Wójt ostro kontratakuje, dyrektorka odpiera atak
Wójt Teodor Pryka przesłał do ministra zażalenie na negatywną opinię Kuratora Oświaty, dotyczącą zamknięcia SP w Słowikowie. Domaga się uchylenia wydanego postanowienia i wydania opinii pozytywnej. W piśmie wójt podważa także kwalifikacje zawodowe dyrektor SP Słowikowo Elżbiety Przybylskiej do kierowania szkołą. Dyrektorka jest zaskoczona personalnym atakiem na jej osobę.
Pomimo protestów rodziców i nauczycieli Rada Gminy w Orchowie podjęła decyzję o zamknięciu Szkoły Podstawowej w Słowikowie i Szkoły Podstawowej w Szydłówcu. Jak się jednak okazało, na zamknięcie szkoły w Słowikowie zgody nie wyraziła Delegatura Kuratorium Oświaty w Koninie. Wójt Teodor Pryka postanowił odwołać się od tej decyzji do Ministerstwa Edukacji Narodowej i Sportu.
UCHYLIĆ DECYZJĘ
W zażaleniu przesłanym do Ministerstwa Edukacji Narodowej i Sportu wójt Teodor Pryka wnosi o uchylenie postanowienia Kuratorium w całości i wydanie postanowienia zawierającego pozytywną opinię w sprawie zamiaru likwidacji Szkoły Podstawowej w Słowikowie lub przekazanie sprawy do ponownego rozpatrzenia. Postanowieniu Kuratorium zarzuca naruszenie prawa oraz sprzeczność ustaleń ze stanem faktycznym.
W uzasadnieniu wójt przypomina powody likwidacji szkoły.
Powodem są względy finansowe, w tym zbyt małą subwencje oświatową i prognozy demograficzne nie przewidujące wzrostu liczby dzieci w tych szkołach, lecz ich spadek.
Do SP Słowikowo, do klas I-III uczęszcza 16 dzieci i ilość ta nie ulegnie zwiększeniu w najbliższym czasie. Wójt argumentuje, że subwencja oświatowa nie pokrywa nawet 50% kosztów utrzymania tej szkoły. W 2004 r. subwencja oświatowa na jednego ucznia SP Słowikowo wynosi 4.150,52 złotych, a koszt jego faktycznego utrzymania w/g budżetu gminy Orchowo wynosi 8.312 złotych.
DYREKTOR BEZ KWALIFIKACJI?
W odwołaniu wójt zarzuca Kuratorium, że nie zebrało i rozpatrzyło całego materiału dowodowego w sprawie, o czym może świadczyć brak przeprowadzenia wizji lokalnej.
W uzasadnieniu wójt Teodor Pryka zarzuca dyrektor SP Słowikowo brak odpowiednich kwalifikacji do kierowania szkołą. "Podkreślam przy tym, iż innym dowodem wnikliwej pracy Delegatury w Koninie jest wydanie w ubiegłym roku pozytywnej opinii w przedmiocie zatrudnienia Pani Elżbiety Przybylskiej na stanowisku dyrektora SP w Słowikowie i zobowiązanie mnie do przedłużenia z nią stosunku pracy, o kolejne 5 lat pomimo, iż osoba ta nie ma koniecznych kwalifikacji do kierowania tego typu szkołą. Nadmieniam, że ja, w związku z planowaną reorganizacją sieci szkół, chciałem przedłużyć z nią stosunek pracy tylko o rok" - pisze w uzasadnieniu wójt Teodor Pryka. Wójt powiedział "Pałukom", że dyrektorka nie ma kwalifikacji do nauczania dzieci w klasach I-III, w związku z tym nie może być dyrektorem.
Wójt zgadza się z argumentem Kuratorium, że trudna sprawą jest sprzeciw rodziców, ale dodaje, że dobrym rozwiązanie byłoby powołanie stowarzyszenia przez rodziców w celu prowadzenia szkoły.
NIEZGODNIE Z POROZUMIENIEM
Nie zgadza się jednak z argumentem, że jednym z powodów wydania negatywnej decyzji jest to, że uczniowie szkoły w Słowikowie korzystają z obsługi Środowiskowego Domu Samopomocy, gdyż według wójta świadczyłby to o nie celowym wykorzystywaniu środków przez dyrektora tej placówki, ponieważ środki przekazywane na ŚDS na podstawie zawartego porozumienia mają na celu zapewnienia potrzeb jego podopiecznych, nie uczniów SP w Słowikowie.
- "Podkreślam, iż zgodnie z par. 7 ust. 1 ww. porozumienia, warunkiem koniecznym i niezbędnym przekazywania przez powiat słupecki środków finansowych na prowadzenie Środowiskowego Domu Samopomocy w Słowikowie jest rzetelne, celowe i oszczędne gospodarowanie tymi środkami, co oznacza, że nie mogą być one wykorzystywane na obsługę SP w Słowikowie, a jeśli jest inaczej to oznacza, iż Pani E. Przybylska, będąc dyrektorem obu placówek dopuszcza się naruszenia postanowień porozumienia, o którym wyżej mowa" - argumentuje wójt.
WARUNKI SIĘ NIE POGORSZĄ
Wójt nie podziela też opinii Kuratora Oświaty o znacznym pogorszeniu warunków nauki dzieci przeniesionych do Szkoły Podstawowej w Orchowie, gdyż dzieci z klas I-III uczą się w pomieszczeniach znajdujących się w budynku przedszkola.
Co do dwuzmianowości nauki dzieci, na drugą zmianę uczęszczają tylko dzieci z Orchowa. Poza tym według wójta system dwuzmianowy pozwala na lepsze wykorzystywanie obiektu.
Niezrozumiałe dla wójta jest także twierdzenie Kuratora Oświaty, że organ prowadzący poniesie negatywne skutki finansowe likwidacji szkoły, gdyż będzie musiał wypłacać odprawy zwalnianym pracownikom. Wójt informuje w odwołaniu, że zatrudnienie pracowników powoduje konieczność wypłacania im wynagrodzeń. Organ prowadzący szkołę, chce ją zlikwidować tylko dlatego, aby uchronić gminę, od dalszych negatywnych konsekwencji finansowania jej utrzymania i to nie tylko związanych z kosztami wynagrodzeń nauczycieli.
PROJEKT MIĘDZY BAJKI
Wójt argumentuje, że nie może zgodzić się na to, aby powodu utrzymania szkół, do których uczęszcza 3% uczniów gminy, nie móc doposażyć pozostałych szkół, do których uczęszcza 97 % uczniów.
- "Można przyjąć, iż Kuratorium Oświaty w Poznaniu uważa, że nasze szkoły są tak dobrze wyposażone, iż nic więcej już nie potrzebują. Przy okazji nadmieniam, że zespół z gminy Orchowo, biorący udział w ogólnokrajowym szkoleniu w ramach Programu Aktywizacji Obszarów Wiejskich, opracował projekt Rozwoju Bazy Oświatowej Gminy Orchowo, który zwięźle określa konieczne w tym zakresie inwestycje. W przypadku podtrzymania w mocy zaskarżonego postanowienia Kuratora Oświaty w Poznaniu - Delegatury w Koninie, ww. projekt można będzie włożyć między bajki, gdyż nie będzie realna jego realizacja" - pisze wójt.
Wójt zarzuca też Kuratorium, że w zaskarżonym postanowieniu wskazuje na rozbieżności w twierdzeniach wójta i twierdzeniach rodziców, lecz nie uczynił nic, aby te rozbieżności wyjaśnić. Kuratorium nie wskazało także dowodów, na których się oparło przy wydaniu decyzji negatywnej.
DYREKTOR SP SŁOWIKOWO: "MAM KWALIFIKACJE"
Dyrektor SP w Słowikowie Elżbieta Przybylska mówi "Pałukom", że nie rozumie tego personalnego ataku na jej osobę. - "Nie wiem, co wójt przez to rozumie, że nie mam odpowiednich kwalifikacji" - mówi dyrektorka. Wyjaśnia reporterowi "Pałuk", że była w tej sprawie w Delegaturze Kuratorium Oświaty w Koninie, na początku roku we wrześniu. Mówi, że tam usłyszała od dyrektora Delegatury, iż może być dyrektorem SP, gdyż ma kwalifikacje do nauczania biologii i przyrody, a w klasach I-III jest edukacja przyrodnicza. - "Te kwwalifikacje się pokrywają i są wystarczające" - zapewnia nas Elżbieta Przybylska.
Roman Wolek
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 631 (12/2004)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze