Reklama

Wódociąg

Na stołach pieczone kaczki i alkohol

    Wódociąg

     Rolnicy z Wybudowania Kwieciszewskiego, urządzając huczne imprezy dla urzędników ratusza i pracowników komunalki nie zdawali sobie w tym momencie sprawy z tego, że za pół roku dowiedzą się, iż zostali oszukani przy budowie przyłączy.

     23 września ubiegłego roku około 15.00 na wysokości gospodarstwa rolnika Jana Mądrego z Wybudowania Kwieciszewskiego doszło do uroczystego otwarcia budowanego wodociągu, prowadzonego z Gębic. Najpierw przecięto wstęgę, a brygadzista z Wodociągów i Kanalizacji Zakładu Gospodarki Komunalnej Kazimierz K. wielkim kluczem otworzył hydrant i chlusnął strumień wody, co zebrani przyjęli oklaskami. 10 rodzin z Wybudowania Kwieciszewskiego czekało na ten dzień ponad 20 lat. Potem wszyscy zebrani ustawili się do pamiątkowego zdjęcia i przeszli na podwórko, by wziąć udział w drugiej części uroczystości.

     Jako że był to ciepły wrześniowy dzień, stoły ustawiono pod wielkim namiotem na podwórku Jana Mądrego. Blaty uginały się od pieczonych kur, kaczek, różnych zimnych przystawek i wódki.

Reklama

     W imprezie wzięli udział rolnicy z całymi rodzinami, którym wybudowano wodociąg z przyłączami, przedstawiciele mogileńskiego ratusza i przedstawiciele Zakładu Gospodarki Komunalnej. Jak wynika z naszych informacji, impreza trwała nieco ponad 2 godziny. Urząd Miejski reprezentowali: burmistrz Jacek Kraśny, zastępca burmistrza Przemysław Majcherkiewicz i naczelnik Wydziału Rolnictwa Mirosław Leszczyński, a ZGK: zastępca dyrektora Jan Gwiazda i kierownik Wodociągów i Kanalizacji Zbigniew N. Ponadto w imprezie wzięli udział: sołtys Kwieciszewa Halina Gajewicz, radny PSL z Kwieciszewa Michał Gajewicz, sołtys Gębic Maria Nadolna oraz brygadzista WiK Kazimierz K. Jeden z rolników mówi Pałukom: - Panie, my nie zdawaliśmy sobie sprawy. Sąsiad chodził i mówił, że każdy ma coś przynieść na przyjęcie szanownych gości, to się robiło.

     Spytaliśmy rzecznika prasowego ratusza, kto płacił za pieczone kaczki i alkohol: Urząd Miejski, czy może wpisano to w koszty budowy wodociągu. Rafał Lukstaedt tłumaczy, że: - Inicjatorami i organizatorami uroczystego otwarcia byli mieszkańcy, do których zostały wykonane przyłącza. Trudno nam odnieść się do tego, kto konkretnie finansował poczęstunek. Pewne jest natomiast. że nie był on finansowany przez Urząd Miejski, ani również przez ZGK.

Reklama

     Jak dowiedzieliśmy się od rolników, nie była to jedyna impreza u nich. Wcześniej podobna impreza odbyła się tylko dla samych pracowników ZGK.

    - Było tak samo, każdy musiał coś przynieść. Jak nie przyniosę, skoro inni nieśli - mówił nam jeden z rolników. Dyrektor Marian Bukowski mówi: - Nie dysponowałem żadnym zawiadomieniem i korespondencją w sprawie takich spotkań, dlatego też nie delegowałem żadnych pracowników zakładu i sam nie uczestniczyłem w tego typu spotkaniach. Dyrektor zwraca uwagę, że jedynym dokumentem jest w sprawie tego wodociągu protokół odbioru technicznego końcowego i przekazania wodociągu do użytkowania przez ZGK z 25 października 2005 r. Dyrektor odnosi się tu jednak do sprawy, która odbyła się miesiąc później w stosunku do przez nas opisywanych wydarzeń. Marian Bukowski jednoznacznie stwierdza, że nie może udzielić bliższych informacji, kto finansował zorganizowane imprezy: - Jako kierownik zakładu stwierdzam, iż nigdy nie tworzyłem żadnych funduszy reprezentacyjnych na takie cele i nie dysponowałem środków finansowych.

Reklama

Marek Holak

Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 735 (11/2006)

 

Inne teksty na ten temat:
Rury zapadły się pod ziemię
Prywatnie kasowali za przyłącza
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości