Powiat Mogileński przymierza się do przejęcia budynku po byłym gimnazjum we Włostowie. Planuje tam utworzyć i rozbudować Dom Pomocy Społecznej, do którego trafialiby mężczyźni. Starosta posiada już wstępną wizualizację obiektu. Jednak czeka na pojawienie się środków zewnętrznych na taki cel.
Z HISTORII
30 stycznia 2012 roku radni z Jezior Wielkich wyrazili zgodę na przeniesienie swojego gimnazjum z Włostowa do Strzelna oraz podpisanie porozumienia w sprawie połączenia szkół. Tym samym od lipca 2012 roku budynek po włostowskim gimnazjum stoi pusty. Mimo, że dla wprowadzenia oszczędności w gminie, gimnazjum przeniesione zostało do Strzelna i oddane pod Starostwo Powiatowe w Mogilnie, gmina musiała dokonać remontu cieknącego dachu na opustoszałym budynku. Ówczesny wójt gminy Jeziora Wielkie Zbysław Woźniakowski szukał rozwiązania, by pusty budynek w jakiś sposób zaadaptować, by ten nie ulegał degradacji. Przeprowadził rozmowy z ówczesnym starostą Tomaszem Barczakiem, gdyż powiat miał plany utworzenia tam ośrodka wychowawczego. Miał to być Młodzieżowy Ośrodek Wychowawczy, na wzór tego istniejącego w Bielicach lub na wzór istniejącego MOW w Strzelnie. Kolejne rozmowy wójta Woźniakowskiego prowadzone były z Bydgoskim Zakładem Doskonalenia Zawodowego. W planach było utworzenie tam bazy dydaktycznej dla działalności średniej szkoły wieczorowej, bądź zaocznej. Miało tam docelowo powstać Liceum Ogólnokształcące dla dorosłych z możliwością zdawania matury, Technikum Budowlane oraz Technikum Informatyczne na bazie szkoły średniej. Były też zamiary utworzenia szkoły fryzjerstwa z naciskiem na fryzjerstwo mobilne, czyli wiążące się ze świadczeniem usług w domu klienta. Rozmawiano też o szkole kształcącej w kierunku rehabilitacji. Nauka miała rozpocząć się tam od września 2013 r. Była również opcja sprzedaży budynku, ale ówcześni radni gminni nie wyrażali na to zgody. Kolejnym pomysłem było utworzenie we Włostowie Dziennego Domu Pobytu dla Seniorów Wigor. Niestety żaden z pomysłów nie został zrealizowany, a budynek do dnia dzisiejszego stoi pusty.
W 2013 roku pełniący wtedy obowiązki wójta, a dzisiaj wójt Jezior Wielkich Dariusz Ciesielczyk również szukał różnych możliwości zaadaptowania budynku we Włostowie. W międzyczasie został tam zdemontowany piec, który trafił do szkoły w Wójcinie. Cały czas pod znakiem zapytania było powstanie tam, zgodnie z planami, Dziennego Domu Pobytu dla Seniorów Wigor. W tamtym czasie wójt Dariusz Ciesielczyk uważał, że najwłaściwszą opcją będzie utworzenie tam mieszkań socjalnych. Niestety i ten pomysł nie doszedł do skutku.
W 2018 roku radny Jerzy Burzyński apelował do wójta, by zrobić wszystko, aby budynek, który powstał na przełomie lat 60. i 70. XX wieku w jakiś sposób zagospodarować. I tak sprawa niszczejącego budynku do dzisiaj powraca.
Zdaniem radnego Burzyńskiego coś trzeba w tej kwestii zrobić, by dalej budynek nie ulegał degradacji. - Gmina jest od tego, żeby sprawy takie załatwić i uregulować. Budynek we Włostowie jest gminny i ulega degradacji, a ja sobie nie życzę, żeby pieniądze publiczne w ten sposób marnować - mówił radny Burzyński.
Dariusz Ciesielczyk twierdził, że wie jak wygląda budynek we Włostowie i ma co do niego plany. - Budynek sypie się. Dawno nie był remontowany, nawet piec zabraliśmy stamtąd, bo jest to koszt około 100.000 zł tego pieca, żeby ktoś się nie włamał i go nie zabrał, bo tam są sterowniki i inne rzeczy. Zdecydowałem, aby przewieźć go do Wójcina, żeby był w razie czego. Razem zadecydowaliśmy o tym budynku, że wstrzymujemy się z jego sprzedażą i wiemy, że jak będziemy musieli "Wigor" otworzyć, to mamy budynek. Na dzień dzisiejszy nie mamy takiego obowiązku - mówił Dariusz Ciesielczyk. Później, gdy dowiedział się jak kosztowne jest utworzenie Wigoru, sam zrezygnował z pomysłu.
W międzyczasie zapadła decyzja o podziale budynku na mieszkania i sprzedaży lokali. Na sesję Rady Gminy 30 sierpnia 2018 r. przygotowane zostały projekty uchwał. Jedna dotyczyła sprzedaży ziemi, druga sprzedaży budynku po gimnazjum. Na takie rozwiązanie nie godził się radny Burzyński twierdząc, że nie można podjąć uchwały, gdy nie ma przygotowanej żadnej wyceny.
Ostatecznie doszło do podziału działek. Działka po boisku została sprzedana, a budynek nadal czeka na jakieś rozwiązanie.
OBECNIE
Do rozmów o zaadaptowaniu budynku po gimnazjum w 2022 roku powrócił obecny starosta Tomasz Krzesiński. Na jednej z sesji Rady Gminy poinformował, że Powiat Mogileński przymierza się do przejęcia budynku, w którym planuje utworzyć i rozbudować Dom Pomocy Społecznej, do którego trafialiby mężczyźni. Wniosek został złożony na Zarządzie Powiatu już w ubiegłym roku. Do Zarządu Powiatu został przez Tomasza Krzesińskiego złożony wniosek o podjęcie działań, których celem będzie wynegocjowanie z wójtem Jezior Wielkich przejęcia obiektu po byłym gimnazjum we Włostowie. Do dzisiaj sprawa nie została uregulowana, chociaż starosta cały czas jest tym zainteresowany. Dzisiaj powiedział nam, że szuka na ten cel pieniędzy. W trakcie przygotowywania artykułu do druku, starosta w rozmowie z reporterem Pałuk przyznał, że jest już po wstępnych rozmowach z wójtem i posiada już wstępną wizualizację projektu i rozbudowy. – Chcielibyśmy to zrobić, ale to zależy od funduszy, które będą dostępne na rynku, czy to europejskich, czy rządowych. Nieważne, ważne, żeby takie pieniądze były. Mam nadzieję, że z panem wójtem dopniemy i sfinalizujemy to i jak to się uda przyszłościowo będziemy chcieli wybudować Dom Pomocy Społecznej we Włostowie. Głównie z tego powodu, że osób starszych przybywa. To też będzie połączenie DPS, ZOL-u, z pododdziałem psychiatrycznym, bo głównie w Siemionkach mamy oddalony o 1,5 km DPS dla pań ze schorzeniami psychiatrycznymi, a jeżeli chodzi o DPS-y miejsc brakuje. Miejsc ZOL-owskich też brakuje. Idziemy w tym kierunku, aby wspólnie to jakoś funkcjonowało, dlatego pomyśleliśmy o tym, bo w gminie Jeziora Wielkie mamy Siemionki i to będzie drugi DPS, który byśmy bardzo chcieli. Na dzień dzisiejszy najpierw musimy skończyć te główne inwestycje, które w tej chwili są w budowie – powiedział nam starosta Krzesiński. Wstępnie, jak zaznaczył, koszt budowy DPS, to nie jest mała kwota, bo 26.000.000 zł. Te środki powiat zamierza pozyskać z zewnątrz. - Powiat nie nakłada podatków, my tylko żyjemy z subwencji i w granicach 9.000.000 zł. Dostajemy jeszcze podatek od osób fizycznych w 90,25 setnych procenta i to są nasze główne dochody. Niestety my nie mamy takiego komfortu, jak gminy – powiedział starosta Tomasz Krzesiński.
Paweł Lachowicz
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze