Tort Malwiny Franczak z Młynów podbił zmysły międzynarodowych cukierników i dekoratorów na festiwalu w Katowicach i zdobył najważniejszą nagrodę - The Best of Cake Festival Poland. Pani Malwina szturmem wdarła się do elity młodych talentów polskiego cukiernictwa.
Malwina Franczak wśród swoich zwycięskich prac. Na pierwszym planie antygrawitacyjny tort 3D, który zdobył złoty medal, 1. miejsce w danej kategorii. Dzięki tej pracy dekoratorka otrzymała wyróżnienie „The Best of Cake Festival Poland”. fot. Magdalena Lachowicz Malwina Franczak z Młynów (gm. Strzelno) w ubiegłym roku uczestniczyła w dwóch szkoleniach cukierniczych. Pierwsze w Pracowni Torcik w Zielonej Górze dotyczyło umiejętności tworzenia tortów antygrawitacyjnych (na stelażach). W Czechach brała udział w pierwszych zawodach cukierniczych. Już wtedy złapała przysłowiowego bakcyla cukierniczego. Jednak to co zobaczyła i czego się nauczyła w grudniu 2015 r. w Poznaniu na szkoleniu A Ja To Pierniczę, całkowicie odmieniło i wywróciło jej życie. Wiedziała już, co chce robić. Po przygodach z szydełkowaniem, malowaniem na ścianach, pracami z masą solną wybrała hobbystycznie tworzenie tortów 3D, a zawodowo produkuje pierniki - wypieka i dekoruje je. Od maja prowadzi firmę Malwinowe pierniki i nie tylko.
- Nie mam wykształcenia cukierniczego. Jestem pedagogiem. Zawsze torty i wypieki robiłam po godzinach. I tak wielkie hobby przekształciło się w zawód. Jestem praktycznie samoukiem - 23-latka opowiada reporterowi Pałuk.
22 i 23 października wzięła udział w pierwszej międzynarodowej imprezie branżowej w Polsce dla sztukmistrzów, dekoratorów ciast i tortów Cake Festival Katowice. Spotkali się tam pasjonaci cukiernictwa, którzy pokazali, co można zrobić, gdy ma się zdolności manualne i odrobinę fantazji. Do konkursowych ośmiu kategorii zgłoszono prawie 300 prac. Obok reprezentantów Polski byli też cukiernicy amatorzy i profesjonaliści z Włoch, Anglii, Szkocji, Czech, Holandii, Niemiec.
Mieszkanka Młynów zgłosiła swe prace w czterech kategoriach: tortu antygrawitacyjnego 3D - przedstawiła tort Robal, tortu weselnego, figurki - zaprezentowała uciętą głowę potwora i w kategorii ciasteczek - wystawiła pierniki. We wszystkich czterech kategoriach zdobyła złote medale. Jako, że złotych medali było więcej, jury decydowało o pierwszych trzech miejscach w każdej kategorii. Za figurkę potwora i za pierniki otrzymała trzecie miejsca, natomiast za torty pierwsze miejsca. Dodatkowo wszystkie pierwsze miejsca z ośmiu kategorii brały udział w wyborze najlepszej pracy festiwalu. I tu tort 3D Robal Malwiny Franczak nie miał sobie równych. Uzyskał tytuł The Best of Cake Festival Poland. Wśród wielu nagród pani Malwina otrzymała dwa czeki o wartości 1.000 zł każdy i bon na produkty marki Barbara Decor o wartości 600 zł z najnowszego katalogu. Oprócz tego zdobyła tytuł nowego polskiego talentu w dziedzinie cukiernictwa.
Pani Malwina do dzisiaj nie może uwierzyć, że zwyciężyła w tak prestiżowym konkursie. - Otrzymany tytuł wynagrodził mi nieprzespane noce, nerwy i złości - mówi. Na przygotowanie prac poświęciła około półtora miesiąca. - Totalnie wykluczyłam się z życia codziennego. Praktycznie robiłam tylko to - dodaje. O zwycięskim torcie Robal tak opowiada: - Robal powstał z obserwacji życia. Kąpałam się, patrzę, a tu robal i zaraz pomyślałam sobie o właśnie zaraz ciebie zrobię. Gdy się na niego popatrzy, można powiedzieć, że robal zażywa kąpieli pod prysznicem, ugryzł mydło i aż piana poleciała mu z pyska.
Wykonanie Robala wymagało odpowiedniego stelaża. Takie stelaże zgodnie z wizją kolejnych tortów pani Malwiny wykonuje zawsze jej mąż Alan. W przypadku zwycięskiego tortu stelaż wykonany został z nierdzewnych prętów, gdyż stelaż musiał być wykonany z materiału dostosowanego do kontaktu z żywnością. Tułów i głowa Robala powstały z upieczonego biszkoptu. Po uformowaniu całość została „otynkowana”, czyli obłożona dla utrzymania formy masą czekoladowo-śmietanową, która jak zastygnie jest bardzo twarda. Następnie całość pokryta została masą cukrową i pomalowana syropem glukozowym. Włosy, macki i czułki wykonane zostały z makaronu ryżowego. Za gąbkę w jednej ręce posłużył kawałek upieczonego z przepisu mamy pani Malwiny placka drożdżowego, w drugiej trzyma kawałek ugryzionego mydła wykonanego z masy cukrowej. Piana, która wydobywa się z paszczy wykonana została z żelatyny. Gałki oczne i zęby wykonane są z masy cukrowej i pokryte syropem glukozowym.
Pani Malwina przyznaje, że uwielbia wykonywać torty antygrawitacyjne 3D, ale tylko dla rodziny, przyjaciół i znajomych, gdy ją o to poproszą z racji urodzin, czy imienin. - To są moi pierwsi recenzenci - mówi.
Przyznaje, że jeszcze wiele musi się nauczyć, by wzbogacić swój warsztat. Na przykład nie potrafi robić kwiatów cukrowych. Dlatego jej tort weselny zgłoszony do konkursu był mało klasyczny, wykonany w stylu steampunk z mechanicznym sercem na szczycie zamiast romantycznych bukietów. Prace plastyczne zawsze ją pociągały. - Dużą rolę odgrywa tu talent plastyczny przekazany w genach, po mojej mamie. Mama zawsze zachęcała mnie i mojego brata do rozwijania naszych zdolności manualnych i do eksperymentowania z różnymi technikami artystycznymi. W efekcie mój brat robi tatuaże, a ja znalazłam swojego konika, czyli cukiernictwo - dodaje.
Przysłuchująca się rozmowie mama pani Malwiny, sołtys Młynów Ewa Siudzińska dodała, że talent może i ma po mamie, ale precyzję i zdolności manualne po tacie Kazimierzu.
- Po festiwalu o mojej wygranej zrobiło się głośno w świecie cukierniczym. Jestem zapraszana, by poprowadzić kursy i szkolenia i w to zamieram się zaangażować - mówi. Aby wziąć udział w drugiej edycji katowickiego festiwalu musiałaby zrzec się przyznanego w tym roku tytułu, a tego nie zamierza uczynić. Będzie więc szkolić innych amatorów: - Skoro osiągnęłam już taki poziom, że sama mogę coś innym pokazać i nauczyć, to dlaczego nie.
W tej chwili pani Malwina przygotowuje się już do okresu bożonarodzeniowego. Wypieka i dekoruje pierniczki, które będzie można nabyć na tzw. wyspach w trzech galeriach w: Gnieźnie, Koninie, Toruniu oraz podczas kiermaszu świątecznego na toruńskim rynku. Oprócz tego uruchomiła sprzedaż internetową pierniczków oraz w siedzibie firmy.
Film w zakładce Filmy.
Magdalena Lachowicz
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1291 (45/2016)
Przejdź do forum.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze