Reklama

Wójt nie zgadza się na fundusz sołecki

Działanie funduszu Zbysław Woźniakowski podał na przykładzie: - To wygląda podobnie do tego, że jak chcę sobie kupić ubranie, to kupię sobie w jednym roku nogawkę, potem drugą i górę. Marynarkę też na pięć razy rozłożę, bo na więcej mnie nie stać.

     Podczas połączonych komisji Rady Gminy w Jeziorach Wielkich kierownik referatu rolnictwa, ochrony środowiska, gospodarki przestrzennej i komunalnej Mirosław Ossowski przedstawił plan pozyskanych przez gminę środków finansowych z zewnątrz na realizację gminnych inwestycji. Ogólnie gmina w latach 2011-2013 zrealizowała inwestycje na kwotę 3.325.189,43 zł, w tym ze środków budżetu gminy 1.819.011,43 zł. Natomiast ze środków Urzędu Marszałkowskiego Województwa Kujawsko - Pomorskiego pochodziła kwota 1.006.178 zł oraz z budżetu państwa 500.000 zł. Łącznie gmina pozyskała 1.506.178 zł środków zewnętrznych.
     STATYSTYKA
     Po prezentacji Mirosława Ossowskiego realizacji inwestycji zrealizowanych od stycznia 2011 do grudnia 2013 roku przewodniczący Rady Gminy Jarosław Graczyk przedstawił radnym jakie środki można pozyskać w ramach Małych Projektów z Lokalnej Grupy Działania. Mówił, że w 2013 roku gmina Orchowo złożyła 19 wniosków na kwotę 1.518.000 zł, z których do realizacji zostało wybranych 14 wniosków na kwotę 1.059.000 zł. Gmina Strzelno złożyła 28 wniosków na kwotę 1.243.000 zł, z tego wybrano 21 na kwotę 1.014.000 zł. Gmina Dąbrowa, która jak zaznaczył radny Graczyk ma porównywalny budżet z gminą Jeziora Wielkie złożyła 16 wniosków na kwotę 1.719.000 zł, z których do realizacji wybrano 11 na kwotę 1.163.000 zł.
     Gmina Mogilno złożyła 91 wniosków na kwotę 5.100.000 zł, z których zostało wybranych 59 wniosków do realizacji na kwotę 3.900.000 zł. Gmina Jeziora Wielkie złożyła 17 wniosków na kwotę 826.000 zł, z których do realizacji wybrano 13 na kwotę 580.000 zł.
     - Gmina Mogilno, niby tak strasznie zadłużona, i proszę, ile wniosków złożyła. Uważam, że pośród wszystkich gmin my tak za bardzo dobrze nie wyglądamy - mówił radny Graczyk.
     CO ZROBIĆ
     Radny Waldemar Ciesielczyk pytał, jakie wnioski można z tej przedstawionej statystyki wyciągnąć. Pytał radnego Graczyka, czy jemu chodzi o to, że to Rada Gminy nic nie robi w tym kierunku.
     - Co w takim razie zrobić, żeby to ruszyć, skoro nasza gmina jest porównywalna jeżeli chodzi o ilość mieszkańców z Dąbrową - pytał radny Ciesielczyk. Radny Graczyk stwierdził jednak, że Rada Gminy ma małe możliwości decydowania o czymkolwiek.
     Wójt Zbysław Woźniakowski mówił, że nie ma co porównywać gminy Jeziora Wielkie z gminą Dąbrowa, gdyż, jak twierdził budżet Dąbrowy jest większy od budżetu Jezior Wielkich.
     - Tu nie chodzi o ilość mieszkańców. Tylko o finanse i budżet Dąbrowy jest o wiele większy. Ponadto proszę spojrzeć jakie gmina Dąbrowa ponosi dopłaty do szkół, gdzie powstały szkoły społeczne. Trzeba to wszystko brać pod uwagę, a nie czytać tylko suche cyfry. Jeżeli my dopłacamy do szkół i mamy mniejszy budżet niż gmina Dąbrowa, to wiele zrobić nie możemy. Ponadto w wielu sprawach musimy finansować sami, bo dofinansowania nie dostaniemy i w ten sposób środki własne nam uciekają. Trzeba czekać również na zwrot nakładów, kiedy to on następuje często w następnym roku po inwestycji. Inne gminy mogą sobie na to pozwolić i tak to wygląda - tłumaczył wójt Woźniakowski.
     ZAANGAŻOWAĆ ORGANIZACJE POZARZĄDOWE
     Przewodniczący Graczyk miał odmienne zdanie, twierdził, że radni wielokrotnie dyskutowali w kwestii Małych Projektów. Zaznaczał, że zawsze mówił, iż istnieją różne organizacje pożytku publicznego, poprzez które można wiele rzeczy zrobić w gminie.
     - Nawet za 30.000 zł z tego 25.000 zł jest dotacji a 5.000 zł jest wkładu własnego. Przyzna pan - mówił radny do wójta - żeśmy nic w tej materii nie zrobili. Oprócz tego, że Gminny Ośrodek Kultury w tym uczestniczy, bo ma swój budżet. A inne organizacje np. sportowe nie mogą w tym uczestniczyć, bo nie mają takiego budżetu - mówił radny Graczyk. Za przykład podał klub sportowy Kujawskie Pogranicze, które jego zdaniem chciałoby cokolwiek zrobić, ale nie ma takich możliwości - Gdybyśmy my wyasygnowali w budżecie jakieś pieniądze na te organizacje, to z tych 30.000, które byśmy dali zrobiłoby się zapewne z 60.000 zł. Może byśmy spróbowali z tej strony - proponował Jarosław Graczyk.
     Radna Aneta Bemke zaznaczyła, że obecnie nawet Koła Gospodyń Wiejskich rejestrują się jako stowarzyszenia i również w ten sposób będą mogły pozyskiwać pieniądze.
     - Wiele rzeczy można by robić z tych pieniędzy, jak dostaliby 30.000 zł jednorazowo. Ktoś powiedział fundusz sołecki. Gdyby wpłynął na poszczególne sołectwa w wysokości 30.000 zł, to mógłby być powielony i wtedy przyznaje panu Burzyńskiemu rację, że to są pieniądze, które się powielają - mówił radny Graczyk.
     RADNY BURZYŃSKI CHCE FUNDUSZU
     Skarbnik gminy Jolanta Szydłowska rozwiała marzenia radnych . Od razu wtrąciła, że takich pieniędzy sołectwa nie dostaną. Wtedy Jarosław Graczyk stwierdził, że dał tylko taki przykład, ale jego zdaniem jakieś pieniądze w ten sposób mogłyby sołectwa pozyskać.
     Radny Jerzy Burzyński zapowiedział, że będzie walczył o fundusz sołecki.
     Wójt Woźniakowski stanowczo określił, że stoi na stanowisku takim, by kompleksowo remontować świetlice wiejskie. Twierdził, że fundusz sołecki nie dałby żadnych rezultatów.
     - Modernizacja świetlicy w Wójcinie kwota 278.000 zł, bo taki był kosztorys, a zwrot mamy 147.000 zł. Jest to robione z pieniędzy z funduszu sołeckiego, którego nie ma. Ja w przeciwieństwie do pana mówię, żeby tego funduszu nie było. I mówię o planie co zrobię. Chciałbym zrobić świetlicę w Lubstówku - nie zrobię bo musi być projekt, podobnie jest ze świetlicą w Kościeszkach. To jest 147.000 zł, a nie 67.000 zł - mówił wójt Woźniakowski.
     Zaznaczył, że jest przeciwnikiem uchwalania funduszu sołeckiego.
     - To wygląda podobnie do tego, że jak chcę sobie kupić ubranie, to kupię sobie w jednym roku nogawkę, potem drugą i górę. Marynarkę też na pięć razy rozłożę, bo na więcej mnie nie stać. Zobaczcie na przykładzie świetlicy w Wójcinie. Gdybyśmy mieli fundusz sołecki, taki remont nie byłby możliwy w jednym roku. Będą następne świetlice zrobione i będą robione tak, jak powinny być zrobione, a nie cały czas doszywanie - mówił wójt Woźniakowski.
     Wypowiedź wójta wzburzyła radnego Burzyńskiego: - Panie wójcie, skoro pan uznaje zakup garnituru, czy nogawki, jako inwestycje, to ja panu współczuję budżetu, który pan projektuje.

Paweł Lachowicz
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1154 (13/2014)

Reklama

 

Przejdź do forum.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości