsiedniej posesji, z którego komendant ściągnął go na ziemię. Tak to rozjuszyło obcego mężczyznę, że zaczął wtedy szarpać się i okładać komendanta pięściami, po czym wyrwał się.
     Ciekawa i niespotykana była droga ucieczki mężczyzny. Nie uciekał on ulicami osiedla, tylko przez kolejne okoliczne posesje, pokonując ich ogrodzenia. Na jednym z nich podarł sobie nawet spodnie. Najpierw dostał się na ul. 11 Listopada, z której trafił na ul. Kausa. Mirosław Kuss pobiegł za nim. Pod drodze poprosił o wsparcie jednego z napotkanych mieszkańców. Ostatecznie po dostaniu się sprawcy na ul. Ofiar Katynia mężczyzna zniknął. Wszelki ślad po nim zaginął.
     - Mężczyzna był ode mnie dużo wyższy. Miał gdzieś około 40 lat, jasną cerę, 185 cm wzrostu i był dobrze zbudowany. Był szybki, zwinny, wysportowany. I ogólnie był zadbany. Widziałem go pierwszy raz. Ubrany był w jasnoniebieską kurtkę, nieco ciemniejsze spodnie, wełnianą czapkę oraz ciemne buty - opowiada reporterowi komendant Straży Miejskiej.
     ZACZĘŁO SIĘ DWA MIESIĄCE TEMU
     Od dwóch miesięcy mieszkańcy osiedla zachodniego w Mogilnie (osiedle domków jednorodzinnych) żyją w atmosferze strachu wywołanej włamaniami i zuchwałymi kradzieżami. Pomimo, iż od samego początku (od 20 listopada 2012 r.) nad wykryciem i schwytaniem sprawców pracują policjanci z KPP w Mogilnie złodziei, jak do tej pory nie udało się złapać. Sprawcy działają w różny sposób. Wykorzystują nieostrożność mieszkańców i wchodzą do domów najczęściej przez nie zamknięte na klucz drzwi lub niedomknięte okno. Gdy jednak trzeba, to wypychają drzwi lub okna balkonowe. Mieszkańcy z obawy o swoje mienie zamykają swe posesje, bramy, furtki i garaże.
     Poza przypadkiem komendanta Kussa, opisujemy w artykule jeszcze pięć innych zdarzeń, do których doszło na osiedlu zachodnim. Policja z włamaniami bądź próbami włamań ma jednak od samego początku pewien problem, gdyż część mieszkańców nie zgłasza takich sytuacji. Albo samym mieszkańcom uda się przepłoszyć sprawcę, albo szkody w wyniku kradzieży są tak minimalne, że mieszkańcy wolą nie powiadamiać o tym policji. Dlatego, w zamieszczonym poniżej apelu policjanci mówią o kilkunastu przypadkach włamań i kradzieży. Jest też kilka przypadków zgłoszonych włamań i kradzieży, które dotyczą osób publicznych, znanych w Mogilnie, dlatego z tego względu zabroniły one policjantom informować publicznie o ich przypadkach.
     Przypomnijmy, iż do pierwszych włamań i kradzieży na osiedlu za torami kolejowymi doszło między 7:40 a 12:45 20 listopada 2012 r.
     Na ul. Taczaka około 12:25 włamano się do domku 64-letniej Danuty B. Złodzieje nic nie wynieśli, bowiem najprawdopodobniej zostali spłoszeni przez właścicielkę. Zdążyli jednak splądrować mieszkanie. Do środka dostali się po wypchnięciu okna balkonowego.
     W drugim przypadku, w domu przy ul. Padniewskiej ich łupem padła złota biżuteria oraz telefon komórkowy LG. Dom, z którego skradziono te przedmioty, należy do 40-letniej Lidii P. z Mogilna. Kobieta poniosła straty w wysokości kilku tysięcy złotych. Do domu złodzieje dostali się po wypchnięciu okna.
     Z kolejnego domu przy ul. Padniewskiej, którego właścicielką jest 73-letnia Wanda K. z Mogilna, złodzieje nic nie wynieśli. Powodem tego był prawdopodobnie brak interesujących ich przedmiotów. Sprawcy podobnie jak w dwóch poprzednich przypadkach splądrowali mieszkanie, weszli przez wypchnięte okno.
     PRZEZ OTWARTE DRZWI
     Od sierż. sztab. Tomasza Barteckiego z KPP w Mogilnie dowiedzieliśmy się, że w grudniu policjanci odnotowali jeszcze dwie kradzieże.
     O pierwszej z nich dyżurnego mogileńskiej komendy 17 grudnia około 9:00 osobiście poinformował właściciel jednego z domków, 36-letni Mariusz M. z Mogilna. W tym przypadku z domu złodzieje wynieśli portfel z 16 zł w środku oraz dokumentami w postaci m.in.: dowodu osobistego, prawa jazdy, dowodu rejestracyjnego pojazdu, ubezpieczenia OC i AC. Do środka dostali się przez otwarte drzwi. Skradzione rzeczy złodzieje wyjęli z plecaka leżącego w przedpokoju. Wykorzystali przy tym nieuwagę domowników, którzy w chwili kradzieży byli w domu. Do zdarzenia doszło 16 grudnia między 8:45 a 14:20.
     W drugim przypadku, który miał miejsce 19 grudnia około 12:23 na ul. Wyszyńskiego w Mogilnie złodziejom również poszczęściło się. Ich łupem padły: kluczyki od vw golfa, dowód rejestracyjny od pojazdu, portfel z 300 zł w środku i dokumentami typu: dowód osobisty, prawo jazdy, europejska karta zdrowia. Dom, z którego skradziono te przedmioty, należy do 29-letniego Pawła Ł. z Mogilna. Do domu 29-latka sprawcy podobnie jak w poprzednim przypadku dostali się przez otwarte drzwi, wykorzystując tym samym nieuwagę domowników, którzy byli w tym czasie w domu. Właściciel poinformował o zajściu dyżurnego mogileńskiej komendy jeszcze tego samego dnia.
     PROBOSZCZ APELUJE
     W ostatnią niedzielę proboszcz parafii Św. Faustyny, która obejmuje swym zasięgiem m.in. osiedle zachodnie ks. Tomasz Walterbach odczytał apel policji do mieszkańców (publikujemy w ramce). Sam także prosił parafian, by sąsiedzi nawzajem sobie pomagali. By zwracali uwagę na obce osoby kręcące się po okolicy. Mówił, że podczas kolędy w wielu domach temat włamań na osiedlu był obecny. Apelował, by nawet idąc do garażu czy do piwnicy nie zostawiać otwartego domu. By zamykać dom na klucz nawet wtedy, gdy domownicy są w środku.
     Dochodzenie w sprawie włamań i kradzieży prowadzą policjanci z Mogilna. W związku z tym mundurowi apelują do wszystkich mieszkańców, przejeżdżających tamtędy kierowców o jakiekolwiek informacje, które mogłyby pomóc w ujęciu sprawców kradzieży i odzyskania mienia.
     PODOBNE PRZYPADKI
     Poniżej zamieszczamy dwa inne przypadki kradzieży z ostatnich dni. Jeden z domku jednorodzinnego na ul. Jarzębinowej w Świerkówcu, drugi z gminy Strzelno na ul. Żeromskiego. Obydwie kradzieże przypominają sposobem działania te z osiedla zachodniego w Mogilnie. Czy działała tam także ta sama szajka i można te sprawy ze sobą wiązać wykaże policyjne śledztwo.

 

Reklama

Apel Policji do mieszkańców
W ostatnich miesiącach doszło w Mogilnie do kilkunastu kradzieży z mieszkań i domów. Złodziej działa w różny sposób, jednak jak się okazuje bardzo często wykorzystuje nieostrożność mieszkańców i wchodzi do domu przez nie zamknięte na zamek drzwi lub niedomknięte okno. Sprawca jest przy tym bardzo zuchwały i działa praktycznie niezauważalnie. W kilku przypadkach kradzieży dokonał kiedy domownicy byli w środku. Bywało też, że spłoszony uciekał. Złodziej z reguły zabiera pieniądze i biżuterię. Najprawdopodobniej wcześniej obserwuje wybrane mieszkania i domy.
Pracując nad wykryciem i schwytaniem sprawcy chcemy jednocześnie zaapelować do Państwa, aby ograniczyć liczbę kradzieży w przyszłości, dlatego:
1. Pamiętajmy o prawidłowym zabezpieczeniu domów i  mieszkań. Nie zostawiajmy otwartych drzwi i okien kiedy wychodzimy nawet na chwilę, np. do garażu, piwnicy, ogrodu. Złodziej może wykorzystać właśnie ten moment. Zamykajmy na klucz drzwi wejściowe nawet wtedy, kiedy jesteśmy w domu.
2. Nie trzymajmy pieniędzy i wartościowych rzeczy w widocznym miejscu, szczególnie blisko wejścia do mieszkania.
3. Informujmy sąsiadów o pojawieniu się w pobliżu naszych domów obcych osób zachowujących się podejrzanie. Starajmy się zapamiętać jak najwięcej szczegółów dotyczących wyglądu, ubioru, marki, koloru i numeru rejestracyjnego pojazdu jakim się poruszają, kierunku odjazdu itp. Jeżeli ktoś taki był na twojej posesji lub w mieszkaniu zaalarmuj natychmiast Policję dzwoniąc pod numer 997 lub 112.
4. Nie informujmy obcych o naszych oszczędnościach, sytuacji rodzinnej i adresie. Być może potencjalny złodziej zbiera o nas informacje.
5. Nie należy wpuszczać do mieszkania nieznajomych. Bądźmy szczególnie ostrożni wobec osób oferujących nadzwyczajne „usługi” bądź podających się za pracowników różnych instytucji. Jeśli możemy, zadzwońmy do instytucji czy firmy, na którą się obcy powołuje i spytajmy, czy taki człowiek miał nas odwiedzić. W przypadku obawy przed takimi osobami wszelkie informacje o nich przekazujmy pod alarmowy numer Policji 997 lub 112.
Tylko właściwe współdziałanie mieszkańców z Policją pozwoli zapobiec przestępstwu. Pamiętajmy! Wszyscy możemy działać na rzecz bezpieczeństwa i porządku w naszej okolicy. Bezpieczeństwo to nasza wspólna sprawa.

Mogilno,
19 stycznia 2013 roku

Reklama

 

Joanna Świetnicka
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1093 (4/2013)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości