Jeziora Wielkie, odpady, firmy, Włochy, zakłady
Włosi chcą przerabiać odpady
Właściciele włoskich firm Bra Servizi Gruppo Piumatti oraz Ecofar z Turynu zainteresowani są nabyciem 30 ha ziemi w gminie Jeziora Wielkie na uruchomienie zakładów, które zajmowałyby się zagospodarowaniem segregowanych odpadów komunalnych.
Podczas sierpniowej sesji Rady Gminy w Jeziorach Wielkich wójt Zbysław Woźniakowski poinformował radnych o prowadzonych rozmowach w sprawie przekazania działek przez Agencję Rynku Rolnego na rzecz gminy Jeziora Wielkie oraz ewentualnego prowadzenia na tych działkach działalności przez zainteresowanego inwestora z Włoch.
Przypomnijmy, że Włosi już 8 lat temu chcieli nawiązać współpracę na terenie naszego powiatu, jednak z ówczesnych rozmów nic nie wyszło.
Wójt mówił, że w sierpniu w Starostwie Powiatowym w Mogilnie odbyło się spotkanie samorządowców wicemarszałka Dariusza Kurzawy, przewodniczącego Rady Powiatu Jana Barteckiego, starosty Tomasza Barczaka, burmistrza Mogilna Leszka Duszyńskiego i wójta Zbysława Woźniakowskiego z właścicielami włoskich firm Bra Servizi Gruppo Piumatti oraz Ecofar z Turynu.
Giuseppe Piumatti i Franco Arduino byli zainteresowani uruchomieniem w naszym regionie zakładów, które zajmowałyby się zagospodarowaniem odpadów. Podczas spotkania inwestorzy z Włoch szczególnie zainteresowani byli terenami znajdującymi się na terenie gminy Jeziora Wielkie.
- Spotkanie z inwestorem włoskim dotyczyło dalszej segregacji i przerobu odpadów. Chodzi tutaj o odpady segregowane. Te rozmowy zostały zapoczątkowane. Firma ta prowadzi również rozmowy z prezydentem Gniezna - mówił wójt Woźniakowski. Włoskie firmy złożyły zapotrzebowanie na 30 hektarów ziemi. Zdaniem wójta propozycja współpracy jest dla gminy bardzo kusząca.
- Zaznaczam, że na inne odpady niż segregowane ja i Rada Gminy się na pewno nie zgodzimy. Zgoda jest na odpady segregowane. Gdy uda się nam to zrealizować na pewno budżet naszej gminy byłby wyższy i w jakimś stopniu byśmy zminimalizowali bezrobocie, które w naszej gminie jest wysokie - dodał wójt Woźniakowski.
Radny Jerzy Burzyński pytał wójta o jakie działki ewentualnie chodzi, skoro wójt podaje, że na terenie gminy jest 30 ha do pozyskania. - Prosiłbym bliżej określić. Jakie działki, gdzie i w jakim celu. Ten temat segregacji, czy spalarni, to jest ten sam temat przed ośmiu lat? - pytał radny Burzyński.
Wójt przyznał, że jest to ta sama sprawa. Tłumaczył, że rozmowy były wówczas ze starostwem prowadzone, ale inwestycja nie doszła do skutku. - A jest tutaj jedna ważna rzecz, odrolnienie. My mamy V-VI klasę ziemi, gdzie opłaty nie będę wysokie. Nie będzie to też skomplikowana procedura z wyłączeniem 30 hektarów z użytków rolnych - mówił wójt Woźniakowski. Radnego Burzyńskiego interesowało, co w takim razie stanie się z dotychczasowymi umowami.
- Ja czegoś nie rozumiem. Skoro marszałek podzielił na strefy województwo i na poszczególne części i my należymy do wysypiska przydzielonego przez marszałka, to co, to automatycznie zerwana zostanie umowa? - pytał Burzyński.
Wójt przyznał, że gmina Jeziora Wielkie odstawia śmieci do Inowrocławia. Zaznaczył, że pomimo to, że ewentualnym inwestorem będą Włosi, to powstała firma na terenie Jezior Wielkich będzie działać na zasadach polskich. Radny Waldemar Ciesielczyk pytał, w którym miejscu miałaby powstać sortownia. - Gdzie będzie te 30 hektarów? - pytał.
Wójt tłumaczył, że jest to obszar przy drodze krajowej 25 od wyjazdu z Jezior Wielkich w kierunku Strzelna. Poinformował, że jeszcze we wrześniu ma odbyć się kolejne spotkanie i konkretne rozmowy w tej sprawie.
- Jest to prawa strona w kierunku Kuśnierza i dalej w kierunku Proszysk. Konkrety będę mógł powiedzieć po szczegółowych rozmowach, prawdopodobnie już na komisjach wspólnych Rady Gminy we wrześniu - dodał wójt.
Paweł Lachowicz
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1179 (38/2014)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze