Rodzice pytali o możliwość nauki w jednej szkole rodzeństwa - gdy młodsze idzie do klasy I, a mieszka w obecnie proponowanym obwodzie innej szkoły; o możliwość przechodzenia całych klas do przyszłej SP 1; o niebezpieczeństwo przebywania w jednym budynku uczniów szkoły podstawowej z gimnazjalistami. Najwięcej emocji wywołało pytanie Wioletty Grządzieli o nierówne traktowanie uczniów mających lekcje na krytej pływalni - ze SP 3 są dowożeni, ze SP 2 w mrozie idą i wracają z pływalni pieszo.
Wioletta Grządziela zwróciła uwagę na problem nie dowożenia dzieci z basenu do budynku Szkoły Podstawowej nr 2. Dzieci po pływaniu przy niskich temperaturach wracają do szkoły mokre i często chorują. Jej wystąpienie spotkało się z szeroką aprobatą rodziców. fot. Damian Stawski ZEBRANIE DWÓJKI W GIMNAZJUM
18 stycznia w ramach wprowadzanej od 1 września reformy oświaty, odbyły się konsultacje z rodzicami Szkoły Podstawowej nr 2 w Mogilnie. Z braku odpowiedniej wielkości pomieszczenia (szkoła nie ma sali sportowej), spotkanie zorganizowane zostało w budynku Gimnazjum. Uczestniczyła w nim grupa około 150 rodziców. Władzę na spotkaniu reprezentowali: przewodnicząca Rady Miejskiej Teresa Kujawa, burmistrz Leszek Duszyński, przewodniczący komisji oświaty Piotr Kaźmierczak oraz dyrektor ZOSiP Jarosław Lorek.
Najważniejszą informacją dla rodziców jaką przekazał burmistrz była propozycja utworzenia na terenie Mogilna trzeciej szkoły podstawowej.
- W zeszłym tygodniu podjąłem, została podjęta taka decyzja, że na terenie miasta Mogilna powstaną trzy szkoły podstawowe - mówił burmistrz. Słowo podjąłem używane było trochę na wyrost. To samo zresztą mówił Jarosław Lorek. - Decyzja o utworzeniu trzech szkół została podjęta w zeszłym tygodniu - mówił dyrektor ZOSiP. Tymczasem właściwą decyzję o utworzeniu trzech placówek w Mogilnie podejmować będą radni przy okazji uchwalania nowych obwodów podczas marcowej sesji. Decyzja jeszcze oficjalnie więc nie zapadła. Burmistrz podkreślał przy tym, że w zamyśle przy utworzeniu trzech szkół podstawowych nikt nie myślał o tym, by Szkoła Podstawowa nr 2 w Mogilnie umarła śmiercią naturalną. - Nie po to budowaliśmy boisko wielofunkcyjne przy szkole Podstawowej nr 2, nie po to stawialiśmy dodatkowy budynek przy szkole - mówił burmistrz.
OBWODY SIĘ KSZTAŁTUJĄ
Największe jednak zainteresowanie budził kształt obwodów szkolnych. - Obwody szkolne musimy powołać, ale jeżeli rodzice będzie chcieli posłać dziecko do innego obwodu szkolnego będą mieli do tego prawo. Dajemy równe szanse wszystkim szkołom, niech się wykażą, niech ze sobą konkurują - tłumaczył burmistrz. Przy tym zaznaczał, że nowe obwody szkolne dotyczą tylko dzieci, które przyjdą do klasy I.
Ostateczna decyzja o tym, jak mają wyglądać obwody szkolne nadal nie zapadła.
- My czekamy na państwa sugestie, opinie, już jedna taka opinia wpłynęła dzisiaj na moje biurko dotycząca zmiany granic obwodów, ale o tym będziemy dyskutować - mówił burmistrz, nie zdradzając jednak o jaką opinię chodzi. Sam dyrektor Lorek mówił na początku swojego wystąpienia, że szczególnie jeżeli chodzi o obwody szkolne są to dopiero propozycje, i po to są właśnie konsultacje by zgłosić uwagi. Do dyrektora ZOSiP w Mogilnie również zostały zgłoszone propozycje. Została zgłoszona propozycja Związku Nauczycielstwa Polskiego oraz Komisji Oświaty odnośnie zmiany obwodów. Jak zaznaczał dyrektor Jarosław Lorek, aktualne propozycje odnośnie obwodów szkolnych pojawiają się na profilu facebook-owym ZOSiP w Mogilnie. Ostateczną wersję obwodów szkolnych burmistrz przedstawi Radzie Miejskiej.
To właśnie na facebook-u ZOSiP rodzice mogą zgłaszać swoje uwagi. Mogą również to robić za pośrednictwem emaila: [email protected].
W tej chwili w Internecie krążą trzy propozycje obwodów szkolnych na terenie Mogilna i płynne zmiany dotyczą przede wszystkim obwodów nowej Szkoły Podstawowej nr 1 w Mogilnie (w budynku gimnazjum) oraz właśnie Szkoły Podstawowej nr 2. Ostatnią wersję obwodów z 21 stycznia dotyczącą trzech szkół mogileńskich przedstawiamy obok w ramce.
Jak dodał dyrektor Lorek nikt wcześniej nie wiedział jak wyglądały obwody szkolne i rodzice posyłali dzieci według własnego uznania do różnych szkół, jeżeli były wolne miejsca. Jedyny problem jak mówił dyrektor dotyczy Szkoły Podstawowej nr 3, w której maksymalnie powstać mogą tylko trzy oddziały. Tak samo nie ma możliwości by Szkoła Podstawowa nr 2 przyjęła aż pięć oddziałów, jak to miało miejsce w przeszłości. - Od 1 września przewidujemy utworzenie siedmiu oddziałów w tych trzech placówkach - mówił dyrektor.
Przewodnicząca Teresa Kujawa zwracała uwagę, że w przypadku pozostawienia dwóch szkół, w jednej z nich musiałaby zostać utworzona druga zmiana, a dzieci uczyłyby się do 1800. Mówiła również, że obwody szkolne są tylko na papierze, a rodzic ma prawo dokonania wyboru, do której szkoły pośle swoje dziecko. - W sytuacji kiedy jest dużo dzieci to szkoła musi przyjąć wszystkich, w tej sytuacji jaka jest przez niż demograficznym jest możliwość wyboru - mówiła Teresa Kujawa.
Dzięki Alinie Dobersztyn rodzice dowiedzieli się, że regulamin wewnętrzny szkoły ma pierwszeństwo przed utworzonymi obwodami fot. Damian Stawski SZKOŁA PRZYGOTOWANA
Warunki jakie posiada Szkoła Podstawowa nr 2 wychwalała również jej dyrektor Aleksandra Zielińska - Duda. Zapewniała, że sale lekcyjne są świetnie przygotowane, szkoła dysponuje doświadczonymi pedagogami, w salach lekcyjnych znajdują się tablice interaktywne, a od niedawna szkole służy również boisko wielofunkcyjne. Dodatkowo jak zaznaczała, SP 2 jest jedyną szkołą wyróżnioną przez Kuratora Oświaty za wynik sprawdzianu szóstoklasisty w 2016 r.
Dyrektor mówiła również o tym, że od niedawna uruchomione zostało również dowożenie uczniów do hali oraz na basen. Młodsze dzieci uczęszczają na zajęcia basenowe pod okiem nauczycieli i instruktorów pływania, których w SP 2 w Mogilnie jest czterech. W przemieszczaniu się na basen ułatwia również dobre połączenie przez ul. Armii Krajowej (aleje prowadzące przez tzw. bagna).
RODZEŃSTWO, PRZECHODZENIE CAŁYCH KLAS
Jedno z ciekawszych pytań podczas spotkania zadała radna Rady Miejskiej, jednocześnie nauczycielka w SP 2 Alina Dobersztyn. Pytała, czy jeżeli rodzic jedno ze swoich dzieci ma np. w IV klasie podstawówki, a drugie dziecko przychodzi do I klasy, ale jest już z innego obwodu - czy wtedy to dziecko ma pierwszeństwo zgodnie z wewnętrznym regulaminem szkoły (są rodzeństwem), czy podlegają pod uchwalone obwody. Burmistrz Duszyński odpowiedział krótko: - Nie ma żadnego problemu.
Pytano również o możliwość przejścia uczniów do innych szkół. Wyjaśniono, że jest możliwość przejścia, ale całego oddziału (całej klasy) do tworzącej się obecnie SP 1 (w budynku gimnazjum), ale tylko w przypadku obecnej klasy III (od 1 września klasy IV) oraz w przypadku obecnej klasy VI (od 1 września klasy VII).
Rodzice dopytywali jacy nauczyciele będą uczyć ich dzieci w SP 2, chodziło o edukację wczesnoszkolną. Dyrektor Lorek wyjaśniał dość ogólnikowo: - Jest bardzo duże prawdopodobieństwo, że będą to nauczyciele ze Szkoły Podstawowej nr 2 lub ze Szkoły Podstawowej nr 3.
Innym zmartwieniem jednej z mam była możliwość uczenia się w jednej szkole gimnazjalistów z uczniami ze szkoły podstawowej. Problemem według niej miałaby być zbyt duża różnica wieku. Przewodnicząca Kujawa tłumaczyła, że już wcześniej w 1999 r. była wprowadzana reforma oświaty, kiedy powstawały gimnazja. Wtedy również były takie sytuacje, że w jednym budynku uczyli się uczniowie ze szkoły podstawowej wraz z gimnazjalistami i mimo jak mówiła przewodnicząca „trudnego wieku młodych” nauczyciele podołali. - Nie ma żadnego problemu - zapewniała Teresa Kujawa.
GRANICE OBWODÓW SZKÓŁ MIEJSKICH (ostatnia dostępna wersja z 21 stycznia)
NA PŁYWALNIĘ W MROZIE
Największe poruszenie wśród rodziców wywołał temat dowozu dzieci ze SP 2 na krytą pływalnię zlokalizowaną przy budynku gimnazjum. Jak mówiła jedna z mam - Wioletta Grządziela - warunek dowozu dzieci na basen nie jest spełniany.
- Mówiliście, że od przyszłego roku będziecie traktować szkoły równo, a ja uważam, że nasza szkoła przegrywa już w przedbiegach. Jestem bardzo zadowolona z tej szkoły, mam w niej dwójkę dzieci. Jedynym mankamentem, tym co mi przeszkadza jest to, że dzieci z klas IV-VI na basen muszą chodzić pieszo. Czy jest deszcz, czy jest śnieg, czy jest minus 10 stopni, z tego basenu wracają po zajęciach również na pieszo. Dzieci ze szkoły podstawowej nr 3 są dowożone na basen i odwożone, a nasze muszą chodzić - mówiła matka dwójki dzieci. Za swoje wystąpienie mieszkanka odebrała duże oklaski i wyraźne poparcie.
Sytuację jeszcze bardziej zaogniła Teresa Kujawa, która próbowała wyjaśnić: - Prosty rachunek matematyczny. Ze szkoły nr 2 do pływalni jest maksymalnie 300 metrów. Rodzice szybko zauważyli, że jest to nieprawdą. Wioletta Grządziela mówiła dalej: - Ile dzieci jest teraz chorych. Ja mojej córce nie pozwolę, by przy minus 10 stopni ćwiczyć na basenie, dlatego że uważam, że jest to niehumanitarne - grzmiała mieszkanka. Wtórowały jej inne mamy. - Nasze dzieci są gorsze, bo my mamy bliżej do basenu? Włosy są mokre i dziecko jest chore - mówiła inna z pań z sali.
Teresa Kujawa próbowała zakończyć dyskusję na ten temat i zwróciła się do burmistrza Leszka Duszyńskiego: - Rozumie pan ten postulat panie burmistrzu? Skoro ze szkoły nr 3 dzieci są przewożone, to rodzice ze szkoły nr 2 też chcą by były dowożone. O wniosku Wioletty Grządzieli, radna Kujawa mówiła również w trakcie poniedziałkowych komisji Rady Miejskiej (czytaj poniżej).
Dyrektor Aleksandra Zielińska-Duda zapewniła rodziców, że tę sytuację wyjaśni.
- Proszę państwa, odbiegamy od tematyki. Od niedawna jest możliwość, że dzieci mogą jechać autobusem również z basenu. Jeżeli się tak nie dzieje, a dowiaduje się o tym od państwa, ja to wyjaśnię - mówiła dyrektor.
Damian Stawski
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1302 (4/2017)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze