Gmina Jeziora Wielkie kontynuuje prace remontowe budynku Urzędu Gminy. Polegają na wymianie instalacji elektrycznej, remoncie korytarzy, schodów na piętro budynku, malowaniu ścian, remoncie łazienek. W planach jest wymiana mebli oraz generalny remont biur.
Prace remontowe jeziorańskiego Urzędu Gminy idą pełną parą. Wykonuje je jeziorańska spółka komunalna. Polegają na wymianie instalacji elektrycznej, remoncie korytarzy, schodów na piętro budynku, malowaniu ścian, remoncie łazienek. W planach jest wymiana mebli oraz generalny remont biur.
Podczas połączonych komisji Rady Gminy, radna Joanna Jędraszczak pytała, ile kosztował ogólnie remont budynku gminy. Jej pytanie zrodziło się stąd, że wójt Dariusz Ciesielczyk zaplanował w zmianach budżetowych dołożenie dodatkowych 60.000 zł z przeznaczeniem na doszacowanie kosztów remontu. Skarbniczka gminy Jolanta Szydłowska poinformowała, że na chwilę obecną koszty remontu mają wynieść 245.000 zł.

fot. Paweł Lachowicz
Zdaniem radnej Jędraszczak remont po uchwaleniu dodatkowych 60.000 zł wyniesie w sumie 300.000 zł. Pani skarbnik tłumaczyła, że podała kwotę remontu, a środki finansowe zwiększane są na przebudowę biur w Urzędzie Gminy, gdzie zburzone były ściany. - Te zadania są powiązane, ale są to dwa oddzielne zadania - powiedziała skarbniczka gminy. Radna Jędraszczak pytała zatem, czy to będą już wszystkie pieniądze z przeznaczeniem na remont budynku, czy radni zmuszeni będą jeszcze dokładać do tej inwestycji.

fot. Paweł Lachowicz
Wójt Ciesielczyk stwierdził, że sam nie wie, czy tyle pieniędzy wystarczy. - Nie wiem, bo jeszcze będziemy remontować wszystkie pomieszczenia i wymienimy meble przy okazji przebudowy biur na dole. Przy okazji ściany będą prostowane, bo są krzywe, popękane i trzeba to wyszpachlować. Na same ściany było kładzione kilka regipsów. To była tragedia, nigdzie nie było kątów. Wszystkie biura są do remontu, będziemy je remontować i meble trzeba pozmieniać i podłogi będziemy wymieniać - mówił wójt Ciesielczyk.

fot. Paweł Lachowicz
Zdaniem Joanny Jędrzejczak remont jest bardzo drogi. - Nie wiem, czy będzie drogo. W każdym bądź razie cały czas kilka osób tutaj pracuje. Jeszcze będą drzwi zamontowane, a nie jest to górna półka, tylko średnie drzwi i też nie są najdroższe. Będą to średnie drzwi, ale trochę się uzbiera. Więc na sam remont to wystarczy, tylko podejrzewam, że jeszcze trochę się tych prac uzbiera. Przeróbka samego centralnego pionu, gdzie rury były na wierzchu i to trzeba było pochować. Prace hydrauliczne i elektryczne jeszcze w pomieszczeniach wszystkich trzeba wykonać, aby pochować te instalacje - wymieniał wójt. Radna Halina Płachcińska dopytywała o projekt wnętrza. Interesowało ją, czy nad pracami czuwa jakiś specjalista. - Chodzi o to, czy jest taki ktoś, kto powie kwiaty te, a nie inne, mebel taki, czy nie taki, czy tak to jest po układach i znajomościach - pytała.

fot. Paweł Lachowicz
Wójt ripostował zapewniając, że nic nie dzieje się po znajomościach i nie ma też zatrudnionego żadnego specjalisty typu architekt wnętrz. Tłumaczył, że cały remont to on sam w ten sposób wymyślił. - Mieliśmy propozycję, aby nam przygotowano projekt, wizualizację, a wizualizacja kosztowała duże pieniądze, więc robimy to sami, bez wizualizacji - mówił wójt

fot. Paweł Lachowicz
- Nie sami, bo sam pan. Pan mówi, że to pan - wtrąciła radna Płachcińska.
Wójt przytaknął, że on sam. - Tak ja sam, bo wiem od niektórych osób, jak to wygląda i jak to można zrobić. Ale, że chciałem pieniędzy zaoszczędzić, to stwierdziłem, że damy radę sami to zaprojektować - zakończył dyskusję wójt Ciesielczyk.
Paweł Lachowicz
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze