Reklama

Wygasi zatrudnianie pracowników interwencyjnych

Strzelno, Urząd Gminy, pracownicy interwencyjni, wygaszenie zatrudnienia
     Wygasi zatrudnianie pracowników interwencyjnych
     W tym roku utrzymanie przez Urząd Gminy ponad 60 pracowników interwencyjnych kosztowało strzeleńskich podatników aż 1.744.687,50 zł. - W przyszłym roku tych pracowników nie będziemy już zatrudniać. Zaoszczędzone pieniądze przeznaczymy na zatrudnienie pracowników stałych - burmistrz tłumaczył radnym.

     Jedną z zaproponowanych przez burmistrza Strzelna Ewarysta Matczaka zmian jeszcze w tegorocznym budżecie było zwiększenie środków na wynagrodzenia dla pracowników gospodarczych.
     Przed głosowaniem nad uchwałą radny Ryszard Chudziński twierdził, że dokładnie przeglądał wszystkie słupki i zastanawiał się, dlaczego na wynagrodzenia dla pracowników gospodarczych w zmianach budżetowych jest zaproponowana dodatkowo kwota aż 135.687,50 zł. - Czy my musimy wydawać tyle pieniędzy na pracowników gospodarczych. Mamy konkretne potrzeby. Ja rozmawiałem pewnego czasu z panem dyrektorem Dariuszem Sieradzkim [dyrektor ZGKiM - przyp. mal] odnośnie kanalizacji ul. św. Anny i pan Sieradzki mi mówił, że za 100.000 zł by tą kanalizację zrobił. A my pieniądze wydajemy na inne rzeczy - mówił radny Chudziński. Zwiększenie planu wydatków na wynagrodzenia dla pracowników gospodarczych zaksięgowane zostało w klasyfikacji budżetowej w rozdziale Gospodarka komunalna i ochrona środowiska w paragrafie Oczyszczanie miast i wsi, gdzie przed zmianą widniała kwota 1.609.000 zł, a po zmianie wynosi 1.744.687,50 zł.
     Burmistrz Ewaryst Matczak stwierdził, że od nowego roku wchodzi w życie nowy kodeks pracy. - Będziemy ograniczać liczbę pracowników interwencyjnych i stopniowo rezygnować z tych pracowników. Myślę, że w przeciągu półtora roku pracowników interwencyjnych w ogóle w gminie już może nie być. Ale zatrudnimy kilkadziesiąt osób na umowy stałe o pracę. Jeśli chodzi o nowych pracowników interwencyjnych, to w przyszłym roku ich zatrudnianie nie będzie miało miejsca - tłumaczył burmistrz.
     Radny Ryszard Chudziński dalej drążył temat. Pytał burmistrza, czy za mało zostało przeznaczonych pieniędzy na pracowników interwencyjnych, czy za dużo ich zostało zatrudnionych i dlatego to tak wyszło. - Mamy koniec roku i my dokładamy jeszcze pieniądze, jest to bardzo duża kwota. A na inne ważne sprawy, np. jak remonty pieniędzy nie mamy. Jak szedłem na sesję i przyglądałem się, jak niektórzy pracownicy interwencyjni pracują, to nic już więcej nie powiem - dodał radny Chudziński.
     Burmistrz bronił się faktem, że pracowników interwencyjnych jest obecnie mniej niż w roku ubiegłym, ale oni jednak są. Z uzyskanych przez nas informacji wynika, że w 2014 r. burmistrz Matczak zatrudniał 70 pracowników interwencyjnych, którzy otrzymywali wynagrodzenie na rękę 1.200 zł miesięcznie, czyli najniższą krajową, która wynosiła 1.680 zł brutto.
     W tym roku burmistrz zatrudnia ponad 60 pracowników interwencyjnych, którzy otrzymują wynagrodzenie 1.750 zł brutto, czyli 1.286,16 zł netto (na rękę).

Magdalena Lachowicz
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1245 (51/2015)

Reklama

 

Przejdź do forum.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości