Rada Gminy Orchowo: po ostrej wymianie zdań, przychodził zawsze czas wyciszenia
Wójt Pryka mógł liczyć na radnych
Radny Bogdan Piotrowski lubił ucinać sobie drzemki w czasie obrad Rady Gminy. Po naszym artykule przestał przysypiać na sesjach.
UCHWAŁY BEZ PROBLEMÓW
Oceniając działalność Rady Gminy i wójta Teodora Pryki w Orchowie ograniczyć się musimy tylko do tego okresu od kiedy nasza gazeta zaczęła ukazywać się na terenie gminy Orchowo czyli od drugiej połowy 2003 r. To co wyróżnia RG w Orchowie od rad w innych gminach to z pewnością duża zgodność wśród radnych co do podejmowanych uchwał. Zdecydowana ich większość przyjmowana jest jednogłośnie. Wójt Teodor Pryka miał dość ułatwione zadanie w rządzeniu gminą, gdyż zwykle proponowane przez niego projekty uchwał przyjmowane były bez żadnych problemów. Także co roku wójt jednogłośnie otrzymywał absolutorium.
WYKORZYSTALI ŚRODKI UNIJNE
Przy poparciu radnych oraz dzięki dofinansowaniu ze środków unijnych SAPARD w kończącej się kadencji udało się przeprowadzić najważniejszą inwestycję, czyli budowę oczyszczalni ścieków w Osówcu. Z pomocą środków z Unii Europejskiej udało się także zrealizować budowę drogi Skubarczewo-Kinno. Jak na tak małą i ubogą gminę wysokość środków, które udało się zdobyć z zewnątrz musi budzić szacunek. Nic też dziwnego, że Orchowo zajęło 10. miejsce w kraju i pierwsze w Wielkopolsce wśród gmin wiejskich, które zdobyły najwięcej środków zagranicznych na jednego mieszkańca w 2004 r.
LIKWIDACJE SZKÓŁ
Radnym przyszło podjąć w mijającej kadencji także nie lada wyzwanie związane z likwidacją szkół wiejskich. Przez protesty kuratorium i Ministerstwa Oświaty nie udało się samorządowcom zamknąć Szkoły Podstawowej w Słowikowie. Po uchwale Rady Gminy, z inicjatywy wójta udało się zlikwidować Szkołę Podstawową w Szydłówcu, do której uczęszczało tylko kilkunastu uczniów. Głosowanie nad uchwałą o likwidacji szkoły jest zawsze sprawą trudną i budzącą duże emocje. Radni, którzy w trosce o finanse całej gminy głosują za likwidacją szkoły narażają się na krytykę ze strony mieszkańców wsi, w której taka szkoła się znajduje. Jednak większość radnych RG w Orchowie nie bała się wziąć na siebie takiej odpowiedzialności. Za likwidacją szkoły w Szydłówcu głosowało 7 radnych: Bogdan Piotrowski, Maria Hendrysiak, Stanisław Zawada, Edward Lewandowski, Jan Sytek i Roman Szargan. Od głosu wstrzymali się: Janina Nowak, Andrzej Tomaszewski, Ryszard Świtek i Ryszard Młodzikowski, a przeciw byli: Hieronim Adamczyk, Jacek Misztal i Bogdan Chmielarczyk.
IDĄ TAM, GDZIE DIETY
Przez niektóre działania radnych można było mieć wątpliwości co do bezinteresowności ich pracy w Radzie. W związku z tym, że radni otrzymują diety za każde posiedzenie w pewnym okresie wystąpiły problemy ze skompletowaniem komisji budżetowej. Komisja ta spotyka się najrzadziej, 3 lub 4 razy do roku dlatego też radni pracujący w tej komisji otrzymują niższe diety. Za to komisje rolnictwa i oświaty, które spotykają się najczęściej liczą sobie po kilkunastu radnych.
NIE CHCIELI OBNIŻENIA DIET
Radni byli też zawsze przeciwni zmniejszeniu swoich diet. Gdy radny Stanisław Zawada złożył wniosek, aby od początku 2005 r. ograniczeniu uległy wysokości diet, radni mieli z tym wnioskiem nie lada kłopot. Nie chcieli mówić na ten temat w obecności reportera Pałuk, dlatego zajęli się tą sprawą na nieformalnym spotkaniu, które odbyło się w salce Urzędu Gminy zaraz po zakończeniu obrad komisji rolnictwa. Podczas tego spotkania radni nakłonili Stanisława Zawadę, aby wycofał swój wniosek. Nieco później wniosek dotyczący zmniejszenia diet złożył radny Ryszard Świtek, jednak wszyscy pozostali radni głosowali przeciw temu wnioskowi.
SŁABY ROZWÓJ TURYSTYKI
Za porażkę Rady można także uznać stosunkowo słaby rozwój turystyki na terenie gminy, mimo bardzo korzystnych warunków naturalnych. Mimo dobrych warunków nie nastąpił rozwój agroturystyki. W ubiegłym roku było jedno gospodarstwo agroturystyczne na terenie gminy, a w tym roku nie ma już w ogóle takich gospodarstw. Zastanawiać może także całkowity brak zainteresowania orchowskiego samorządu możliwością powstania bazy NATO w niedalekim Powidzu. Taka lokalizacja bazy może oznaczać szanse rozwoju dla gmin graniczących z Powidzem. O możliwościach z tym związanych rozmawiali na specjalnych spotkaniach np. samorządowcy z Witkowa, Słupcy czy Gniezna. Jednak na sesjach czy komisjach odbywających się w Orchowie na temat bazy nie padło ani jedno słowo.
PO KŁÓTNI OKRES WYCISZENIA
Duże poparcie dla wójta wśród radnych powodowało, że podejmowanym uchwałom nie towarzyszyły zwykle zbyt wielkie dyskusje. Co wcale nie znaczy, że na sesjach czy komisjach nie dochodziło do kłótni. Do takich kłótni dochodziło co jakiś czas, ale zwykle po takich konfliktach, o których pisaliśmy w gazecie, następowały dłuższe okresy spokoju. Tematy kłótni najczęściej nie dotyczyły treści podejmowanych uchwał. Tematów do sporów najczęściej dostarczał radny Ryszard Świtek, którego wystąpienia były przeważnie bardzo emocjonalne. Radny ten zabierał najczęściej głos spośród wszystkich radnych, a jego wypowiedzi były bardzo długie i czasami niezrozumiałe dla słuchaczy. Zwykle niedaleko radnego Świtka siedział na sesjach Andrzej Tomaszewski, który w ogóle nie zabierał głosu. Uśmiechy innych radnych towarzyszyły zachowaniu radnego Bogdana Piotrowskiego, który niemal na każdej sesji czy też posiedzeniu komisji lubił sobie ucinać drzemkę. Radny ten przestał przysypiać dopiero po tym, jak w naszej gazecie napisaliśmy artykuł o jego zachowaniu zilustrowany stosownym zdjęciem.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze