Reklama

Wójt Pryka widzi Hendrysiaka

Orchowo
     Wójt Pryka widzi Hendrysiaka
     Mimo że do walki w wyborach samorządowych o fotel wójta pozostał jeszcze rok, wygląda na to,  że w gminie rozpoczęta już została kampania wyborcza.                                              

     PSL NIE POPUŚCI
    Tak przynajmniej uważa wójt Orchowa Teodor Pryka, komentując wypowiedź radnej Marii Hendrysiak z obrad komisji oświaty.
     Wójt podczas tej komisji w dniu 20 października nie był obecny. Radna Hendrysiak prosiła, aby mogła zapoznać się z treścią porozumienia zawartego pomiędzy wójtem a firmą, która chce budować na terenie gminy wiatraki.
     Na posiedzeniu komisji rolnej 27 października radny Ryszard Świtek pytał wójta, o co chodzi w związku z tym porozumieniem. Wójt wyjaśnił, iż jednym z powodów wystąpienia w tej sprawie radnej Hendrysiak jest to, że jej syn będzie kandydował na wójta gminy Orchowo.
     Syn Marii Hendrysiak to Jarosław Hendrysiak, były sekretarz gminy. Obecnie jest prezesem Słupeckiego Gospodarstwa Komunalnego. Był związany z SLD. Od około 1,5 roku należy do Polskiego Stronnictwa Ludowego.
     Jak powiedział nam wójt Teodor Pryka, Maria Hendrysiak otrzymała już kopie dwóch porozumień, które zostały podjęte z firmą zamierzającą budować wiatraki. Zapewnił, że dokumenty te nie są żadną tajemnicą. Wójt Pryka podtrzymuje jednak, że to właśnie fakt zamiaru kandydowania Jarosława Hendrysiaka na wójta był prawdziwą przyczyną wystąpienia jego matki na obradach komisji.
     - Tak myślę. Bo tak szybko przechodzi on z partii do partii. A PSL szuka kandydatów na wójtów, bo nie popuści tym gminom, które nie mają kandydatów na wójtów z PSL - uważa wójt Pryka.
     Na pytanie, czy sam będzie kandydował na wójta w przyszłych wyborach, Teodor Pryka odpowiada: - Jeszcze można umrzeć do tej pory.
     WÓJT TO NIE RZECZNIK
     Jarosław Hendrysiak zaskoczony jest słowami wójta wypowiedzianymi pod jego adresem.
     - Jeszcze nie powołałem wójta na  rzecznika prasowego mojego komitetu wyborczego, żeby ogłaszał o mojej ewentualnej decyzji o możliwości startowania w wyborach - mówi Pałukom. Dodaje też, że nie podjął jeszcze decyzji co do ewentualnego startu na stanowisko wójta w przyszłych wyborach samorządowych.
     - Radna Hendrysiak występuje o dokumenty dotyczące gminy w swoim imieniu, gdyż interesują ją lokalne problemy. Jak ja będę chciał jakieś dokumenty z Urzędu Gminy, to sam o nie wystąpię na podstawie ustawy o dostępie do informacji publicznej. Poza tym ubolewam, że wójt zainteresowanie inwestycją, która oszpeci gminę na długie lata, spłyca do czyjegoś startu w wyborach, co może być dowodem na to, że nie jest przygotowany do merytorycznej dyskusji w przedmiocie planowanej inwestycji i chce jej nadać podtekst wyborczy. Choć nie podjąłem decyzji o starcie w jakichkolwiek wyborach, to takie zachowanie pana Pryki utwierdza mnie w przekonaniu, że gmina Orchowo zasługuje na lepszego wójta i słusznie upatrywałem swoje nadzieje podczas ostatnich wyborów samorządowych na poprawę wizerunku gminy w wyborze na wójta Bogdana Jastrzębia. Do czego jednak niestety nie doszło - komentuje były sekretarz gminy Jarosław Hendrysiak.

Roman Wolek
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 925 (44/2009)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości