Reklama

Wykształcenie kluczem do zostania komendantem

Leszek Duszyński przerywa dotychczasową praktykę łączenia funkcji w OSP i w ratuszu
     Wykształcenie kluczem do zostania komendantem
     Mirosław Leszczyński komendantem gminnym już jest, ale w OSP. Na objęcie pół etatu w ratuszu na stanowisku komendanta gminnego ochrony przeciwpożarowej ma nikłe szanse. Wszystko przez brak specjalistycznego wykształcenia. Tę rundę pojedynku wygra prawdopodobnie Zbigniew Sitarz.

Mirosław Leszczyński był zagorzałym przeciwnikiem ponownego wyboru Leszka Duszyńskiego na fotel burmistrza. Na zdjęciu, zajadając chleb ze smalcem
i skwarkami, agituje w listopadzie 2010 r. na parkingu przy sklepie PSS „Społem” za kandydaturą starosty Tomasza Barczaka z PSL.
              fot. Marek Holak Zbigniew Sitarz z Bystrzycy startował do Rady Powiatu Mogileńskiego z listy Platformy Obywatelskiej w okręgu mogileńskim. Radnym nie został. Do tej pory nie pełnił w samorządzie lokalnym żadnych stanowisk. W Państwowej Straży Pożarnej doszedł do stopnia kapitana.
       fot. Joanna Świetnicka

     W piątek 29 lipca upłynął termin zgłoszeń w konkursie na samodzielne stanowisko komendanta gminnego ochrony przeciwpożarowej w Urzędzie Miejskim w Mogilnie.
     Z naszych informacji wynika, że dokumenty złożyli dwaj kandydaci: Zbigniew Sitarz z Bystrzycy, emerytowany funkcjonariusz KP PSP Mogilno oraz inspektor podatkowy z wydziału finansowego mogileńskiego ratusza Mirosław Leszczyński z Goryszewa (gm. Mogilno). Co ciekawe, choć Leszczyński jest urzędnikiem gminnym, jego dokumenty, jak ustaliliśmy, przyniósł w piątek po południu do sekretariatu burmistrza jeden z pracowników Starostwa Powiatowego w Mogilnie. Burmistrz Leszek Duszyński ogłosił konkurs 10 miesięcy po tym, jak funkcję gminnego komendanta ochrony przeciwpożarowej przestał pełnić PSL-owski działacz Jan Pawlak z Wylatowa. Z dniem 30 września 2010 r. przeszedł na emeryturę. Jego obowiązki przez ten cały czas wykonują urzędnicy z innych wydziałów: inspektor ds. administracyjnych Izabela Kuss oraz inspektor ds. obrony cywilnej Stanisław Piński.    

     Jan Pawlak był ostatnim, który łączył z urzędu dwie funkcje: był zarówno komendantem gminnym OSP, jak i komendantem gminnym ochrony przeciwpożarowej w Urzędzie Miejskim. Zasada łączenia tych stanowisk panowała za czasów poprzednich burmistrzów: Stanisława Łaganowskiego i Jacka Kraśnego. Prawo nie zabrania łączyć tych funkcji, ale także niczego burmistrzowi w tej kwestii nie nakazuje. (patrz ramka)
     Burmistrz Leszek Duszyński zerwał z dotychczasową wieloletnią praktyką automatycznej nominacji komendanta gminnego OSP na stanowisko urzędnicze - komendanta gminnego ochrony przeciwpożarowej mogileńskiego ratusza.
     Wybrany 8 kwietnia na stanowisko komendanta gminnego OSP Mirosław Leszczyński (wakat po Janie Pawlaku), nie został automatycznie komendantem gminnym ochrony przeciwpożarowej.
Burmistrz Duszyński rozpisał 13 lipca konkurs na to stanowisko.
     To nie pierwsze zwarcie Zbigniewa Sitarza z Mirosławem Leszczyńskim.

Reklama
CO MÓWIĄ PRZEPISY
Artykuł 32, ustęp 3a ustawy
o ochronie przeciwpożarowej:
Burmistrz może zatrudnić komendanta gminnego ochrony przeciwpożarowej. Na stanowisku komendanta gminnego ochrony przeciwpożarowej może być także zatrudniony komendant gminny związku ochotniczych straży pożarnych.

     Pierwsze miało charakter korespondencyjny i odbyło się właśnie przed wyborami komendanta gminnego OSP 8 kwietnia w Goryszewie. Wygrał je Mirosław Leszczyński z PSL-u. Zbigniew Sitarz nie miał żadnych szans na stanowisko komendanta gminnego OSP, gdyż w ostatnich wyborach samorządowych startował z listy Platformy Obywatelskiej. OSP tymczasem w gminie Mogilno, zwłaszcza w południowej części gminy (Kwieciszewo, Gębice) zdominowane jest przez polityków i działaczy PSL i SLD. Pojedynek był korespondencyjny, bo Sitarz nie zdecydował się ostatecznie na start w wyborach.
     Cztery miesiące temu w Goryszewie wygrał Mirosław Leszczyński, pokonując innego kandydata Remigiusza Gałczyńskiego.
     Jak się okazuje, kluczowe, zarówno przy wyborach kwietniowych gminnego komendanta OSP, jak i wyborach sierpniowych komendanta gminnego ochrony przeciwpożarowej jest wykształcenie.
       Już podczas wyborów 8 kwietnia w Goryszewie prezes OSP w gminie Mogilno Ryszard Strzelecki z Gębic stanął po stronie kandydatury Leszczyńskiego, mówiąc, że burmistrz Mogilna stawia wymagania, aby przyszły komendant gminny OSP w Mogilnie miał wyższe wykształcenie. Zakładał, że Leszczyński po wyborze automatycznie zostanie komendantem gminnym ochrony przeciwpożarowej.
Tak się jednak nie stało. 
     Leszek Duszyński powiedział reporterowi, że kompletnie nie interesuje go, jakie wykształcenie ma mieć komendant gminy OSP. - To wewnętrzna sprawa tej organizacji - mówi w rozmowie z reporterem.
       Za to w ogłoszonym przez siebie konkursie zaznaczył, że preferował będzie u kandydatów wyższe wykształcenie z zakresu ochrony przeciwpożarowej oraz co najmniej 4-letni staż pracy na stanowisku kierowniczym związanym z ochroną przeciwpożarową. Tym razem wykształcenie daje przewagę kandydatowi PO Zbigniewowi Sitarzowi. Mirosław Leszczyński tak specjalistycznego wykształcenia nie posiada.
     Spytaliśmy wiceburmistrza Jarosława Ciesielskiego, który po rozmowie kwalifikacyjnej z kandydatami przedstawi burmistrzowi wyniki rozmów, kiedy to nastąpi. Wiceburmistrz potwierdził tylko to, że na konkurs wpłynęły dwie koperty z kandydaturami. Odmówił podania nazwisk. - Nie doszło jeszcze do oceny formalnej kandydatów, czyli sprawdzenia tego, czy spełniają wymogi konkursowe nałożone przez burmistrza. Tym samym, czy przejdą I etap konkursu - mówi nam Jarosław Ciesielski. Na wyniki konkursu trzeba będzie poczekać kilkanaście dni.

Marek Holak
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1016 (31/2011)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości